WIG20 pozostaje pod presją. Dobre wyniki PKO BP ograniczają skalę spadków

1 godzina temu

Przed południem na warszawskiej giełdzie przez cały czas przeważała podaż. Mocny odczyt krajowego PKB oraz zgodne z oczekiwaniami wyniki PKO BP nie wystarczyły, aby odwrócić kierunek notowań. Największym obciążeniem dla WIG20 pozostawał KGHM, a wyraźna przecena obejmowała również Orlen i Modivo.

Indeks WIG20 znajdował się około godz. 11.30 w pobliżu 4034 pkt, tracąc około 0,8 proc. W pierwszej części sesji zniżkował chwilami do okolic 4027 pkt. Mimo przeceny indeks utrzymywał się zatem powyżej psychologicznej bariery 4000 pkt., osiągniętej po silnej zwyżce z poprzednich tygodni.

Słabiej zachowywał się również szeroki rynek. WIG tracił około 0,75 proc., a mWIG40 zniżkował o mniej więcej 0,3 proc. Relatywnie odporny pozostawał sWIG80, którego wartość oscylowała wokół środowego zamknięcia.

Przewaga spadających spółek była szczególnie widoczna wśród największych emitentów. Około trzy czwarte firm tworzących WIG20 znajdowało się pod kreską. Jednocześnie obroty pozostawały podwyższone, co wskazywało, iż poranny spadek nie był wyłącznie efektem niewielkiej aktywności inwestorów.

KGHM najmocniej obciąża notowania

Najsłabszą spółką w gronie największych firm pozostawał KGHM. Przed południem akcje miedziowego koncernu taniały o około 3,9 proc., do niespełna 353 zł. Wartość handlu tymi papierami przekraczała 85 mln zł, dzięki czemu KGHM należał do najbardziej aktywnie handlowanych walorów na GPW.

Silna przecena spółki była związana z pogorszeniem nastrojów na rynku surowców oraz obawami dotyczącymi perspektyw światowej gospodarki. W przypadku KGHM znaczenie ma nie tylko bieżąca cena miedzi, ale także oczekiwania dotyczące popytu ze strony przemysłu, zwłaszcza w Chinach.

Wyraźnie traciły także akcje Orlenu, których kurs spadał o ponad 2 proc. Podobnej skali zniżkę notowało Modivo. Poza WIG20 pod silną presją znalazło się Pepco, przeceniane o blisko 4 proc. Na szerokim rynku zwracał uwagę także około 4-procentowy spadek Creepy Jar.

PKO BP broni się przed przeceną

Po przeciwnej stronie rynku znajdował się PKO BP. Akcje największego polskiego banku kosztowały przed południem około 110,4 zł, co oznaczało wzrost o mniej więcej 0,5 proc. W pierwszych minutach sesji kurs dochodził do 112,20 zł, jednak część początkowej zwyżki została później oddana.

Notowania wspierały wyniki za drugi kwartał. Zysk netto grupy PKO BP wyniósł 2,768 mld zł, wobec 2,661 mld zł rok wcześniej. Rezultat wzrósł o 4 proc. w ujęciu rocznym i był praktycznie zgodny ze średnią prognoz analityków, która wynosiła około 2,765 mld zł.

W całym pierwszym półroczu grupa wypracowała 5,29 mld zł zysku netto. Wynik odsetkowy w drugim kwartale wyniósł 6,074 mld zł i okazał się nieco lepszy od rynkowych oczekiwań. Wynik z prowizji i opłat sięgnął natomiast 1,407 mld zł.

Pozytywnie oceniane mogą być również rosnące wolumeny działalności oraz utrzymująca się wysoka rentowność kapitałów własnych. Raportowane ROE za pierwsze półrocze wyniosło 18,4 proc. Z drugiej strony bank mierzył się z niższą marżą odsetkową, większymi obciążeniami podatkowymi oraz kosztami ryzyka prawnego kredytów walutowych. Rezerwy związane z tym portfelem wyniosły w drugim kwartale 297 mln zł.

Wyniki nie były na tyle mocne, by wywołać trwały, kilkuprocentowy wzrost kursu, ale wystarczyły do utrzymania PKO BP nad kreską w czasie słabszej sesji. Ze względu na duży udział banku w WIG20 jego zachowanie ograniczało skalę spadku całego indeksu.

Polski PKB przyspieszył do 3,8 proc.

Pozytywnym sygnałem dla krajowego rynku był szybki szacunek PKB. Polska gospodarka wzrosła w drugim kwartale 2026 r. o 3,8 proc. rok do roku, wobec wzrostu o 3,3 proc. w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Po wyrównaniu sezonowym PKB zwiększył się o 0,9 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem oraz o 3,7 proc. w ujęciu rocznym. Dane mają charakter wstępny, a szczegółową strukturę wzrostu GUS przedstawi pod koniec sierpnia.

Odczyt potwierdza utrzymanie relatywnie wysokiego tempa rozwoju polskiej gospodarki. Dla spółek notowanych na GPW jest to korzystne tło fundamentalne, szczególnie jeżeli wzrost opiera się na konsumpcji, inwestycjach oraz wykorzystaniu środków europejskich. Jednocześnie mocna aktywność gospodarcza może ograniczać presję na szybkie obniżanie stóp procentowych.

Inflacja wzrosła, głównie przez transport

GUS potwierdził również, iż inflacja konsumencka w lipcu wyniosła 3 proc. rok do roku i 0,8 proc. miesiąc do miesiąca. Ceny usług wzrosły w skali roku o 5,5 proc., podczas gdy towary podrożały o 2 proc.

Największy wpływ na miesięczny wzrost wskaźnika miały koszty transportu, które zwiększyły się o 7,4 proc. Spadki cen żywności oraz odzieży częściowo łagodziły ten impuls.

Inflacja znajduje się powyżej centralnego punktu celu NBP, wynoszącego 2,5 proc., ale przez cały czas mieści się w dopuszczalnym paśmie odchyleń od 1,5 do 3,5 proc. Dla Rady Polityki Pieniężnej istotne pozostają jednak wysoka dynamika cen usług oraz ryzyko, iż droższy transport będzie stopniowo przekładał się na koszty innych towarów i usług.

Dane wspierają fundamenty, ale nie zatrzymały realizacji zysków

Czwartkowy handel pokazuje, iż po serii rekordów inwestorzy są skłonni do realizowania części zysków choćby przy solidnych danych z gospodarki. Mocniejszy PKB i dobre wyniki PKO BP poprawiają fundamentalny obraz rynku, ale jednocześnie wyższa inflacja ogranicza oczekiwania na szybkie łagodzenie polityki pieniężnej.

Przed południem o kierunku WIG20 decydowała przede wszystkim przecena KGHM, Orlenu i kilku innych dużych spółek. PKO BP pozostawał jednym z nielicznych stabilizujących elementów indeksu, ale jego umiarkowana zwyżka nie była wystarczająca, aby zneutralizować spadki pozostałych blue chipów.

Źródła: PAP Biznes, GPW, GUS

Idź do oryginalnego materiału