Po kilku dniach dynamicznych wzrostów na światowych giełdach inwestorzy zaczęli ostrożniej podchodzić do wycen spółek technologicznych. Środowa sesja na Wall Street przyniosła kolejny rekord indeksu Dow Jones, ale S&P 500 i Nasdaq zakończyły dzień pod kreską. W czwartek rano pogorszenie nastrojów przeniosło się do Azji. Jednocześnie rynek próbuje pogodzić słabsze sygnały z amerykańskiego rynku pracy z utrzymującą się presją inflacyjną.
Dow Jones Industrial Average wzrósł w środę o 0,49 proc., do rekordowych 54 349,12 pkt. S&P 500 stracił 0,17 proc., kończąc sesję na poziomie 7723,55 pkt, natomiast Nasdaq Composite spadł o 0,83 proc., do 26 363,44 pkt. Była to pierwsza spadkowa sesja S&P 500 po czterech kolejnych dniach zwyżek.
Za relatywną siłę Dow Jones odpowiadały przede wszystkim spółki cykliczne oraz wybrane firmy publikujące dobre wyniki. Jednocześnie inwestorzy realizowali zyski na akcjach technologicznych. Mocno traciły m.in. SpaceX, AMD i Alphabet. W przypadku pierwszej z tych spółek rynek negatywnie ocenił skalę nakładów inwestycyjnych – wydatki kapitałowe wzrosły w drugim kwartale sześciokrotnie, do 18,4 mld dolarów. AMD opublikowało wyniki nieznacznie lepsze od oczekiwań, ale przy wysokiej wycenie spółki okazało się to niewystarczające.
Na drugim biegunie znalazła się Nvidia, której akcje wzrosły o ponad 3 proc. po deklaracji Elona Muska, iż infrastruktura obliczeniowa SpaceX ma w przyszłości korzystać wyłącznie z procesorów tej firmy.
Środowe notowania pokazały zatem coraz wyraźniejszą selektywność rynku. Same dobre wyniki finansowe przestają wystarczać – inwestorzy oczekują również mocnych prognoz i dowodów, iż wielomiliardowe nakłady na sztuczną inteligencję gwałtownie przełożą się na przepływy pieniężne.
Azja reaguje przeceną spółek technologicznych
Ostrożność była widoczna także podczas czwartkowej sesji w Azji. Około godz. 7:00 czasu polskiego indeks MSCI obejmujący akcje regionu Azji i Pacyfiku z wyłączeniem Japonii tracił około 0,7 proc. Japoński Nikkei 225 spadał o około 1,5 proc., natomiast rynek południowokoreański cofał się o ponad 3,5 proc.
Największą presję ponownie odczuwały spółki związane z półprzewodnikami i infrastrukturą AI. Akcje SK Hynix traciły blisko 7 proc., Kioxia około 10 proc., a Tokyo Electron ponad 4 proc. Nie oznacza to jeszcze zmiany długoterminowego trendu, ale wskazuje, iż po silnym wzroście wycen sektor stał się szczególnie wrażliwy na rozczarowania.
Rynek pracy hamuje, ale inflacja nie daje Fed komfortu
W centrum uwagi pozostają dane z amerykańskiej gospodarki. Według raportu ADP zatrudnienie w sektorze prywatnym zwiększyło się w lipcu o 44 tys. osób, wobec zrewidowanych 95 tys. w czerwcu. Wynik był wyraźnie słabszy od oczekiwań. Roczna dynamika wynagrodzeń wyniosła jednak przez cały czas 4,4 proc.
Niejednoznaczny obraz gospodarki potwierdził indeks ISM dla usług. Wskaźnik wzrósł w lipcu do 54,1 pkt, sygnalizując dalszy rozwój sektora, ale subindeks zatrudnienia spadł do 47,4 pkt. Jednocześnie komponent cenowy wzrósł do 70,3 pkt. To niekorzystne połączenie: firmy ostrożniej zwiększają zatrudnienie, ale przez cały czas mierzą się z silną presją kosztową.
Dlatego słabszy raport ADP nie wystarczył, aby rynek jednoznacznie postawił na łagodniejszą politykę pieniężną. Gubernator Fed Lisa Cook oświadczyła w środę, iż jest gotowa poprzeć podwyżkę stóp, o ile inflacja nie zacznie wyraźnie hamować. Według danych przytaczanych przez Reuters rynek terminowy wyceniał rano około 54-procentowe prawdopodobieństwo podwyżki stóp Fed we wrześniu.
Najważniejszym testem pozostanie piątkowy raport z rynku pracy. Konsensus ekonomistów ankietowanych przez Reuters zakłada wzrost zatrudnienia poza rolnictwem o około 80 tys. etatów, po 57 tys. w czerwcu, oraz utrzymanie stopy bezrobocia na poziomie 4,2 proc.
Ropa stabilna, złoto zyskuje
Notowania ropy pozostają uzależnione od informacji dotyczących rozmów w sprawie Cieśniny Ormuz. Iran i Oman pracują nad porozumieniem regulującym ruch statków, jednak szczegóły nie zostały jeszcze uzgodnione. Teheran zaprzecza jednocześnie, by prowadził bezpośrednie negocjacje z Waszyngtonem.
W czwartek rano ropa Brent kosztowała około 79,3 dolara za baryłkę, a amerykańska WTI niespełna 75 dolarów. Stabilizacja cen surowca ogranicza krótkoterminowe obawy inflacyjne, ale sytuacja geopolityczna pozostaje płynna. Z kolei złoto drożało o około 1 proc., do blisko 4290 dolarów za uncję, korzystając z popytu na bezpieczne aktywa.
Złoty spokojny, Warszawa czeka na wyniki spółek
Na rynku walutowym zmiany były niewielkie. Dolar kosztował rano około 3,72–3,73 zł, a euro około 4,30 zł. Kurs USD/JPY utrzymywał się w pobliżu 157,7, po przeprowadzonej wcześniej wspólnej interwencji USA i Japonii wspierającej jena.
Środowa sesja na GPW zakończyła się umiarkowanym spadkiem. WIG20 stracił 0,29 proc. i zamknął dzień na poziomie 3984,80 pkt, pozostając jednak blisko psychologicznej bariery 4000 pkt. W czwartek uwagę krajowych inwestorów przyciągną przede wszystkim publikacje wyników Orlenu, Asseco Business Solutions i ASBISc Enterprises. W kalendarzu makroekonomicznym znajdują się natomiast m.in. dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle, sprzedaży detalicznej w strefie euro oraz cotygodniowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych w USA.
Poranny układ rynkowy sugeruje ostrożne otwarcie europejskich giełd. Po serii rekordów inwestorzy nie rezygnują z ryzykownych aktywów, ale coraz wyraźniej domagają się fundamentalnego uzasadnienia wysokich wycen. W najbliższych godzinach o kierunku notowań mogą zdecydować przede wszystkim dane makroekonomiczne i kolejne informacje dotyczące bezpieczeństwa żeglugi przez Cieśninę Ormuz.

1 godzina temu


![WTA Toronto: Kiedy i o której Iga Świątek gra z Golubić? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000N54GKYF9X1AE5-C461.jpg)





