Presja regulacyjna w Unii Europejskiej doprowadziła do poważnej luki w ochronie upraw. Z najnowszego zestawienia opublikowanego przez organizację CropLife Europe wynika, iż od 2019 roku z rynku wycofane zostały aż 93 substancje czynne. W analogicznym okresie unijne instytucje dopuściły do użytku zaledwie jedną nową cząsteczkę. Taki bilans stawia polskie rolnictwo przed ogromnym wyzwaniem technologicznym i ekonomicznym.
Wycofane substancje czynne bez następców
Dane zgromadzone na podstawie oficjalnych rozstrzygnięć Stałego Komitetu ds. Roślin, Zwierząt, Żywności i Pasz (SCoPAFF) wykazują olbrzymią przewagę decyzji odmownych nad rejestracyjnymi. O ile proces wykreślania dotychczas stosowanych cząsteczek przebiega bardzo sprawnie, o tyle wprowadzanie ich nowocześniejszych i bezpieczniejszych odpowiedników praktycznie stanęło w miejscu.
W efekcie producenci rolni stają przed problemem ubytku środków do zwalczania patogenów grzybowych, szkodników oraz chwastów. Sytuację na polach komplikuje także przebieg pogody. Ocieplenie klimatu sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się gatunków dotąd nietypowych dla naszej szerokości geograficznej.
Brak rotacji cząsteczek to prosta droga do odporności agrofagów
Skreślenie preparatu z rejestru nie eliminuje zagrożenia ze strony agrofagów. W rzeczywistości presja chorób i szkodników pozostaje na niezmienionym poziomie, podczas gdy rolnicy mają do dyspozycji coraz bardziej ograniczoną paletę środków.
Brak odpowiednich zamienników generuje szereg konkretnych utrudnień w codziennej praktyce rolniczej:
- Kryzys w uprawach małoobszarowych – w przypadku warzyw, owoców czy ziół koncernom chemicznym często nie opłaca się ponosić wysokich kosztów długotrwałej rejestracji.
- Nasilanie się zjawiska rezystancji – wielokrotne zabiegi opierające się na tej samej grupie chemicznej przyspieszają uodparnianie się agrofagów na jedyne dostępne preparaty.
- Gorsze efekty integrowanej ochrony (IPM) – skuteczna ochrona zintegrowana wymaga elastycznego łącznia metod biologicznych, agrotechnicznych oraz chemicznych. Uszczuplenie tego ostatniego filaru obniża efektywność całego systemu.
Procedury pod lupą: 12 lat badań i surowe wymagania
Wprowadzenie nowej substancji czynnej na rynek Unii Europejskiej nakłada na podmioty zgłaszające wymogi porównywalne z rejestracją leków dla ludzi. Wdrożenie nowego środka do obrotu wiąże się z wieloletnim procesem badawczym.
Droga nowej substancji na rynek UE:
- Średni czas trwania procedury rejestracyjnej wynosi 12 lat.
- Każda cząsteczka musi przejść ponad 150 specjalistycznych testów (obejmujących m.in. toksykologię, wpływ na organizmy pożyteczne, pozostałości w plonie, retencję w glebie i wodzie).
- Zaledwie 1 na 160 000 badanych związków przechodzi pomyślnie pełną ścieżkę weryfikacyjną.
Wysokie standardy mają na celu ochronę zdrowia konsumentów oraz środowiska, jednak przewlekłość i skomplikowanie procedur mocno opóźniają debiut rynkowy nowych cząsteczek.
Środki biologiczne w biurokratycznej pułapce
Przełomem w zastępowaniu wycofywanych preparatów chemicznych miały stać się rozwiązania biologiczne, oparte na mikroorganizmach oraz wyciągach naturalnych. Praktyka pokazuje jednak, iż rynek ten zderza się z podobną barierą prawną.
Unijne ramy regulacyjne nie zostały w pełni dostosowane do specyfiki biologicznych środków ochrony roślin. W efekcie preparaty te podlegają zbliżonym, czasoochłonnym procedurom, co wstrzymuje ich komercyjne wdrożenie i uniemożliwia szybkie zastąpienie tradycyjnej chemii.
Globalna presja na plony a europejskie ograniczenia
Według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), choroby i szkodniki niszczą rocznie do 40% globalnych plonów, generując przy tym straty sięgające 220 miliardów dolarów. W perspektywie do 2050 roku światowa produkcja żywności musi wzrosnąć o około 50%, aby zaspokoić potrzeby populacji liczącej 10 miliardów ludzi.
W tych warunkach systematyczne uszczuplanie portfela środków ochrony roślin w UE stawia pod znakiem zapytania konkurencyjność europejskiego rolnictwa na tle rynków światowych. Pewną nadzieją dla branży jest zapowiadany przez Komisję Europejską pakiet Food and Feed Safety Omnibus, którego celem ma być odblokowanie zatorów administracyjnych i przyspieszenie ścieżki rejestracyjnej dla bezpiecznych technologii.
źródło: Crop Life

6 godzin temu













