Węgierski rząd chce w przyszłym roku zmniejszyć deficyt budżetowy do 4,9 proc. PKB. W tym roku ma on wynieść 7,5 proc. Premier Peter Magyar przedstawił w poniedziałek w parlamencie pierwszy budżet swojego gabinetu. Cel jest ambitniejszy, niż zakładał rynek, i ma potwierdzić, iż Budapeszt na serio myśli o przyjęciu euro.
Lepiej od oczekiwań
Według Reutersa analitycy w ankiecie agencji z ubiegłego tygodnia spodziewali się deficytu na poziomie 5,3 proc. PKB. Mediana oczekiwań inwestorów na rynku obligacji wynosiła 5,2 proc. Na początku października szef węgierskiej agencji długu AKK, Gergely Tardos, wyjaśniał Reutersowi, jak rynek będzie oceniał ten cel: poziom powyżej 5,5 proc. byłby „bardzo wyraźnym rozczarowaniem”, okolice 5 proc. oceniono by neutralnie, a 4,5 proc. lub mniej byłoby pozytywnym zaskoczeniem. Cel 4,9 proc. mieści się więc w scenariuszu umiarkowanie pozytywnym.
Magyar przekonywał posłów, dlaczego ta liczba jest ważna:
Przykłady Francji czy Rumunii pokazują dokładnie, dokąd prowadzi sytuacja, w której rząd latami nie potrafi ograniczyć nadmiernych wydatków, korupcji i kradzieży.
Skąd mają się wziąć pieniądze
Rząd szacuje, iż uzyska ok. 4 pkt proc. PKB przestrzeni fiskalnej. Wygaszenie przedwyborczych i jednorazowych wydatków poprzedniego rządu ma dać 1,4 pkt proc. Ograniczenie korupcji i nadmiernych wydatków w sektorze publicznym ma przynieść 1,5 pkt proc. Wyższe podatki dla najbogatszych i dużych firm mają dać 1 pkt proc., a niższe koszty obsługi długu 0,1-0,2 pkt proc. Z tej kwoty 1,4 pkt proc. pójdzie na realizację obietnic wyborczych, a 2,6 pkt proc. na zmniejszenie deficytu.
Najważniejsze zmiany po stronie dochodów to:
- Podatek majątkowy dla osób z majątkiem powyżej 1 mld HUF. Ma objąć ok. 15 tys. osób i dać 200 mld HUF.
- Wyższy CIT dla dużych firm. Spółki z obrotem powyżej ok. 500 mln euro zapłacą 11 proc. zamiast 9 proc.
- Dodatkowe obciążenia sektora energetycznego na 100 mld HUF, a także podatek od reklam w wysokości 3,75 proc. Ten drugi obejmie m.in. Google i Meta.
Wydatki też rosną, i to o ponad 2 bln HUF (ok. 6,2 mld USD). Na podwyżki emerytur pójdzie 449 mld HUF, na podwyżki płac w sektorze publicznym 677 mld HUF. Zasiłki rodzinne zostaną podwojone, a PIT od płacy minimalnej spadnie z 15 do 9 proc. Na ochronę zdrowia trafi dodatkowo 500 mld HUF. Budżet ma też rezerwę 300 mld HUF na nieprzewidziane wydatki. Kosztowne dopłaty do rachunków za energię dla gospodarstw domowych, których likwidacji domaga się Komisja Europejska i MFW, pozostają bez zmian.
Po wystąpieniu premiera potaniały akcje OTP i MOL, dwóch największych spółek budapesztańskiej giełdy.
Forint na 4-tygodniowym szczycie
Forint w poniedziałek wahał się między zyskami a stratami, ale ostatecznie doszedł do najwyższego od czterech tygodni poziomu wobec euro. Kurs referencyjny EBC wyniósł 363,4 HUF za euro. W tym roku forint jest najmocniejszą walutą Europy Środkowej. Jego umocnienie zaczęło się po kwietniowych wyborach, w których partia Tisza odsunęła od władzy Viktora Orbána.
Jeszcze mocniej zareagował rynek długu. Rentowność węgierskich 10-latek spadła w tym roku o 170 pb i jest niższa niż rentowność polskich obligacji, choć Polska ma wyższy rating. Teraz najważniejsza będzie realizacja planu
Euro najwcześniej w 2032 r.
Rząd Magyara chce do 2030 r. spełnić kryteria wejścia do strefy euro, w tym obniżyć deficyt poniżej 3 proc. PKB. Według wiceprezesa banku centralnego Zoltána Kurália Węgry mogłyby wejść do mechanizmu ERM-2 najpóźniej na początku 2029 r. Analitycy spodziewają się przyjęcia euro w latach 2032-2033.
Projekt budżetu trafi teraz do Rady Budżetowej, która nie może go zawetować. Pod koniec miesiąca rząd złoży go w parlamencie. W najbliższych dniach ma też przedstawić średniookresowy plan fiskalny. Ten dokument powinien pokazać, czy cel 4,9 proc. to początek trwałej konsolidacji, czy jednorazowy wynik.

1 godzina temu






