Kilka europejskich start-upów zajmujących się energią jądrową rozważa przeniesienie części działalności do Stanów Zjednoczonych. Takie decyzje wynikają przede wszystkim z ograniczonego wsparcia w Europie, a także z faktu, iż amerykańskie firmy w tym sektorze dysponują znacznie większymi środkami.
Jednym z takich przedsiębiorstw jest Newcleo – francusko-włoski start-up rozwijający reaktory chłodzone ołowiem, wykorzystujące jako paliwo odpady jądrowe. Firma rozważa ulokowanie w USA choćby jednej trzeciej swojej działalności, w tym potencjalnego zakładu produkującego paliwo, który mógłby powstać w Karolinie Południowej.
Dyrektor generalny firmy Stefano Buono wyjaśnił, iż w strategii firmy Stany Zjednoczone mają zastąpić Wielką Brytanię, po tym jak spółka w ubiegłym roku zdecydowała się wycofać z brytyjskiego rynku.
– W Wielkiej Brytanii nie mieliśmy żadnego wsparcia ani finansowania. Tamtejszy rząd tak naprawdę nie wspierał zaawansowanych reaktorów modułowych; postawił na reaktory trzeciej, a nie czwartej generacji – stwierdził Buono, cytowany przez dziennik Financial Times.
Amerykańska przewaga
Firmy działające w tym sektorze aktywnie poszukują partnerów w USA, wskazując jednocześnie na ograniczone wsparcie w Europie, które hamuje rozwój innowacji.
– Jest oczywiste, iż Stany Zjednoczone wspierają rozwój zaawansowanej energetyki jądrowej w sposób, którego w Europie brakuje — stwierdziła Kiki Lauwers, dyrektor francusko-holenderskiej firmy Thorizon.
Lauwers zaznaczyła, iż amerykańskie firmy jądrowe, takie jak X-Energy czy Terra power korzystają z hojnego wsparcia rządowego oraz znaczącego napływu kapitału prywatnego, podczas gdy Europa nie dysponuje porównywalnymi zasobami finansowymi.
Prezes francuskiej spółki Naarea, Jean-Luc Alexandre, przyznał, iż rozważa przeniesienie jej działalności do Stanów Zjednoczonych, wskazując, iż to właśnie tam przedsiębiorstwa z sektora energetyki jądrowej mogą rozwijać się w szybszym tempie.
– Europa nie znajduje się dziś w tym obszarze na poziomie, na jakim powinna być — ocenił Alexandre.
Działania USA
Administracja Donalda Trumpa konsekwentnie promuje energetykę jądrową jako jeden z filarów bezpieczeństwa energetycznego i konkurencyjności gospodarki. Działania te obejmują między innymi zlecenia energetyczne kierowane do Departamentu Wojny USA oraz inicjatywy dotyczące wdrażania mikroreaktorów na potrzeby instalacji wojskowych.
W marcu amerykański Departament Energii (DOE) zapowiedział program o wartości 900 milionów dolarów, którego celem jest wsparcie komercyjnego wdrażania małych reaktorów modułowych (SMR). Inicjatywa zakłada pomoc w finansowaniu pierwszych projektów, rozwój łańcucha dostaw oraz usuwanie barier związanych z projektowaniem i procesami licencyjnymi.
Równolegle DOE ogłosił plany przeznaczenia 2,7 miliarda dolarów na rozbudowę krajowej bazy wzbogacania uranu, co ma zwiększyć niezależność Stanów Zjednoczonych w zakresie dostaw paliwa jądrowego oraz wzmocnić konkurencyjność całego sektora.
– Obserwujemy pełną mobilizację federalnego partnerstwa na rzecz wprowadzenia zaawansowanej energetyki jądrowej na rynek, a przywództwo administracji prezydenta Trumpa jest wyjątkowe. X-Energy z dumą pełni rolę lidera i partnera tej administracji we wzmacnianiu energetycznego przywództwa Stanów Zjednoczonych — powiedział prezes amerykańskiej spółki z zakresu energii jądrowej, X-Energy, J. Clay Sell.
Tomasz Winiarski

1 miesiąc temu







