Wpływ wojny w Zatoce Perskiej na przychody Lotniska Chopina wyniósł 8-10%

1 dzień temu

Polskie Porty Lotnicze (PPL) szacują, iż wpływ wojny w Zatoce Perskiej na przychody Lotniska Chopina w Warszawie wyniósł 8-10% w ujęciu okresu od wybuchu konfliktu do początku kwietnia, poinformował członek zarządu PPL Adam Sanocki.

„Update z naszej strony, o ile chodzi o konflikt na Bliskim Wschodzie – do tej chwili wyliczyliśmy, iż to jest wpływ 8-10% na przychody Lotniska Chopina. Ok. 9% to jest zmiana, o ile chodzi o liczbę połączeń. Średnio o ile chodzi o siatkę na lato 2026, było 80 rotacji zaplanowanych tygodniowo związanych z lotniskami w obszarze konfliktu” – powiedział Sanocki podczas konferencji prasowej.

Zaznaczył, iż PPL patrzy na sytuację na Bliskim Wschodzie w szerszej perspektywie.

„Jako […] przyszły właściciel nowego lotniska centralnego, [widzimy, że] jest szansa w najbliższych latach, żeby spróbować wypracować pozycję Polski jako dominującego hubu w tej części Europy. Potencjał jest i jesteśmy w tej dobrej sytuacji, iż jako jedyny kraj w Europie budujemy tak duże lotnisko” – zaznaczył członek zarządu PPL.

Podkreślił ponadto brak zagrożeń dla dostaw paliwa.

„Na dzisiaj z naszej strony nie widzimy ryzyka braku paliwa. Wszystko wydaje się być pod kontrolą. Miejmy nadzieję, iż sytuacja zawieszenia konfliktu jest pierwszym krokiem do całkowitej stabilizacji sytuacji i powrotu do normalnego latania” – stwierdził Sanocki.

Rzeczniczka prasowa Airports Council International Europe (ACI Europe) Agata Łyżnik wskazała ponadto, iż Polska znajduje się w czołówce wzrostu ruchu pasażerskiego na rynku EU+ (kraje Unii Europejskiej, Norwegia, Szwajcaria i Wielka Brytania), plasując się na drugim miejscu.

„Dynamika wzrostu w Polsce jest dwukrotnie wyższa niż średnia dla całego regionu, a w porównaniu do okresu przed pandemią Polska jest absolutnym liderem, wyprzedzając pod tym względem chociażby Grecję. […] Polska posiada ogromny potencjał do dalszego wzrostu, aby 'dobić’ do unijnej średniej pod względem rocznej liczby podróży lotniczych przypadających na jednego mieszkańca” – oceniła rzeczniczka ACI.

W kontekście zawirowań geopolitycznych wskazała, iż konflikt na Bliskim Wschodzie skutkuje kurczeniem się bezpiecznej przestrzeni powietrznej, co wymusza zmianę korytarzy lotniczych i przeniesienie ich m.in. nad terytorium Egiptu.

„Rosnące koszty paliwa i omijanie stref konfliktu podważają opłacalność wielu połączeń długodystansowych. Mimo doniesień medialnych o brakach ankieta ACI z końca marca pokazała, iż zdecydowana większość lotnisk posiada poprawny (normalny lub ponadnormalny) zapas paliwa lotniczego. Żadne loty nie zostały dotąd odwołane z powodu braków paliwowych, jednak najbardziej wrażliwymi na ryzyko zakłóceń rynkami są w tej chwili Włochy i Wielka Brytania. Rozwój nowoczesnej infrastruktury lotniskowej postrzegany jest jako osłona przed czynnikami geopolitycznymi. Europa boryka się z ogromnym problemem zatłoczenia lotnisk – szacuje się, iż do 2040 roku z tego powodu niezrealizowanych może zostać 1,5 mln lotów, co oznacza 160 mln nieobsłużonych pasażerów rocznie. Z tego względu działania Polski, takie jak rozbudowa Lotniska Chopina i projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego, są postrzegane jako absolutnie strategiczne, a państwa inwestujące teraz w infrastrukturę staną się największymi wygranymi” – stwierdziła Łyżnik.

Polskie Porty Lotnicze (PPL) to spółka należąca do grupy kapitałowej CPK, odpowiedzialna za zarządzanie kluczową infrastrukturą lotniskową. W jego portfolio znajduje się Lotnisko Chopina w Warszawie, które od 90 lat jest największym portem lotniczym w Polsce. Spółka zarządza również Lotniskiem Warszawa-Radom i Portem Lotniczym Zielona Góra-Babimost oraz jest udziałowcem w 9 lotniskach regionalnych.

Źródło: ISBnews

Idź do oryginalnego materiału