Ukraińska Rada Rolna otwarcie przyznaje: bez długiego okresu przejściowego tamtejsi producenci nie udźwigną unijnych standardów. Za tym postulatem stoi coś więcej niż ostrożność – to skala gospodarstw, przy której nasze rodzinne struktury wyglądają jak działki.
Sami proszą o czas
Ukraińska Rada Rolna (BAP-UAC), zrzeszająca małych i średnich producentów, nie owija w bawełnę: wielu tamtejszych rolników będzie miało poważny problem z dostosowaniem się do unijnych wymagań w zakresie pestycydów i standardów produkcji. Zdaniem organizacji po akcesji niezbędny będzie przynajmniej 10-letni okres przejściowy.
To sygnał wart odnotowania – nie Bruksela każe czekać, tylko sama strona ukraińska mówi wprost, iż szybsza integracja byłaby nierealna.
1000-2000 ha to tam „średniak”
Skala różnicy tłumaczy, skąd ta ostrożność. Według BAP-UAC 60% ukraińskich gospodarstw ma 1000-2000 ha i specjalizuje się w zbożach, mleku i wieprzowinie. Takie gospodarstwa klasyfikowane są tam jako średnie.
Dla porównania: średni areał w UE to 17,8 ha, a 63% unijnych gospodarstw ma mniej niż 5 ha. To nie jest różnica kilkukrotna – to inna liga.
- Koszty jednostkowe. Struktury rzędu 1500 ha operują w zupełnie innej pozycji kosztowej niż nasze gospodarstwa rodzinne.
- Koperty dopłat. WPR była kalibrowana pod rolnictwo rodzinne. Wejście gracza takiej skali to pytanie o przetasowanie środków między krajami członkowskimi.
- Wolumeny na rynku zbóż. Ukraina to już dziś 24 mln ton pszenicy i 30,9 mln ton kukurydzy rocznie, z mocną pozycją eksportową. Pełne otwarcie unijnego rynku to inny bilans podaży w całej Wspólnocie.
Nie tylko zagrożenie
W unijnym planie białkowym Ukrainę traktuje się też jako partnera – kraj, który po akcesji mógłby podnieść samowystarczalność UE w białku roślinnym z 76% do 86%. Dla sektora paszowego i przetwórczego to potencjalna korzyść, nie tylko ryzyko.
10-letnia przejściówka, o którą proszą sami Ukraińcy, pokazuje, iż choćby w optymistycznym scenariuszu nie ma mowy o szybkiej, pełnej integracji rynkowej. Pytanie, które zostaje otwarte, to jak w praktyce zostaną skonstruowane mechanizmy ochronne dla mniejszych gospodarstw na czas tego okresu – i czy w ogóle powstaną, zanim temat akcesji wejdzie w fazę konkretnych negocjacji.
źródło: IERGŻ

1 godzina temu
















