Hedge fundy stawiają na spadki tak agresywnie, jak nie robiły tego od ponad trzech lat. Dane z działu prime brokerage Goldman Sachs pokazują jednak, iż ta masowa gra na krótko może się obrócić przeciwko graczom – wystarczy jeden pozytywny nagłówek z Bliskiego Wschodu.
Rynki finansowe od dwóch tygodni żyją wojną w Iranie i jej konsekwencjami dla światowej gospodarki. Ropa Brent oscyluje w okolicach 92 dol. za baryłkę, indeks S&P 500 cofnął się o ok. 3 proc. od styczniowych rekordów, a „indeks strachu” VIX utrzymuje się powyżej 25 pkt – poziomu, który jeszcze na początku roku wydawał się odległym scenariuszem. Na tym tle duzi instytucjonalni gracze robią to, co zwykle w momentach podwyższonej niepewności – zabezpieczają się. Tyle iż tym razem skala tych zabezpieczeń jest wyjątkowa.
Shorty na poziomie z 2022 roku
Jak wynika z danych Goldman Sachs, w tygodniu kończącym się 6 marca hedge fundy powiększyły krótkie pozycje w akcyjnych funduszach ETF aż o 8,3 proc. Tempo narastania tych shortów – jak podkreśla dział prime brokerage banku – zostało w ciągu ostatnich pięciu lat przekroczone tylko raz. Krótka ekspozycja na tzw. produkty makro, obejmujące fundusze indeksowe oraz kontrakty terminowe na S&P 500, jest najwyższa od września 2022 r. i plasuje się w 93. percentylu pięcioletnich danych. Mówiąc prościej: przez 93 proc. czasu w ostatniej pięciolatce fundusze były nastawione mniej pesymistycznie niż obecnie.
Warto jednocześnie zauważyć, iż duzi gracze nie uciekają z rynku – przynajmniej nie w pełni. Łączna ekspozycja brutto (wartość pozycji zarówno długich, jak i krótkich) sięga 307 proc. wartości portfeli, co stanowi okolice historycznego rekordu. Strategia jest więc czytelna: fundusze trzymają się wyselekcjonowanych spółek po długiej stronie, a na poziomie indeksów agresywnie shortują. Goldman odnotował przy tym, iż w ostatnim tygodniu inwestorzy po raz pierwszy od pięciu tygodni zwiększyli zakupy pojedynczych akcji.
„Ekstremalny rajd” – scenariusz, na który mało kto jest gotowy
I tu zaczyna się najciekawsza część tej układanki. John Flood, szef działu realizacji zleceń na rynkach amerykańskich w Goldman Sachs i jeden z bardziej wpływowych głosów na Wall Street, twierdzi wprost, iż obecna struktura pozycjonowania tworzy warunki do gwałtownego odwrócenia. Jego zdaniem, gdyby pojawił się sygnał deeskalacji konfliktu irańskiego – choćby w postaci nagłówka o rozmowach pokojowych – S&P 500 mógłby wystrzelić o 2-3 proc. „w prostej linii”. Większość tego ruchu wynikałaby z jednoczesnego zamykania krótkich pozycji.
To klasyczny mechanizm tzw. short squeeze – przymusowego pokrywania shortów, które samo w sobie generuje popyt i nakręca dalsze wzrosty. Im więcej graczy jest po krótkiej stronie, tym silniejsza może być ta spirala.
Flood idzie zresztą dalej: ocenia, iż w obecnym otoczeniu ryzyko gwałtownego ruchu w górę jest wyraźnie większe niż ryzyko dalszego tąpnięcia. To kontraintuicyjne, ale wynika wprost ze skrajnego pozycjonowania funduszy po stronie sprzedających.
Płynność wyschła. Każde zlecenie „rozbija” rynek
Sytuację pogarszają warunki płynności, a adekwatnie ich brak. Goldman szacuje, iż tzw. głębokość arkusza zleceń (top-of-book depth) na kontraktach terminowych S&P 500 spadła do ok. 4 mln dol. Historyczna średnia to ok. 14 mln dol. Poziomy poniżej 7 mln dol. bank traktuje jako sygnał rynkowego stresu.
Co to oznacza w praktyce? Każda większa transakcja instytucjonalna – czy to kupno, czy sprzedaż – ma nieproporcjonalnie duży wpływ na cenę. Wolumeny obrotu biją rekordy – ponad 20 mld akcji dziennie – ale paradoksalnie łatwość realizacji dużych zleceń jest najgorsza od miesięcy. To środowisko idealne zarówno dla gwałtownych skoków, jak i nagłych pikowania.
Fundusze liczą rany, korporacje skupują
Tymczasem bilans strat w branży hedge funduszy robi wrażenie. JPMorgan raportuje, iż fundusze przeżywają najgorszy drawdown od wiosennego zamieszania związanego z „Liberation Day” – dnia ogłoszenia ceł przez administrację Trumpa w kwietniu 2025 r. Fundamentalne fundusze long-short straciły ok. 4 proc. tegorocznego wyniku w zaledwie tydzień.
Na drugim biegunie są korporacje, które wykorzystują niższe wyceny do skupowania własnych akcji. Biurko realizacyjne Goldman Sachs odnotowało w ostatnim tygodniu jedną z najintensywniejszych fal buybacków korporacyjnych od trzech lat. To istotne wsparcie popytowe, choć niewystarczające, by samodzielnie odwrócić trend.
Tradycyjni zarządzający long-only – fundusze emerytalne, suwerenne fundusze majątkowe – pozostają natomiast na uboczu. Mieli dobry start roku i teraz czekają na rozwój wypadków. Ich ewentualne włączenie się do gry mogłoby być dodatkowym paliwem wzrostów, ale raczej dopiero w drugiej fali.
Dwa tygodnie wytchnienia – albo dalsze problemy
Rynek zakłada, iż jakiś sygnał deeskalacji konfliktu pojawi się w ciągu najbliższych dwóch tygodni. jeżeli tak się stanie, zamykanie krótkich pozycji mogłoby wypchnąć indeksy w górę z siłą, jakiej dawno nie widzieliśmy. jeżeli jednak nagłówki z Teheranu nie przyniosą ulgi, a do tego pojawią się kolejne słabe dane z rynku pracy – Flood przyznaje, iż wówczas „z perspektywy indeksów akcji będziemy mieli problem”.
Źródło: Goldman Sachs, Reuters

2 godzin temu
![13 emerytura 2026 netto - kiedy wypłata? [Terminy]](https://g.infor.pl/p/_files/39087000/13-emerytura-2026-zus-kiedy-wyplata-netto-39086961.jpg)





