Warszawa, 16.06.2026 (ISBnews) – Codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 3,4% r/r w maju br., wobec 3,7% wzrostu w kwietniu i 3,8% w marcu, wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito.
Jak wynika z raportu pt. „Indeks cen w sklepach detalicznych”, ceny w sklepach wciąż rosną, ale sam wzrost jest coraz mniejszy, co w dużej mierze jest efektem cen żywności, które w maju poszły w górę r/r o 2,4%, czyli poniżej ogólnej wartości inflacji podawanej przez GUS. Ponadto wzrost jest wyraźnie niższy niż w poprzednich miesiącach – w kwietniu i marcu wyniósł odpowiednio 3,3% i 3,2% r/r.
Zdaniem Anny Motylskiej-Kuźmy z Uniwersytetu DSW Ideis, obecny odczyt oznacza zauważalne przyspieszenie procesu stabilizacji cen w jednej z najważniejszych kategorii zakupowych dla gospodarstw domowych. Istotne jest to, iż obserwowane wyhamowanie nie wynika wyłącznie z efektów statystycznych czy wysokiej bazy odniesienia. Według wstępnych danych GUS, ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadły w maju o około 1% względem kwietnia.
„Mamy do czynienia z okresową korektą cenową w części kategorii żywnościowych. Na taki obraz rynku zasadniczo mogło wpłynąć kilka czynników. Po pierwsze, utrzymała się silna konkurencja pomiędzy sieciami handlowymi, które w warunkach wysokiej wrażliwości cenowej konsumentów mają ograniczone możliwości dalszego podnoszenia cen. Po drugie, poprawiła się sytuacja podażowa w części kategorii żywnościowych, zwłaszcza produktów sezonowych. Po trzecie, relatywnie stabilne pozostają koszty importu, wspierane przez stosunkowo mocnego złotego” – powiedziała Motylska-Kuźma, cytowana w komunikacie.
Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito podkreślił, iż w tej chwili żywność drożeje wolniej niż reszta koszyka detalicznego, bo jest ona szczególnie wrażliwa na konkurencję cenową i to właśnie tu rywalizacja między sieciami jest najbardziej odczuwalna.
„Powyższy wynik żywności, będący poniżej CPI, to z kolei efekt tego, iż koszyk GUS obejmuje szerszy zakres dóbr i usług, w tym te które w ostatnim czasie drożały szybciej. Natomiast sam rynek żywnościowy w sklepach, w obliczu dużej podaży i walki dyskontów o klienta, zwolnił. To dobra informacja szczególnie dla gospodarstw domowych o niższych dochodach, gdzie żywność stanowi znaczącą część ich wydatków” – skomentował ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.
Motylska-Kuźma oceniła, iż najnowsze dane potwierdzają prognozy z początku roku, sprzed eskalacji konfliktu amerykańsko-irańskiego. Wskazywały one, iż możliwe będzie dalsze ograniczanie dynamiki wzrostu cen. w tej chwili widać, iż te procesy rzeczywiście zachodzą, jednak nie oznacza to, iż presja kosztowa zniknęła. przez cały czas widać wzrost kosztów energii oraz paliw w ujęciu rocznym, co wpływa na funkcjonowanie całego łańcucha dostaw. Oznacza to, iż ceny w sklepach pozostają podatne na ewentualne zewnętrzne szoki kosztowe.
„Wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polskie ceny detaliczne jest pośredni, bowiem dociera do nas przede wszystkim przez ceny ropy, koszty transportu morskiego i globalne notowania surowców rolnych. Tymczasem żaden z tych mechanizmów nie uruchomił się w skali, która przełożyłaby się na wyraźny wzrost cen w polskich sklepach. Do tego sieci handlowe, obawiając się utraty klientów, postawiły na utrzymanie konkurencyjnych cen, a nie na ich podnoszenie. Zamiast przerzucać potencjalne ryzyka kosztowe na konsumenta, część z nich wzięły na siebie. To dowód na dojrzałość rynku i ogromną siłę konkurencji, szczególnie między dyskontami” – dodał ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.
Ekspertka z Uniwersytetu DSW Ideis podkreśliła, iż wpływ wydarzeń geopolitycznych na ceny detaliczne często pojawia się z opóźnieniem. Koszty energii, paliw czy transportu przez cały czas pozostają ważnym elementem kształtującym ceny w handlu detalicznym, jednak w maju zostały one przyćmione przez czynniki działające w przeciwnym kierunku. Można więc powiedzieć, iż rynek okazał się bardziej odporny na zewnętrzne szoki kosztowe, niż zakładano jeszcze kilka miesięcy temu, ale ryzyko ponownego wzrostu presji cenowej w przypadku pogorszenia sytuacji geopolitycznej przez cały czas pozostaje aktualne.
Raport dotyczył 17 kategorii i ponad 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku. Łącznie zestawiono ze sobą blisko 90 tys. cen detalicznych z prawie 41 tys. sklepów należących do 62 sieci handlowych. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience oraz cash&carry docierające ze swoją ofertą do większości konsumentów w Polsce.
(ISBnews)

2 godzin temu














