Australijskie gospodarstwa coraz mocniej opierają produkcję na precyzyjnym zarządzaniu wodą, postępie genetycznym w uprawie oraz w rasach bydła mięsnego oraz wykorzystaniu cyfrowych instrumentów zarządzania produkcją.
Dlaczego część gospodarstw nie sieje co roku
– Woda jest dla nas najważniejsza, dlatego na głębokich czarnoziemach w naszej dolinie wolimy przeczekać jeden sezon i zgromadzić wodę w profilu glebowych, niż ryzykować i ponosić koszty – podkreśla David Lee, menedżer Windy Station w dolinie Quirindi w Nowej Południowej Walii.
Najpierw chcą zgromadzić wodę w glebie
Po zbiorze przedplonu słoma pozostaje na powierzchni pola okrywając glebę przed wiatrem i działaniem słońca, jednocześnie głębokość profilu glebowego i jakość gleby pozwala zgromadzić ponad 300 l/m2 opadów.
Jeden opuszczony sezon zamiast ryzykownego siewu
– Wolimy przeczekać rok, zgromadzić wodą i dopiero zasiać rzepak, bawełnę lub soję, wtedy mamy pewność, iż choćby jak się trafi suchy rok, to zbierzemy na tyle dobry plon, by zarobić na poniesionych kosztach – argumentuje menedżer.
Suchy rok może zmienić kalkulację uprawy
Rzepak: W Europie szczególnie branża olejarska liczy na rzepak canola – ponad 80% produkcji trafia na eksport. Miniony sezon, czyli zbiory 2025 to wyjątkowo dobre zbiory blisko 7,7 mln ton, co znacznie przekracza średnią na poziomie 2-5 mln ton. Szeroka rozpiętość zbiorów to efekt suszy, która potrafi zdziesiątkować plony wszystkich upraw w Australii.
Pszenica: Przeciętnie Australia produkuje ok. 25 mln ton pszenicy uprawianej na ok. 12 mln ha, stanowi to 3-4% światowego areału, ale już od 10 do 20% światowego handlu (zależnie od sezonu). Na eksport trafia średnio 65-75%, zależnie od opadów. W dobrym roku – jak to miało miejsce w minionym sezonie – szacuje się, iż eksport wzrośnie, dzięki rekordowym zbiorom, szacowanym na blisko 36 mln t (trzeci wynik w historii). Rekordowe były też plony jęczmienia na poziomie 16,3 mln ton.
O decyzji decydują zapas wody i warunki
Naukowcy i rolnicy zgodnie wskazują, iż największym wyzwaniem dla australijskiego rolnictwa pozostaje klimat. Queensland walczy zarówno z suszą, jak i z okresami bardzo wysokich opadów. Dlatego decyzje dotyczące obsady roślin, nawożenia i doboru odmian są tam ściśle powiązane z analizą gleby i prognoz pogody.
W przypadku sorgo duże znaczenie mają odmiany zdolne do rekompensowania gorszego startu poprzez silniejsze krzewienie i tworzenie nowych rozgałęzień, kiedy rośliny mają wystarczająco dużo wody do dyspozycji.

1 godzina temu