Uwaga na majonez! Wyniki kontroli zaskakują

1 godzina temu

Bez majonezu trudno wyobrazić sobie Wielkanoc. To on spaja smaki sałatek, nadaje kremowości jajkom i często decyduje o ostatecznym charakterze świątecznych potraw. Najnowsza kontrola przeprowadzona przez Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych pokazuje jednak, iż nie każdy produkt na półce jest tym, za co się podaje.

Uwaga na majonez! Wyniki kontroli zaskakują

Wielkanocny klasyk, który rządzi na stołach

Majonez to jeden z najbardziej rozpoznawalnych sosów na świecie. W polskiej kuchni jego rola jest szczególna – zwłaszcza w okresie świątecznym. Sałatka jarzynowa, jajka faszerowane czy pieczone mięsa – bez majonezu tracą swój charakterystyczny smak i konsystencję.

Produkt ten pełni nie tylko funkcję dodatku, ale często stanowi bazę potraw. Dzięki wysokiej zawartości tłuszczu (zwykle powyżej 70%) nadaje daniom kremowość i podbija aromat przypraw.

Prosty skład… tylko w teorii

Klasyczny majonez to zaledwie kilka składników: żółtko jaja, olej, musztarda i przyprawy. W warunkach domowych to produkt prosty i przewidywalny.

W przemyśle bywa jednak inaczej. Na etykietach pojawiają się dodatki technologiczne – przeciwutleniacze, konserwanty czy skrobie modyfikowane. Często stosuje się także pakowanie w atmosferze ochronnej, które wydłuża trwałość produktu, ale jednocześnie oddala go od „domowego” charakteru.

Żółtko – klucz do jakości i… manipulacji

Dla konsumenta zawartość żółtka jaja to jeden z najważniejszych wyznaczników jakości majonezu. To właśnie ten składnik odpowiada za smak, barwę i strukturę.

Kontrola IJHARS wykazała jednak niepokojące zjawisko:
część producentów zawyża deklarowaną zawartość żółtka na etykiecie. W badaniach laboratoryjnych rzeczywiste wartości okazywały się niższe niż deklarowane.

To istotne, bo właśnie na tej informacji konsumenci często opierają swoje wybory zakupowe.

„Babuni”, czyli marketing zamiast tradycji

Inspektorzy zwrócili uwagę również na sposób oznakowania. Określenia sugerujące tradycyjną recepturę – jak „babuni” – pojawiały się na produktach zawierających dodatki typowe dla produkcji przemysłowej.

W praktyce oznacza to jedno: marketing próbuje budować wrażenie jakości, która nie zawsze ma odzwierciedlenie w składzie.

Podobne zastrzeżenia dotyczyły także:

  • nieprecyzyjnych oświadczeń żywieniowych (np. „minimum 60% mniej tłuszczu” bez konkretnej wartości),
  • błędów w tabelach wartości odżywczych,
  • informacji mogących wprowadzać konsumenta w błąd.

Skala nieprawidłowości – niewielka, ale znacząca

Kontrola objęła 16 podmiotów. Nieprawidłowości wykryto w 19% przypadków.
Z kolei badania laboratoryjne wykazały problemy w 10% próbek.

Co istotne, pod względem smaku i zapachu (cechy organoleptyczne) majonezy nie budziły zastrzeżeń. Problem dotyczył przede wszystkim składu i oznakowania.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Dla rolnika i konsumenta wniosek jest prosty: czytaj etykiety i nie sugeruj się wyłącznie nazwą.

W praktyce warto sprawdzić:

  • zawartość żółtka jaja – im wyższa, tym lepiej,
  • długość składu – krótszy zwykle oznacza prostszy produkt,
  • obecność dodatków technologicznych,
  • sposób prezentacji informacji żywieniowej.
Wieś dla rolników, nie dla sporów. Ruszają konsultacje

Świąteczny stół pod kontrolą

Wielkanoc to czas, gdy jakość żywności ma szczególne znaczenie. Majonez, choć traktowany jako dodatek, realnie wpływa na smak całych potraw.

Kontrole pokazują jasno: większość produktów spełnia normy, ale nie każdy majonez jest tym, za co się podaje. A w święta – kiedy na stole liczy się każdy detal – warto wybierać świadomie.

Idź do oryginalnego materiału