USA zmieniają plany wobec Europy. "Nadal będziemy widoczni"

20 godzin temu
Stany Zjednoczone uspokajają Europę - zmniejszenie liczby amerykańskich żołnierzy i redukcja sprzętu będą mniejsze niż zapowiadano do niedawna. Portal Politico zacytował deklarację Ambasadora USA przy NATO, Matthew Whitakera.
Żołnierze USA przez cały czas "będą widoczni" w Europie
Dowództwo i władze Stanów Zjednoczonych poinformowały europejskich przywódców, iż w najbliższej przyszłości nie należy spodziewać się znacznego zmniejszenia liczby amerykańskich żołnierzy w Europie - podał portal Politico, który powołuje się na źródła w Waszyngtonie i NATO. Przypomniano, iż od ponad roku, odkąd prezydentem USA został Donald Trump, w krajach sojuszniczych zaczęto się obawiać wycofania z Europy tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy tam stacjonują. W ten sposób Waszyngton - wskazał Politico - chciałby zmobilizować członków Sojuszu Północnoatlantyckiego do zwiększenia wydatków na obronność do poziomu 5 proc. PKB. - przez cały czas będziemy widoczni - powiedział ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker. - Administracja USA zdała sobie sprawę, iż stabilna Europa jest dla niej ważna, a sygnały, które otrzymujemy, nie wskazują na to, iż nastąpi duże wycofanie, nie teraz - powiedział jeden z dowódców Sojuszu, którego słowa przywołał Politico. Przyznał, iż NATO "otrzymało mieszane sygnały" i przypomniał o wycofaniu Amerykanów z Rumunii.

REKLAMA





Rumunia o wycofaniu amerykańskich żołnierzy
29 października Ministerstwo Obrony Narodowej w Rumunii poinformowało, iż Bukareszt i jego sojusznicy dostali informację o decyzji Stanów Zjednoczonych w sprawie przegrupowania wojsk amerykańskich w Europie. Oznacza to wycofanie amerykańskich żołnierzy z bazy Mihail Kogalniceanu, na wschodzie Rumunii, nad Morzem Czarnym. Rumunia podkreśliła, iż w kraju pozostanie przez cały czas ok. 1000 amerykańskich żołnierzy, co pomoże "odstraszać wszelkie zagrożenia i przez cały czas (stanowi - red.) gwarancję zaangażowania USA w bezpieczeństwo w regionie".


Zobacz wideo Giorgia Meloni niewątpliwie ma charyzmę, którą zdobywa Trumpa



Polak na czele dowództwa połączonego NATO
Szef Sztabu Generalnego WP generał Wiesław Kukuła poinformował, iż po raz pierwszy w historii oficer Wojska Polskiego, czterogwiazdkowy generał, stanie na czele dowództwa połączonego NATO - JFC Brunssum. Dodał, iż to dowód zaufania do Wojska Polskiego i wysiłków obronnych Polski. Generał Kukuła nie podał nazwiska nominowanego Polaka. Jednak poza generałem Wiesławem Kukułą, jedynym czynnym czterogwiazdkowym generałem jest Sławomir Wojciechowski. Od lipca 2022 jest Przedstawicielem Wojskowym przy Komitecie Wojskowym NATO i Komitecie Wojskowym UE. Dowodził też korpusem "Północny Wschód" w Szczecinie. Polska i Niemcy będą rotacyjnie dowodzić JFC Brunssum. To część zmian w NATO, mających na celu przejęcie przez europejskich sojuszników większej części odpowiedzialności za bezpieczeństwo w regionie. Zmiany personalne będą wchodziły w życie w najbliższych latach, zgodnie z obowiązującą rotacją na stanowiskach.


Czytaj również: "Nieoficjalnie: Zełenski ogłosi plan wyborów i referendum w Ukrainie".


Źródła:Politico, IAR
Idź do oryginalnego materiału