Tydzień prawdy dla SpaceX. Wyniki to dopiero początek

1 godzina temu

Dziś po zakończeniu sesji w USA SpaceX opublikuje pierwszy raport kwartalny od giełdowego debiutu. Będzie to zarazem pierwszy poważny test czy wyniki spółki uzasadniają wycenę po IPO. Można więc spodziewać się zwiększonej zmienności kursu akcji, choć w przypadku SpaceX nie będzie to nic nadzwyczajnego. Walory sprzedawane w ofercie publicznej po 135 dolarów zdrożały do połowy czerwca do blisko 230 dolarów, co oznaczało wycenę spółki przekraczającą 3 bln dolarów. Od tego czasu kurs spadł jednak o 48 proc. i w tej chwili akcje kosztują około 115 dolarów. Dodatkowym źródłem niepewności jest wygasający 6 sierpnia pierwszy okres lock-up, który może zwiększyć podaż akcji ze strony pracowników i wczesnych inwestorów. Rynek będzie również uważnie wsłuchiwał się w komentarze Elona Muska dotyczące ewentualnego połączenia SpaceX z Teslą, mimo iż w ostatnich dniach miliarder dementował medialne spekulacje na ten temat.

Raport kwartalny i koniec lock-upu mogą zwiększyć zmienność

Trudno dziś znaleźć spółkę, która budziłaby wśród inwestorów równie silne emocje jak SpaceX. W tym tygodniu na spółkę czekają dwa wydarzenia, które mogą dodatkowo zwiększyć i tak już wysoką zmienność kursu akcji. Dziś po godzinie 22 czasu polskiego firma opublikuje pierwszy raport kwartalny od debiutu giełdowego. Znacznie większe znaczenie może mieć jednak czwartkowe zakończenie pierwszego okresu lock-up. Od tego dnia pracownicy oraz inwestorzy, którzy finansowali rozwój SpaceX na wczesnym etapie, po raz pierwszy będą mogli sprzedać część swoich akcji. W skrajnym scenariuszu na rynek mogłyby trafić walory o wartości choćby kilkuset miliardów dolarów, wyraźnie zwiększając liczbę akcji dostępnych w obrocie.

Skala sprzedaży akcji pozostaje największą niewiadomą

Sam termin zakończenia okresu lock-up był znany już w momencie debiutu giełdowego, dlatego rynek miał wiele miesięcy, by uwzględnić go w wycenach. Największą niewiadomą pozostaje jednak skala sprzedaży akcji przez dotychczasowych akcjonariuszy. To właśnie dlatego tak duże znaczenie będą miały dzisiejsze wyniki kwartalne. jeżeli okażą się słabsze od oczekiwań, część inwestorów może zdecydować się na realizację zysków, zwiększając presję podażową. o ile jednak SpaceX pozytywnie zaskoczy rynek, wielu akcjonariuszy może odłożyć decyzję o sprzedaży, licząc na dalszy wzrost wartości spółki.

Rynek sprawdzi, czy rekordowe IPO miało uzasadnienie

Połączenie pierwszej publikacji wyników kwartalnych z następującym dwa dni później zakończeniem lock-up sprawia, iż będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń tego roku dla amerykańskiego rynku akcji. Zwykle raport kwartalny wpływa przede wszystkim na notowania jednej spółki. Tym razem inwestorzy będą oceniali, czy największy debiut giełdowy w historii rzeczywiście zasługuje na swoją rekordową wycenę.

Plotki o połączeniu z Teslą wracają w tle wyników

Jednym z tematów, na który inwestorzy będą dziś szczególnie wyczuleni, pozostają plotki o ewentualnym połączeniu SpaceX z Teslą. Choć Elon Musk w ostatnich dniach zdementował medialne doniesienia, rynek z pewnością będzie uważnie analizował każde jego słowo. W przypadku SpaceX trudno bowiem oddzielić spółkę od jej założyciela. Musk jest jednocześnie wizjonerem, głównym inżynierem, strategicznym liderem i twarzą całego przedsięwzięcia. To właśnie wiara w jego zdolność do realizacji najbardziej ambitnych projektów sprawia, iż inwestorzy są gotowi płacić za akcje SpaceX znacznie więcej niż za większość innych spółek technologicznych. Taka premia działa jednak w obie strony. Każda kontrowersja wokół Muska, jego polityczne wypowiedzi czy wydarzenia dotyczące Tesli lub platformy X mogą niemal natychmiast wpływać na notowania SpaceX. Zachowanie inwestorów po publikacji wyników i zakończeniu okresu lock-up pokaże, czy przez cały czas bezwarunkowo wierzą w wizję Muska, czy też uznają, iż nadszedł dobry moment, by zrealizować część zysków.

Starlink pozostaje najważniejszym filarem biznesu

SpaceX opiera działalność na trzech filarach: Starlink, segmencie kosmicznym oraz sztucznej inteligencji. Zdecydowanie najważniejszą i najbardziej dochodową częścią biznesu pozostaje Starlink. W pierwszym kwartale 2026 roku spółka osiągnęła 4,69 mld dolarów przychodów. To właśnie Starlink odpowiada dziś za większość przepływów pieniężnych grupy i wypracowuje marżę operacyjną sięgającą około 36,5%. Segment sztucznej inteligencji znajduje się natomiast w fazie intensywnych inwestycji i mocno obciąża bieżące wyniki finansowe. Z kolei działalność kosmiczna, mimo atrakcyjnych marż na wynoszeniu ładunków na orbitę, pozostaje kosztowna z powodu ogromnych wydatków na rozwój programu Starship. Taka struktura biznesu sprawia, iż SpaceX trudno wyceniać dzięki tradycyjnych wskaźników, np. forward P/E. Spółka przez cały czas ponosi straty na etapie intensywnego wzrostu, dlatego klasyczny wskaźnik ceny do zysku jest w tej chwili mało użyteczny. Inwestorzy wyceniają przede wszystkim długoterminowy potencjał konstelacji Starlink oraz rozwój infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją.

Wall Street wycenia przede wszystkim przyszłość

Mimo tych wątpliwości Wall Street pozostaje wyjątkowo optymistyczna. Średnia cena docelowa wyznaczana przez analityków wynosi 236 dolarów, czyli ponad dwukrotnie więcej od obecnego kursu. Rynek nie wycenia dziś SpaceX przez pryzmat obecnych zysków, ale przyszłego potencjału. Inwestorzy wierzą, iż spółka zbuduje infrastrukturę, która stanie się fundamentem kolejnej technologicznej rewolucji, zarówno w kosmosie, jak i w obszarze sztucznej inteligencji. Skalę tych oczekiwań dobrze pokazuje porównanie z Nvidią. Tylko w pierwszym kwartale 2026 roku Nvidia osiągnęła 58,3 mld dolarów zysku netto, czyli ponad trzykrotnie więcej niż wyniosły przychody SpaceX w całym 2025 roku. Kupując dziś akcje SpaceX, inwestorzy płacą więc przede wszystkim za obietnicę przyszłości. Historia rynków kapitałowych pokazuje jednak, iż choćby najbardziej spektakularna wizja prędzej czy później musi zostać potwierdzona wynikami finansowymi.


O autorze

Paweł Majtkowski – analityk eToro na polskim rynku, który dzieli się swoim cotygodniowym komentarzem na temat najnowszych informacji giełdowych. Paweł jest uznanym ekspertem rynków finansowych z dużym doświadczeniem jako analityk w instytucjach finansowych. Jest on też jednym z najczęściej cytowanych ekspertów w dziedzinie gospodarki i rynków finansowych w Polsce. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Jest także autorem wielu publikacji z zakresu inwestowania, finansów osobistych i gospodarki.

Idź do oryginalnego materiału