Decyzja o uruchomieniu tymczasowego stosowania części handlowej umowy UE–Mercosur wywołała natychmiastową reakcję sektora rolnego. Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny ostrzega przed poważnymi konsekwencjami dla rynku, bezpieczeństwa żywności i konkurencyjności europejskich producentów.
Wołowina z Mercosur wchodzi tylnymi drzwiami? Branża alarmuje Fot. FB Jacek ZarzeckiStanowisko organizacji jest jednoznaczne: moment i sposób wdrożenia porozumienia budzą poważne wątpliwości.
„Pominięto głos rolników i Parlamentu Europejskiego”
Przedstawiciele sektora zwracają uwagę, iż decyzja Rady UE zapadła w trakcie trwającej oceny umowy przez Parlament Europejski.
Jak podkreślono w oświadczeniu:
„Zastosowanie umowy tymczasowej w sytuacji, gdy Parlament Europejski nie zakończył procesu oceny porozumienia, oznacza pominięcie roli jedynego demokratycznie wybieranego organu Unii Europejskiej oraz lekceważenie głosu europejskich rolników”.
W opinii branży to sygnał, iż proces decyzyjny został przyspieszony kosztem szerokiej debaty i oceny ryzyk.
Estradiol w imporcie z Brazylii. „To zagrożenie dla zdrowia”
Największe kontrowersje wzbudza jednak nie sama procedura, ale bezpieczeństwo importowanej żywności. W jednej z partii wołowiny z Brazylii wykryto estradiol – substancję zakazaną w produkcji bydła w Unii Europejskiej.
Platforma ostrzega:
„Import żywności wyprodukowanej niezgodnie ze standardami bezpieczeństwa przyjętymi w UE stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia obywateli i narusza zasadę równej konkurencji”.
To argument, który w debacie o Mercosur powraca od lat – różnice w standardach produkcji między UE a krajami Ameryki Południowej.
Nierówna konkurencja na wspólnym rynku
Europejscy producenci wołowiny funkcjonują w jednym z najbardziej restrykcyjnych systemów na świecie. Obejmuje on m.in.:
- zakaz stosowania hormonów wzrostu,
- wysokie standardy dobrostanu zwierząt,
- pełną identyfikowalność produkcji.
Jak podkreśla branża:
„Nie można jednocześnie wymagać od europejskich rolników spełniania najwyższych standardów i otwierać rynku na produkty wytwarzane według zasad, które w UE są zakazane”.
W praktyce oznacza to realne ryzyko wypierania unijnej produkcji przez tańszy import.
Klauzule ochronne: zapis na papierze czy realne narzędzie?
Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny przypomina, iż sektor od początku domagał się wprowadzenia skutecznych mechanizmów zabezpieczających.
„Dzisiejsza sytuacja potwierdza, iż żądania te były uzasadnione” – wskazano w oświadczeniu.
Problem w tym, iż – zdaniem branży – obecne mechanizmy zostały osłabione względem pierwotnych propozycji Parlamentu Europejskiego, co zwiększa ryzyko destabilizacji rynku.
Cztery konkretne postulaty do Komisji Europejskiej
W odpowiedzi na rozwój sytuacji organizacja apeluje o pilne działania. Wśród najważniejszych postulatów znalazły się:
- natychmiastowe uruchamianie klauzul ochronnych w razie zakłóceń rynku,
- wzmocnienie kontroli sanitarnych i laboratoryjnych importu,
- pełna transparentność danych dotyczących handlu,
- egzekwowanie zasady równych standardów produkcji.
To – zdaniem branży – minimum, które może ograniczyć ryzyko dla europejskiego rolnictwa.
Stawka: zaufanie konsumentów i przyszłość sektora
Na końcu sporu nie chodzi wyłącznie o ceny czy wolumen importu. W grę wchodzi zaufanie konsumentów do jakości żywności na rynku UE.
Jak podsumowuje organizacja:
„Bez równych zasad nie ma uczciwego handlu. Bez skutecznej kontroli nie ma zaufania konsumentów”.
Decyzja o uruchomieniu umowy UE–Mercosur może więc stać się punktem zwrotnym – nie tylko dla rynku wołowiny, ale dla całego modelu europejskiego rolnictwa.

2 godzin temu













![[ZUS informuje] W jaki sposób lekarze ZUS podchodzą do niepełnosprawności intelektualnej albo problemów osób w spektrum autyzmu?](https://g.infor.pl/p/_files/38916000/jak-potwierdzic-dluszy-staz-pracy-zus-informuje-zaswiadczenie-2026-38915689.jpg)


