Wall Street przed długim weekendem. Skrócona sesja obligacji i pełne zamknięcie w poniedziałek

2 godzin temu

Piątek 22 maja otwiera w Stanach Zjednoczonych trzydniowy weekend związany z Memorial Day. Dla inwestorów oznacza to nie tylko krótszy tydzień handlowy, ale także realnie skompresowane okno do zarządzania pozycjami. Rynek długu zamyka się dziś wcześniej, akcje pracują w pełnym wymiarze, a w poniedziałek 25 maja zamknięte zostanie wszystko. Pełna sesja powróci dopiero we wtorek 26 maja.

W normalnych warunkach byłaby to wyłącznie kwestia kalendarzowa. Tym razem przerwa wypada jednak w trakcie najpoważniejszego od lat kryzysu geopolitycznego na Bliskim Wschodzie i przy całkowicie przebudowanej ścieżce stóp Rezerwy Federalnej, co czyni z niej istotny czynnik ryzyka portfelowego.

Obligacje kończą o 20:00 czasu polskiego

Amerykański rynek długu zamknie się dziś o godzinie 14:00 czasu wschodniego, czyli 20:00 czasu polskiego. Tak rekomenduje SIFMA, organizacja branżowa zrzeszająca brokerów, banki inwestycyjne i zarządzających aktywami. Jej wytyczne dla rynku obligacji nie mają wprawdzie mocy regulacyjnej, ale w praktyce stosują się do nich wszyscy uczestnicy obrotu.

Powód jest strukturalny. W przeciwieństwie do akcji, które handlowane są na regulowanych giełdach z narzuconymi godzinami sesji, większość instrumentów dłużnych obraca się poza giełdą, w modelu OTC, bezpośrednio między instytucjami. Brakuje zatem centralnego organu, który mógłby narzucić godziny obrotu. Standardy koordynowane przez SIFMA pełnią tę funkcję i zapewniają, iż w dniach o ograniczonej obsadzie i płynności wszyscy uczestnicy rynku zamykają sesję jednocześnie, co minimalizuje ryzyko awarii rozliczeniowych i dyslokacji cenowych.

Rekomendacja obejmuje obrót obligacjami skarbowymi, papierami zabezpieczonymi hipoteką i aktywami, obligacjami korporacyjnymi inwestycyjnymi i wysokodochodowymi, obligacjami komunalnymi oraz instrumentami wtórnego rynku pieniężnego. Wcześniejsze zamknięcie nie wpływa natomiast na godziny rozliczeń.

Akcje bez zmian, ale w nietypowym otoczeniu

Rynek akcji w Stanach Zjednoczonych pracuje dziś w standardowych godzinach, od 9:30 do 16:00 czasu wschodniego. Ani NYSE, ani Nasdaq nie wprowadzają skróconej sesji, nie ma też dodatkowych zmian w obrocie po godzinach. Cztery ostatnie godziny piątkowego handlu na akcjach przypadają już jednak na okres, w którym rynek obligacji pozostaje zamknięty. To istotny niuans dla strategii operujących na korelacjach między klasami aktywów oraz dla instrumentów wrażliwych na rentowności papierów skarbowych.

W poniedziałek 25 maja zamknięte pozostaną zarówno NYSE i Nasdaq, jak i rynek długu. Pełna sesja powróci we wtorek 26 maja rano.

Kontrakty terminowe w trybie zmodyfikowanym

Bardziej elastycznie wygląda sytuacja na rynkach kontraktów terminowych. CME Group oraz Cboe nie zamykają się całkowicie, ale funkcjonują przez weekend w skróconych, zmodyfikowanych harmonogramach elektronicznych. Sesja kontraktów na indeksy akcyjne i stopę procentową otwiera się standardowo w niedzielę wieczorem, ustalając punkt odniesienia dla wtorkowej daty rozliczeniowej. W poniedziałek o godzinie 12:00 czasu centralnego, czyli 19:00 czasu polskiego, handel zostaje wstrzymany. Pełna sesja elektroniczna powraca o 17:00 czasu centralnego, co odpowiada północy z poniedziałku na wtorek w Polsce.

To moment, który będzie obserwowany ze szczególną uwagą. Trzy dni bez aktywnego rynku gotówkowego w Stanach Zjednoczonych to długo, zwłaszcza w warunkach, w których każdy sygnał z negocjacji amerykańsko-irańskich potrafi przesunąć ceny ropy i rentowności obligacji o kilka procent w jednej sesji. Ponowne otwarcie pełnego handlu elektronicznego w nocy z poniedziałku na wtorek stanowi pierwszy realny test tego, jak rynek wycenił weekend.

Trzy dni bez wyceny ryzyka stopy procentowej

Wcześniejsze zamknięcie rynku obligacji ma jeszcze jeden wymiar, łatwy do przeoczenia. Prezydent Donald Trump zaprzysięga dziś Kevina Warsha na nowego szefa Rezerwy Federalnej. Uroczystość zaplanowano na 11:00 czasu wschodniego w Białym Domu, a wystąpienie prezydenta w Rockland Community College na 15:00 czasu wschodniego, czyli 21:00 w Polsce. Jakiekolwiek istotne sygnały dotyczące kierunku polityki monetarnej, które padną przy tej okazji, nie zostaną zatem wycenione w rentownościach amerykańskich obligacji wcześniej niż we wtorek rano.

W warunkach, w których rynek w ciągu ostatnich tygodni gruntownie przebudował swoje oczekiwania wobec Fed, odchodząc od scenariusza dwóch obniżek do końca roku w stronę uwzględniania prawdopodobieństwa podwyżki, trzydniowa luka w wycenie ryzyka stopy procentowej jest faktycznym czynnikiem ryzyka. Indeks dolara DXY utrzymuje się w okolicach 99,25 punktu, blisko sześciotygodniowego szczytu, a kurs EUR/USD oscyluje przy 1,1614, tuż nad lokalnym minimum.

Forex pracuje, ale w ograniczonej płynności

Sam fakt amerykańskiego święta nie zatrzymuje obrotu walutami. Rynek forex funkcjonuje jako globalny rynek pozagiełdowy, bez centralnej giełdy i bez nadrzędnej jurysdykcji wyznaczającej godziny handlu. W poniedziałek będą otwarte ośrodki w Londynie, Tokio i Sydney, a uczestnicy z siedzibą w Stanach Zjednoczonych również mogą prowadzić transakcje, jeżeli zdecydują się być przy biurkach.

Praktyczna konsekwencja zamknięcia rynków amerykańskich jest jednak konkretna. Płynność w godzinach standardowej sesji nowojorskiej będzie wyraźnie niższa niż zwykle, co przekłada się na szersze spready i wyższą wrażliwość kursów na pojedyncze informacje. jeżeli w trakcie długiego weekendu pojawią się sygnały z Bliskiego Wschodu lub komentarze polityczne mogące wpłynąć na oczekiwania wobec Fed, reakcja walut może być nieproporcjonalnie silna w stosunku do realnej wagi nowego napływu informacji.

Co to oznacza dla zarządzających

Połączenie skróconej sesji obligacji, pełnego zamknięcia w poniedziałek i wyjątkowo wrażliwego tła geopolitycznego skłania wielu zarządzających do wejścia w weekend ze świadomie zredukowaną ekspozycją na instrumenty wrażliwe na stopę procentową i ceny surowców. Trzy dni bez głównego kanału wyceny ryzyka w jurysdykcji, która pozostaje punktem odniesienia dla globalnych rynków kapitałowych, to luka, w której większość uczestników woli ograniczyć ryzyko niż zostać zaskoczonym przy wtorkowym otwarciu.

Skrócony piątek i zamknięty poniedziałek na Wall Street to z pozoru rutynowy element kalendarza handlowego. W tegorocznym otoczeniu makroekonomicznym i politycznym przerwa ta nabiera jednak wymiaru, który wykracza poza prostą kwestię godzin obrotu.

Idź do oryginalnego materiału