Umowa handlowa UE-Australia staje się kolejnym punktem zapalnym na linii Bruksela–rolnicy, budząc uzasadnione obawy o przyszłość europejskiego sektora mięsnego i cukrowego w obliczu nadchodzącej liberalizacji handlu z Antypodami.
Podczas gdy Komisja Europejska szuka dostępu do australijskich surowców krytycznych, takich jak lit czy metale ziem rzadkich, europejska wieś mówi „dość”. Organizacje zrzeszone w Copa Cogeca alarmują, iż rolnictwo po raz kolejny staje się kartą przetargową w wielkiej grze dyplomatycznej.
Copa Cogeca ostrzega: Umowa handlowa UE-Australia zdestabilizuje rynek
Obecnie negocjowana umowa handlowa UE-Australia jest postrzegana przez organizacje rolnicze jako bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego i stabilności dochodów w UE. Głównym argumentem podnoszonym przez ekspertów jest rażąca dysproporcja w standardach produkcji. Europejscy gospodarze, w tym producenci z Polski, muszą spełniać wyśrubowane normy Zielonego Ładu, podczas gdy tani import z Australii korzysta z metod upraw i chowu niedozwolonych we Wspólnocie.
Sytuacja jest tym trudniejsza, iż sektor znajduje się w tzw. „kleszczach handlowych”. Z jednej strony wciąż niepewny los i zawieszenie umowy z Mercosurem buduje atmosferę niepewności, a z drugiej – forsowana umowa handlowa UE-Australia grozi skumulowanym napływem towarów z obu półkul jednocześnie.
Rekordowa podaż i presja cenowa
Nie bez znaczenia pozostaje obecna sytuacja makroekonomiczna. Przy rekordowej podaży zbóż i mięsa na rynkach światowych (notowanej m.in. w Australii i Argentynie), każde dodatkowe otwarcie granic uderza w i tak już niskie ceny skupu. Silna presja ze strony kursu dolara oraz wysokie ceny ropy naftowej (gazu) sprawiają, iż koszty produkcji w Europie rosną, podczas gdy ceny terminowe (nowy zbiór zbóż) na giełdach są zbliżone do obecnych przez prognozy masowego importu. Polscy producenci wołowiny, baraniny i cukru mogą niedługo stracić konkurencyjność na rzecz tańszych towarów z Antypodów.
Najczęściej zadawane pytania
1. Jak umowa handlowa UE-Australia wpłynie na rynek mięsa? Australia to jeden z największych eksporterów wołowiny i baraniny. Liberalizacja handlu może doprowadzić do zwiększenia bezcłowych kontyngentów, co przy niższych kosztach produkcji w Australii wywrze silną presję spadkową na ceny skupu żywca w UE.
2. O co chodzi z „klauzulami lustrzanymi” w negocjacjach? Rolnicy domagają się, aby produkty importowane z Australii musiały spełniać identyczne normy środowiskowe i dobrostanowe, jakie obowiązują w Unii Europejskiej. w tej chwili Australia stosuje środki ochrony roślin, które w Europie są wycofane z użytku.
3. Czy umowa z Mercosurem i Australią zostaną podpisane razem? Istnieje obawa, iż Komisja Europejska zastosuje tzw. procedurę splittingu, rozdzielając część handlową od politycznej, by przyspieszyć wdrożenie obu umów mimo oporu niektórych państw członkowskich.
Źródło: Opracowanie redakcyjne na podstawie komunikatów Copa Cogeca oraz bieżących analiz rynkowych.

3 godzin temu














