Wielkanoc to czas spotkań, rodzinnych wyjazdów i… wzmożonego ruchu na drogach. W tym roku święto Wielkiej Nocy zbiega się z Dniem Grzeczności za Kierownicą. Przypadek? Być może. Przesłanie jest jasne – bezpieczeństwo zaczyna się od naszych decyzji.
Na trasach robi się tłoczno. Więcej samochodów to więcej pośpiechu, a pośpiech to najkrótsza droga do błędu. Szczególnie w miejscach, gdzie droga przecina się z torami. Przejazd kolejowo-drogowy to nie zwykłe skrzyżowanie – tu nie ma miejsca na ryzyko.
Zasady są proste i niezmienne:
- czerwone światło = STOP
- opuszczające się rogatki = nie kombinuj, zatrzymaj się
- nie przeceniaj swoich możliwości
Grzeczność za kierownicą to nie tylko uprzejmy gest czy wpuszczenie kogoś z podporządkowanej. To przede wszystkim odpowiedzialność. To zdjęcie nogi z gazu przed przejazdem, zachowanie odstępu i przewidywanie sytuacji. Jedno spokojne zachowanie może uratować zdrowie i życie – Twoje oraz innych.
W świątecznej atmosferze łatwo się rozluźnić. Droga nie wybacza rozkojarzenia. Pociąg nie zatrzyma się w miejscu, a fizyki nie da się negocjować – choćby w Wielkanoc.
Dlatego w te święta zrób coś więcej, niż tylko dojedź do celu. Dojedź bezpiecznie. Daj przykład innym. Bo prawdziwa kultura na drodze zaczyna się tam, gdzie kończy się pośpiech.
Źródło: PLK
Fot. PLK
Zobacz również:

12 godzin temu







