Vandy Vape znany jest z wysokiej jakości urządzeń i przez lata zbudowało sobie te markę bez schodzenia ze swojego poziomu. Dzisiaj producent przygotował dla nas kolejne urządzenia czyli – Vandy Vape Gemini. jeżeli jesteście trochę znudzeni tym, co aktualnie oferuje rynek to macie coś nowego. Ale o tym za chwilę, sprawdźmy, co za szpont przygotował Vandy Vape.
Wygląd
Gemini wyglądem bardzo przypomina to, co jakiś czas temu zaoferowała nam OXVA ze swoim modelem Vprime. Samo urządzenie wydaje się natomiast smuklejsze i węższe od swojego konkurenta co na pewno wpłynie na samą wygodę użytkowania. Bryła wykonana została ze stopu cynku z plastikiem technicznym, co ma zapewnić wysoką wytrzymałość na lata. Z przodu urządzenia znajdziemy ekran ( niestety TFT ), na którym znajdziemy najważniejsze informacje, jak aktualnie podana moc, stan baterii czy ilość zaciągnięć. Zaraz wyżej znajdziemy oczywiście przycisk Fire, który jak na wygląd urządzenia jest dość duży. Samo urządzenie nie ma przycisków + i -, co pozwala na bardziej ergonomiczny ale i minimalistyczny wygląd nowego poda. Producent nie zapomniał również o gnieździe USB-C i przepływie powietrza.
Specyfikacja
Samo wnętrze urządzenia nie robi już takiego wrażenia jak rzeczy, o których porozmawiamy za chwilę. Otóż zacznijmy od baterii, która jest wbudowana o pojemności 2400mAH. Dużo? Mało? Oceńcie sami. Ja uważam, iż to trochę za mało jak na to, co oferuje urządzenie. A co oferuje? Maksymalnie możemy tu urządzenie docisnąć do aż 80 Wat, co w urządzeniu o tej wielkości jest mile widziane. Wiele klientów tęskni za urządzeniami, które pozwalają się pobawić w trochę gęstsze chmury i w ogóle fajnie, iż rynek też to widzi. Brawo :). Warto również w tym momencie wspomnieć o tym, iż Gemini obsługuje szybkie ładowanie. Waga urządzenia lekko przekracza 100gram, przez co Vandy Vape nie sprawi iż po włożeniu do kieszeni spadną nam spodnie :P.
ŁO MATULU
Dobra, nie ukrywam, iż to rzecz, która w temacie nowego poda jara mnie najbardziej. Otóż jak pozostali producenci prześcigają się w rzucaniu odgrzewanych kotletów, tak Panie Vandy Vape – Brawo i macie moją uwagę. Otóż w urządzeniu znajdziemy pierwszy „Twin core – dual mesh”! Dlaczego jest to takie istotne? Dlatego, iż już jakiś czas temu pisałem przy Oxvie Xlim Pro 2 w wersji DNA, iż dual meshe niedługo staną się standardem. Tutaj producent poszedł o krok dalej, eksperymentując otwarcie z podwójną grzałką. Według producenta ma to zdecydowanie poprawić jakość oddawanego smaku, wpłynąć na gęstszą chmurę, ale przede wszystkim na jej żywotność. Czy taka będzie prawda? Nie wiem, ale zrobie wszystko by przygotować wam jakąś recenzję, gdy uda mi się go dorwać. Same wkłady to też interesujący temat, ze względu na to, iż mamy tu do czynienia z czymś, czego nie widziałem osobiście od B80 od Centaurusa. Firma nie tylko przygotowała nam gotowe wkłady o opornościach 0.15 Ohm(DL), 0.3Ohm(MTL/DL), 0.6Ohm (MTL) ale też wkłady które możemy ukręcić sobie sami. Fajnie nie? Sprzęt dosłownie dla wszystkich.


Podsumowanie
Vandy Vape Gemini to propozycja dla osób, które oczekują więcej od swojego poda – chcą połączenia mobilności, dużej mocy oraz elastyczności w doborze stylu wapowania. To sprzęt zarówno dla początkujących, którzy szukają mocnego, niezawodnego urządzenia, jak i dla zaawansowanych użytkowników lubiących personalizację. Vandy Vape Gemini to kolejny dowód na to, iż segment podów wciąż ewoluuje. Dzięki pojemnej baterii, podwójnemu meshowi i szerokim możliwościom personalizacji, urządzenie wyznacza nowe standardy w swojej klasie.