Węgierskie kłopoty i sukcesy

1 godzina temu

Komisja Europejska wszczęła postępowanie przeciwko Węgrom w Trybunale Sprawiedliwości UE, zaś sytuacja fiskalna kraju nie jest najlepsza. Sytuację poprawia nieco dobra sprzedaż najnowszej transzy obligacji.

Komisja Europejska domaga się od Węgier zniesienia limitu marż detalicznych na produkty spożywcze i artykuły drogeryjne, które są nakładane głównie na sprzedawców detalicznych spoza Węgier. Jak można było się spodziewać Węgrzy decyzję Komisji kwestionują niezależnie od tego, jaka koalicja rządzi nad Dunajem – 10% limitu marż detalicznych na 30 artykułów spożywczych wprowadzono w marcu 2025 r. w celu walki z inflacją. Od tego czasu rząd wielokrotnie przedłużał okres obowiązywania tych ograniczeń i rozszerzał asortyment produktów objętych tymi środkami. W maju br. stały się one trwałe.

„Węgry niesłusznie twierdzą, iż różnica między ceną zakupu a ceną sprzedaży równa się zyskowi danych przedsiębiorstw nie biorąc pod uwagę, iż ponoszą one również znaczne dodatkowe koszty, takie jak koszty personelu, nieruchomości i podatki” – zauważyła Komisja Europejska. Jednak rząd węgierski chciał ograniczenia dla „obcych sprzedawców” przez cały czas pozostawić, na co Komisja absolutnie się nie zgodziła.

Tymczasem Węgrom pozostały po rządach FIDESZ-u poważne problemy budżetowe. W czerwcu nadwyżka budżetowa wyniosła 424 mld forintów, najwięcej od grudnia 2010 roku, ale nie zmieniło to faktu, iż deficyt budżetowy Węgier od stycznia do czerwca oparty na przepływach pieniężnych, wyniósł 3,38 bln forintów, czyli 10,8 mld dolarów.

Rząd premiera Petera Magyara przygotowuje nowelizację tegorocznego budżetu, kiedy wyszło na jaw, iż rząd poprzedniej koalicji kierowany przez Viktora Orbana zaniżył świadomie wydatki przed kwietniowymi wyborami, które zakończyły 16 lat rządów FIDESZ-u, w efekcie czego w I poł. 2026 roku deficyt wyniósł 80,2% planu rocznego.

Pierwotny cel deficytu wynosił na ten rok 3,7% PKB, ale jak stwierdził 8 lipca minister finansów Andras Karman, bez planu ratunkowego wyniósłby 8,3% PKB. W skład planu weszło m.in. zamrożenie wydatków na poziomie całkowicie niezbędnych. Rząd bardzo liczy na fundusze z UE, co pozwoli na zmniejszenie deficytu do 7,5% PKB, zaś bez uwzględnienia zdarzeń jednorazowych byłoby to 6,6% PKB.

Po wdrożeniu planu ratunkowego rząd liczy na zmniejszenie przewidywanego przyszłorocznego deficytu budżetowego, który mógłby wynieść choćby 6,1% PKB, ale rząd ma przedstawić w sierpniu dodatkowe kroki w celu dalszego zmniejszenia tego deficytu.

Jednocześnie, jak ogłosili minister finansów i premier Węgier Peter Magyar, rząd chce spełnić kryteria wstąpienia do strefy euro do 2030 roku. Będzie to wymagało zmniejszenia deficytu poniżej 3% PKB, ale analitycy Goldman Sachs twierdza, iż Węgry mają realną szansę na osiągnięcie tego celu.

„Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Węgry wejdą do strefy euro 1 stycznia 2031 r.” – napisali w nocie dla inwestorów ekonomiści Goldman Sachs Kevin Daly i Johan Allen.

Podstawy do pewnego optymizmu zarówno władz węgierskich, jak i analityków wynikają z łatwości z jaką udało się rządowi sprzedać obligacje o wartości 3 mld euro w pierwszej emisji od czasu odsunięcia od władzy Viktora Orbana i jego partii w kwietniowych wyborach

Według Bloomberga agencja długu publicznego w Budapeszcie pozyskała po 1,5 mld euro w obligacjach denominowanych w euro z terminem zapadalności w 2032 i 2037 roku. Łączna wartość sprzedaży wszystkich obligacji 7 maja przekroczyła 8 mld euro. Węgry sprzedały obligacje o krótszym terminie zapadalności po średniej stopie swapowej plus 80 punktów bazowych i 125 punktów bazowych za obligacje 10-letnie, obie o 35 punktów bazowych niższej od początkowych wskazań.

Guillaume Tresca, globalny strateg ds. rynków wschodzących w Generali Asset Management, powiedział w wypowiedzi dla Bloomberg, iż Węgrom pomogły plany wejścia do strefy euro i „sprzyjające otoczenie rynków wschodzących”.

„Spready są wszędzie niskie, ale Węgry są jednym z krajów, które oferują specyficzną historię dla niższych spreadów” – powiedział Tresca. Jak dodał, większość wzrostu cen obligacji prawdopodobnie już się zakończyła, a Węgry prawdopodobnie będą kontynuować lipcową ofertę emitując obligacje dolarowe jeszcze w tym roku.

Rentowność węgierskich obligacji denominowanych w euro zapadających w 2035 roku spadła o prawie 2 punkty procentowe od marcowego szczytu i w poniedziałek wynosiła 3,94%. W styczniu Węgry sprzedały euroobligacje o wartości 3 mld euro, a w marcu wykorzystały istniejące obligacje dolarowe na dodatkowe 1,2 mld dolarów na wydatki przedwyborcze jeszcze za rządów Orbana.

Idź do oryginalnego materiału