Więcej niż fast food. Ponad 5 mln zamówień w 12 miesięcy

1 dzień temu

Od kulinarnej nowinki do jednego z najczęściej wybieranych posiłków w Polsce. Z okazji Dnia Kebaba, obchodzonego 11 lipca, Glovo przeanalizowało zwyczaje swoich użytkowników. Dane pokazują, iż danie, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu było dla wielu Polaków egzotyczną ciekawostką, dziś na stałe wpisało się w krajowy krajobraz gastronomiczny. W ostatnich 12 miesiącach zamówiono za pośrednictwem platformy ponad 5 mln kebabów.

Za pierwszy lokal serwujący kebab w Polsce najczęściej uznawany jest punkt otwarty w Sopocie w 1973 roku przez pochodzącego z Iraku Muhi Al-Nakshabandiego. Przez lata pozostawał on lokalną ciekawostką i jednym z nielicznych miejsc, w których można było spróbować smaków Bliskiego Wschodu. Prawdziwy przełom nastąpił dopiero po transformacji ustrojowej, gdy wraz z otwarciem kraju na świat Polacy zaczęli coraz chętniej odkrywać nowe kuchnie.

Życie to kebab

Z czasem kebab przestał być egzotycznym daniem, a stał się stałym elementem codziennych wyborów kulinarnych. Dziś jego obecność wykracza daleko poza gastronomię. Własne lokale i marki związane z kebabem rozwijają również znani twórcy internetowi i celebryci, co pokazuje, jak mocno wpisał się on w popkulturę.

– Od lat obserwuję rynek gastronomiczny i zmieniające się preferencje konsumentów. Kebab jest dziś jednym z pierwszych wyborów Polaków, wyprzedzając choćby pizzę, burgery czy sushi. W ostatnich latach ta kategoria bardzo się rozwinęła. Powstało wiele lokali stawiających na własne receptury, wysokiej jakości składniki i manualne przygotowanie produktów. Dobrze przyrządzony kebab jest pełnowartościowym, zbilansowanym posiłkiem, bo obok mięsa i pieczywa zawiera również sporą porcję warzyw. Dużą popularnością cieszy się dziś także Gemüse Kebab, który Polacy z powodzeniem adaptują na lokalnym rynku. Rosnąca popularność kebabów widoczna jest również w dostawie, która sprawiła, iż ulubione lokale są dziś dostępne dla klientów niezależnie od miejsca i pory dnia. Ja jednak pozostaję fanem klasyki: dobry lawasz, płaty wołowiny, trochę pikli i sos. Wtedy czuję, iż „życie to kebab”. To hasło wymyśliłem około 10 lat temu, gdy prowadziłem już warsztaty z przygotowywania kebabów i byłem ich wielkim fanem. Dziś mam wrażenie, iż jest ono bardziej aktualne niż kiedykolwiek – mówi ekspert kulinarny i szef kuchni Andrzej Andrzejczak (Dr Meat).

Rosnący apetyt

Skalę tego zjawiska potwierdzają dane Glovo. W ciągu ostatnich 12 miesięcy użytkownicy platformy zamówili ponad 5 mln kebabów – to liczba porównywalna z populacją całej Norwegii. Największą popularnością cieszą się klasyczne rollo kebab, kebab box oraz kebaby w bułce. Najwięcej zamówień składanych jest w weekendy, szczególnie w niedzielne popołudnia i wieczory. Liderem pozostaje Warszawa, której mieszkańcy zamówili ponad 583 tys. kebabów. W czołówce znalazły się także Trójmiasto, Łódź i Kraków. Co ciekawe, największe zainteresowanie tym daniem przypada między godziną 18:00 a 20:00, a rekordy popularności bije niedzielny wieczór.

– Kebab jest jedną z tych kategorii, które od lat utrzymują bardzo silną pozycję na platformie i skutecznie odpowiadają na różne potrzeby użytkowników. Sprawdza się zarówno jako szybki lunch, posiłek zamawiany do biura, jak i element spotkań ze znajomymi. Jednocześnie obserwujemy, że konsumenci coraz chętniej sięgają po różnorodne warianty tego dania, wybierając nie tylko klasyczne propozycje, ale również wersje XXL, amerykańskie czy serowe. To pokazuje, iż kebab stał się kategorią o bardzo szerokim gronie odbiorców – mówi Adriana Jałocha, Head of Regions w Glovo Polska.

Kebabowi rekordziści

Niektórzy użytkownicy wynieśli zamiłowanie do tego dania na zupełnie nowy poziom. Najaktywniejszy użytkownik Glovo zamówił w ciągu roku aż 266 kebabów, wydając na nie ponad 13 tys. zł. Rekordowa wartość pojedynczego zamówienia wyniosła natomiast 1880 zł. Dane pokazują również, iż choć największą popularnością cieszą się klasyczne warianty tego dania, użytkownicy chętnie sięgają także po większe formaty, takie jak rollo kebab w wersji mega czy lawasz XL.

Idź do oryginalnego materiału