Wielka piątka z mocnym startem. Bank of America i Morgan Stanley zamykają tydzień rekordów

1 dzień temu

Sezon wyników za pierwszy kwartał 2026 roku w amerykańskim sektorze bankowym wchodzi w kulminacyjną fazę – i jest to najprawdopodobniej najsilniejsze otwarcie roku od czasów pandemicznego boomu. Swoje sprawozdania opublikowały Bank of America oraz Morgan Stanley, zamykając serię raportów pięciu największych instytucji finansowych Stanów Zjednoczonych. Wcześniej wyniki podały JPMorgan Chase, Wells Fargo i Citigroup, a w poniedziałek jako pierwszy raportował Goldman Sachs. Wniosek jest jednoznaczny: największe banki inwestycyjne i komercyjne świata weszły w nowy rok fiskalny z wyraźnym impetem.

Bank of America: przychody powyżej 30 mld dol., zysk w górę o 17%

Bank of America (NYSE: BAC) zaraportował przychody na poziomie 30,3 mld dol. – o 7% więcej niż rok wcześniej i powyżej konsensusu analityków, który oscylował wokół 29,9 mld dol. Zysk netto wzrósł o 17% rok do roku, do 8,6 mld dol., a rozwodniony zysk na akcję (EPS) wyniósł 1,11 dol. przy oczekiwanych przez rynek ok. 1,01 dol. – co oznacza 25-proc. dynamikę roczną.

Motorem wzrostu okazał się dochód odsetkowy netto, który zwiększył się o 9% do 15,7 mld dol. Bank skorzystał na wyższych saldach depozytowych (średnie depozyty rosły 11. kwartał z rzędu, osiągając 2,02 bln dol.) oraz na przeszacowaniu aktywów o stałym oprocentowaniu. Równolegle dwucyfrowo wzrosły przychody z handlu papierami wartościowymi, opłaty z bankowości inwestycyjnej oraz prowizje z zarządzania aktywami. Odpisy kredytowe spadły do 1,3 mld dol. z 1,5 mld dol. przed rokiem, co wskazuje na wciąż stabilną jakość portfela pożyczkowego. Wskaźnik efektywności kosztowej poprawił się o 170 punktów bazowych do 61%. W ciągu kwartału BofA zwrócił akcjonariuszom łącznie 9,3 mld dol. – 2 mld dol. w dywidendach i aż 7,2 mld dol. w ramach skupu akcji własnych.

Przychody rosły we wszystkich liniach biznesowych, a wydatki konsumenckie pozostają solidne – to potwierdza odporność amerykańskiej gospodarki” – powiedział prezes Brian Moynihan, zastrzegając jednocześnie, iż bank „pozostaje czujny wobec zmieniających się zagrożeń”.

Morgan Stanley: rekordowy kwartał i ROTCE 27,1%

Morgan Stanley (NYSE: MS) zaprezentował wyniki, które sam zarząd określił mianem rekordowych. Przychody netto wyniosły 20,6 mld dol. (+16% r/r), zysk netto wzrósł o 29% do 5,6 mld dol., a rozwodniony EPS osiągnął 3,43 dol. (wobec 2,60 dol. rok wcześniej i konsensusu na poziomie ok. 3,05 dol.). Zwrot na materializowanym kapitale własnym (ROTCE) sięgnął 27,1%.

Segment Institutional Securities – serce działalności inwestycyjnej banku – wygenerował rekordowe 10,7 mld dol. przychodów (+19% r/r). Przychody z handlu akcjami wzrosły o 25%, a z instrumentów dłużnych o 29%, napędzane podwyższoną zmiennością rynkową i silną aktywnością klientów instytucjonalnych. Opłaty z bankowości inwestycyjnej podskoczyły o 36%, głównie dzięki ożywieniu w segmencie M&A i emisjach akcyjnych.

Dział Wealth Management osiągnął również rekordowe 8,5 mld dol. przychodów (+16%), z marżą przedpodatkową 30,4%. Napływ nowych aktywów netto wyniósł 118 mld dol. w ciągu jednego kwartału – to sygnał rosnącego zaufania zamożnych klientów. Jedyny segment, który zanotował spadek, to Investment Management (1,5 mld dol., -4% r/r), obciążony niższymi przychodami z tzw. carried interest w funduszach prywatnych.

Te wyniki potwierdzają siłę naszego zintegrowanego modelu” – stwierdził prezes Ted Pick.

Bank odkupił w I kwartale akcje własne za 1,75 mld dol. i ogłosił kwartalną dywidendę w wysokości 1,00 dol. na akcję.

Pełny obraz: cała piątka powyżej oczekiwań

Wyniki BofA i Morgan Stanley wpisują się w jednolity obraz sezonu. Goldman Sachs (raport z 13 kwietnia) zanotował 14-proc. wzrost przychodów do 17,2 mld dol. i 19-proc. skok zysku netto do 5,6 mld dol. przy rekordowych przychodach z obrotu akcjami. JPMorgan Chase – największy bank USA – podał we wtorek przychody rzędu 50,5 mld dol. (+10% r/r) i zysk netto 16,5 mld dol. (+13%), znacząco bijąc konsensus. Citigroup zaskoczył pozytywnie zyskiem na akcję na poziomie 3,06 dol. (konsensus: 2,65 dol.) przy przychodach 24,6 mld dol. Wells Fargo zaraportował 5,3 mld dol. zysku netto (+15% r/r), choć przychody lekko rozczarowały.

Wspólny mianownik: handel, zmienność i odporność konsumenta

Kluczowym czynnikiem napędzającym wyniki całego sektora był boom na biurkach handlowych. Zmienność rynkowa, podsycana napięciami geopolitycznymi (konflikt irańsko-izraelski od lutego 2026 r.), wahaniami cen energii, niepewnością w polityce handlowej oraz rewizjami oczekiwań wobec sztucznej inteligencji, przełożyła się na podwyższone wolumeny transakcji – zarówno w instrumentach udziałowych, jak i dłużnych, surowcowych oraz walutowych. Jednocześnie ożywienie w bankowości inwestycyjnej – więcej IPO, emisji obligacji korporacyjnych i transakcji fuzji i przejęć – potwierdziło, iż „zima transakcyjna” z lat 2022–2023 jest definitywnie za nami.

Na zdrowie sektora wpływa też stabilna kondycja amerykańskiego konsumenta. Odpisy kredytowe utrzymują się na umiarkowanym poziomie, a wydatki konsumenckie nie słabną, co podkreślali w swoich komentarzach zarówno Jamie Dimon (JPMorgan), jak i Brian Moynihan (BofA).

Cienie na horyzoncie

Mimo imponujących liczb, szefowie wielkich banków zachowują ostrożność. Dimon wprost ostrzegł przed „coraz bardziej złożonym zestawem ryzyk” – od napięć geopolitycznych i wojen, przez zmienność cen surowców energetycznych, niepewność handlową, po rekordowe deficyty fiskalne i zawyżone wyceny aktywów. JPMorgan obniżył przy okazji prognozę rocznego dochodu odsetkowego netto ze 104,5 do ok. 103 mld dol. Morgan Stanley z kolei przeprowadził w marcu redukcję zatrudnienia obejmującą ok. 2% globalnej kadry, co kosztowało 178 mln dol. w jednorazowych odpisach – sygnał, iż banki przygotowują struktury kosztowe na mniej pewne otoczenie.

Dla polskiego inwestora wynikowy tydzień Wall Street niesie istotną informację: globalny sektor finansowy pozostaje w dobrej kondycji, co wspiera notowania bankowych indeksów i ETF-ów, a pośrednio także sentyment na rynkach europejskich, w tym na GPW. Warto jednak pamiętać o napięciach makroekonomicznych, które mogą zmienić ten obraz w kolejnych kwartałach.

Źródła: raporty kwartalne Bank of America, Morgan Stanley

Idź do oryginalnego materiału