Ewelina Kucab – właścicielka EKG Nieruchomości w Rzeszowie. Od szesnastu lat związana z branżą nieruchomości, w tym ponad czternaście lat bezpośrednio z rynkiem deweloperskim. Przez dekadę zarządzała sprzedażą w jednym z największych biur deweloperskich na Podkarpaciu. Dziś prowadzi butikową agencję, opartą na zaufaniu, doświadczeniu i indywidualnym podejściu do Klienta. Prywatnie kobieta, która wierzy, iż wdzięczność i odwaga to najlepszy kompas w życiu i biznesie.
BWL: Ma Pani ponad szesnaście lat doświadczenia w branży nieruchomości. Czym dziś, po tylu latach, jest dla Pani poczucie wdzięczności?
EK: Wdzięczność stała się moją siłą napędową do działania. To dzięki niej odnalazłam prawdziwy sens swojej pracy. Ten rok był dla mnie wyjątkowy: pełen zmian, nowych wyzwań i pięknych spotkań. Jestem ogromnie wdzięczna zarówno Klientom indywidualnym, jak i Deweloperom, którzy zaprosili mnie do współpracy i otworzyli przede mną nowe możliwości. Dzięki nim mogę realizować swoje pasje i prowadzić Klientów do spełniania ich nieruchomościowych marzeń.
BWL: Co było impulsem, by pójść na swoje?
EK: Przeszłam przez trudną chorobę. Początkowo ją lekceważyłam, ale późniejsze komplikacje i walka o zdrowie i życie nauczyły mnie pokory. Na szpitalnym łóżku po raz pierwszy zapytałam siebie: czy tak chcę żyć dalej? Wtedy obudziła się we mnie chęć zmian. Postanowiłam, iż jeżeli mam zacząć od nowa, to w zgodzie z moimi wartościami i pasją. Dziś wiem, iż to była najlepsza decyzja. Klienci poszli za mną jak w dym. To było niesamowite.
BWL: Co Panią najbardziej cieszy w tej pracy?
EK: Zaufanie. Kiedy Klienci powierzają mi swoje nieruchomości, a w przypadku Deweloperów całe inwestycje, czuję ogromną odpowiedzialność. Każda kooperacja to dla mnie historia, emocje i relacja, którą budujemy wspólnie. W EKG Nieruchomości postawiłam na butikowy charakter. Nie zależy mi na ilości, ale na jakości współpracy. Chcę, aby każdy Klient czuł, iż ma po swojej stronie kogoś, kto naprawdę go słucha, rozumie i chce wyjść mu naprzeciw.

fot. Monika Usarz
BWL: Wspomina Pani o współpracy z deweloperami. Co daje Pani największą satysfakcję w pracy z rynkiem pierwotnym?
EK: To właśnie rynek pierwotny jest moim żywiołem. Prowadząc biura sprzedaży, miałam okazję poznawać ten proces od podstaw. Fascynuje mnie również ta bardziej techniczno-projektowa strona: uzgodnienia koncepcji architektonicznych, rozmowy o funkcjonalności przestrzeni, o tym, jak przyszli mieszkańcy będą się w niej czuli. W takich momentach czuję, iż naprawdę tworzę coś ważnego. Dodatkowo z chęcią pomagam tworzyć koncepcje sprzedażowe, które wyróżniają się na rynku, a przede wszystkim dopasowuję je do zmieniających się oczekiwań Klientów i koniunktury. To jest bardzo ekscytujące.
BWL: Co, według Pani, jest kluczem do dobrej współpracy w tej branży?
EK: Zaufanie, transparentność i partnerstwo. Relacje z Deweloperami nie kończą się na umowie. To dialog, w którym każda strona wnosi coś wartościowego. Cieszę się, iż coraz częściej jestem zapraszana do projektów deweloperskich. To ogromne wyróżnienie i dowód, iż moja wiedza oraz doświadczenie są realnie doceniane.
BWL: Jakie są Pani plany na przyszłość?
EK: Chcę dalej rozwijać butikowy charakter EKG Nieruchomości i pogłębiać współpracę z Deweloperami, nie tylko sprzedażowo, ale też koncepcyjnie i technicznie. Marzy mi się udział w projektach, które łączą funkcjonalność, estetykę i emocje.
BWL: Co chciałaby Pani przekazać kobietom, które marzą o własnej drodze zawodowej?
EK: By nie bały się zmian i ufały swojej intuicji. To często najtrudniejsze momenty pokazują, jak bardzo jesteśmy silne. Wdzięczność i pokora uczą doceniać drogę, którą przeszłyśmy, ale to odwaga pozwala iść dalej. Życzę, aby nigdy im jej nie zabrakło.
Każda kooperacja to dla mnie historia, emocje i relacja, którą budujemy wspólnie.


7 godzin temu