Węgiel coraz droższy, a zima dopiero nadchodzi

1 godzina temu

Na światowym rynku węgla robi się coraz goręcej. Ceny surowca energetycznego w Europie przekroczyły już 150 dolarów za tonę, a rosnące zapotrzebowanie w Azji dodatkowo napędza podwyżki. Chiny zwiększają zapasy przed sezonem grzewczym, Indie obawiają się niedoborów, a problemy na rynku gazu LNG skłaniają elektrownie do większych zakupów węgla. W Polsce również widać wzrost cen opału. Dla gospodarstw domowych i rolników ogrzewających budynki węglem może to oznaczać kolejne wydatki.

Węgiel coraz droższy, a zima dopiero nadchodzi. Ceny przekroczyły już 150 dolarów za tonę!

Węgiel gwałtownie drożeje. W Europie przekroczona ważna granica

Jeszcze niedawno sytuacja na światowym rynku węgla wydawała się względnie stabilna. Teraz, wraz ze zbliżającą się zimą, popyt na surowiec wyraźnie rośnie.

Cena węgla energetycznego na rynku europejskim przekroczyła 150 dolarów za tonę. To istotny sygnał dla energetyki oraz firm zajmujących się importem i handlem surowcami.

Za wzrostami stoją przede wszystkim większe zakupy przed sezonem grzewczym, sytuacja na azjatyckich rynkach energii oraz napięcia związane z dostępnością skroplonego gazu ziemnego.

Gdy gaz drożeje lub pojawiają się problemy z jego dostawami, część odbiorców zwiększa zainteresowanie węglem. W ten sposób presja cenowa przenosi się między rynkami paliw energetycznych.

Chiny gromadzą zapasy. Wydobycie wyraźnie spadło

Jednym z najważniejszych czynników wpływających na światowy rynek węgla jest sytuacja w Chinach.

Wraz ze spadkiem temperatur tamtejsze elektrownie i przedsiębiorstwa ciepłownicze przyspieszyły zakupy surowca. Szczególnie widoczne jest to w północno-wschodniej części kraju, gdzie sezon grzewczy już się rozpoczął.

Dodatkowym problemem jest spadek chińskiego wydobycia węgla kamiennego. We wrześniu produkcja była o blisko 7 proc. niższa niż rok wcześniej.

Jak wskazuje Jakub Szkopek, analityk Erste Securities Polska, w rozmowie z WNP, ceny węgla energetycznego w Chinach osiągnęły najwyższy poziom od trzech lat.

Chińskie stowarzyszenie transportu węgla przewiduje, iż zimowe zakupy będą podtrzymywać presję na ceny jeszcze w listopadzie.

Jednocześnie nie zakłada niedoborów surowca w skali całego kraju. Sprzyjają temu stosunkowo słaby wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną, wysoki import i prognozy łagodniejszej zimy.

Indie obawiają się braków węgla. Elektrownie mają pracować pełną mocą

Napięta sytuacja występuje także w Indiach, które należą do największych odbiorców węgla na świecie.

W związku z obawami o poziom zapasów indyjskie władze zwróciły się do państwowego koncernu Coal India o zwiększenie wydobycia.

Koleje otrzymały zadanie zapewnienia sprawnego transportu surowca do elektrowni.

Dodatkowo elektrownie węglowe obsługujące określone zakłady przemysłowe zostały zobowiązane do pracy z maksymalną wydajnością w okresie od października do końca 2026 roku.

Działania te mają zabezpieczyć dostawy energii elektrycznej w okresie spodziewanego wzrostu zapotrzebowania.

W Polsce opał także drożeje. Ile kosztuje tona węgla?

Rosnące ceny światowe zbiegają się z podwyżkami na polskim rynku opału.

Według cennika sklepu Polskiej Grupy Górniczej z 26 października 2026 roku za tonę groszku luzem trzeba zapłacić około 1300 zł, a za kostkę od 1350 do 1450 zł.

Droższy jest opał pakowany. Tona wybranych produktów sprzedawanych na paletach kosztuje choćby 1700 zł.

W prywatnych składach ceny mogą być jeszcze wyższe. W niektórych ofertach osiągają około 2000 zł za tonę, a ostateczny rachunek zależy od rodzaju węgla, lokalizacji i kosztów transportu.

Sytuację komplikuje ograniczona dostępność części popularnych sortymentów.

Według informacji przekazywanych przez branżę handlu węglem zapasy przy polskich kopalniach są w tej chwili o około 44 proc. mniejsze niż przed rokiem.

Nie oznacza to niedoboru węgla w całym kraju, ale może powodować trudności z zakupem określonych rodzajów opału.

Ogrzewanie gospodarstw może być coraz droższe

Podwyżki cen węgla mają szczególne znaczenie dla mieszkańców wsi, gdzie paliwo to przez cały czas jest wykorzystywane do ogrzewania domów i części budynków gospodarczych.

W gospodarstwach, które zużywają kilka ton opału rocznie, choćby pozornie niewielka podwyżka gwałtownie przekłada się na duży wydatek.

Wzrost ceny o 200 zł na tonie oznacza dodatkowe 1000 zł kosztów przy zakupie 5 ton węgla.

Dla rolników znaczenie mają również koszty energii zużywanej w produkcji. Węgiel wykorzystywany przez energetykę i ciepłownictwo wpływa na ich sytuację kosztową, choć zmiany cen hurtowych nie przekładają się automatycznie ani natychmiast na rachunki odbiorców końcowych.

Czy przed zimą czekają nas kolejne podwyżki?

Wiele będzie zależeć od pogody i zapotrzebowania na energię w kolejnych tygodniach.

Jeżeli zima okaże się mroźna, zwiększone zużycie węgla w Europie i Azji może podtrzymywać presję na ceny. Istotna pozostanie również sytuacja na rynku gazu LNG oraz możliwość zwiększenia wydobycia i dostaw surowca.

Z drugiej strony łagodniejsza zima, stabilizacja rynku gazu i większa podaż węgla mogłyby ograniczyć skalę podwyżek.

Na razie jedno jest pewne: sezon grzewczy 2026/2027 rozpoczyna się przy znacznie większej presji cenowej, niż oczekiwano jeszcze latem.

Dla gospodarstw domowych i rolników, którzy nie zgromadzili zapasów opału, najbliższe tygodnie mogą więc oznaczać konieczność zakupu węgla po wyższych cenach. Nie ma jednak podstaw, aby przesądzać, iż obecny trend wzrostowy utrzyma się przez całą zimę.

Groźny wirus uderzył w brazylijski drób. Eksport zagrożony, Chiny już reagują
Idź do oryginalnego materiału