Współpraca z korporacjami może przyspieszyć rozwój polskich start-upów

1 godzina temu

Ponad połowa badanych dużych firm deklaruje współpracę ze start-upami – wynika z badań Fundacji Startup Poland. Dla młodych firm relacja z korporacją może oznaczać nie tylko możliwość przetestowania i wdrożenia technologii, ale także szansę na rozwój biznesu. Eksperci zwracają jednocześnie uwagę, iż jeszcze przed poszukiwaniem inwestora start-up powinien sprawdzić, czy na jego produkt znajdą się klienci.

– Korporacje kochają start-upy, tylko to jest miłość szybka, krótka i pytanie, co dalej. Bardzo łatwo jest się zauroczyć, ponieważ korporacje generują mnóstwo pomysłów i szukają ich wykonawców, którzy będą w stanie rozwiązać ich problem, czasem ból operacyjny, ale przede wszystkim zagwarantują, iż będzie to zrealizowane we właściwym czasie. Korporacje mierzą się z wyzwaniami takimi jak długie procedury, wielodecyzyjność, wielowątkowość tematów i mnogość działów – mówi agencji Newseria Jagna Pomorska, współzałożycielka Connected Realities.

Według raportu Fundacji Startup Poland „Korporacje, które dostrzegły potencjał startupów” ponad połowa (55 proc.) badanych dużych firm, zatrudniających co najmniej 250 pracowników, nawiązała współpracę ze start-upami. 83 proc. z nich zadeklarowało, iż były z niej zadowolone.

– Bardzo ważne jest jednak to, iż korporacje szukają konkretnych kompetencji. Często jest tak, iż wydaje się, iż one pożądają po drugiej stronie szybkości, zwinności, ale przede wszystkim partnera i eksperta, który zabezpieczy ich we wdrożeniu technologii w sposób bezpieczny, terminowy, przeprowadzający przez cały proces. w tej chwili na rynku szukamy głównie odpowiedzialności, bezpieczeństwa i eksperckości. O tym, iż coś będzie gwałtownie zrobione, trzeba zapomnieć, ponieważ po drugiej stronie mamy do czynienia z bardzo dużym partnerem ze swoimi wymaganiami i uwarunkowaniami. jeżeli jednak będziemy w stanie się w nie wpasować i wsłuchać, to możemy spowodować, iż ta miłość przerodzi się w trwałą relację – uważa Jagna Pomorska.

Cytowane badanie wskazuje, iż wśród głównych profili działalności korporacji współpracujących ze start-upami dominowały takie jak przemysł i produkcja (22 proc.), działalność usługowa (18 proc.), sprzedaż hurtowa i detaliczna (łącznie 17 proc.), transport i logistyka (11 proc.) oraz budownictwo (8 proc.).

– Start-upy wręcz nie doceniają możliwości pracy z dużymi korporacjami. Często rodzi to u nich początkowe przerażenie pomieszane z ekscytacją – podkreśla współzałożycielka Connected Realities. – Zalecam, żeby wyszukiwać korporacje, z którymi chcemy pracować i wiemy, jaki problem chcielibyśmy u nich rozwiązać. Czyli dopytujemy, spotykamy się, jeździmy na konferencje, rozmawiamy i szukamy kandydatów do tego, żebyśmy mogli wdrożyć u nich daną technologię. I to jest bardzo ważne, bo o ile my od początku zbudujemy taką wartość, iż wnosimy jakieś rozwiązanie, iż rozumiemy drugą stronę, to jesteśmy w stanie zbudować relację partnerską. Największym ryzykiem jest to, iż ulegniemy entuzjazmowi korporacji, ponieważ tam zawsze będą osoby, które mają mnóstwo pomysłów, chcą bardzo dużo i szybko, ale potem są zastopowane przez uwarunkowania korporacji, terminy i działy zakupów.

Raport z badania przedsiębiorczości Global Entrepreneurship Monitor (GEM) 2025, współtworzony przez PARP, pokazuje, iż start-upy są ponad dwa razy aktywniejsze we wdrażaniu nowszych technologii (dostępnych od roku do pięciu lat). Pozostałe firmy częściej stosują sprawdzone rozwiązania.

Jedną z największych barier w rozwoju start-upu, na którą wskazali uczestnicy Szkoły Pionierów PFR w raporcie „Co blokuje polskich startupowców? Wyzwania i perspektywy zmiany”, był brak zainteresowania produktem lub usługą ze strony grupy docelowej, a także poczucie, iż po zakończeniu programu brakuje im wystarczająco silnej strategii na dalsze działania.

W trwającym naborze do Startup Booster Poland – Scale Up Green, finansowanym przez Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG), organizowanym przez PARP, przewidziane jest wsparcie dla innowacyjnych start-upów realizowane poprzez programy akceleracyjne i postakceleracyjne. Ich celem jest sprawdzenie możliwości wdrożenia rozwiązań start-upów u tzw. odbiorców technologii. W przypadku tego programu chodzi o działania wspierające rozwój gospodarki o obiegu zamkniętym. Z kolei w Startup Booster Poland – Startups Exchange młodzi innowatorzy mogą zyskać wsparcie z FENG w rozwoju produktu, podnoszeniu kompetencji biznesowych oraz nawiązywaniu relacji z potencjalnymi klientami, partnerami i inwestorami na rynkach zagranicznych.

– Jednym z najważniejszych pytań, jakie trzeba sobie zadać, jest to, czy start-up musi od razu sprzedawać, czy czekać na inwestora. W mojej opinii, tak jak było w przypadku Web To Learn, musi od razu sprzedawać. Uważam, iż najpierw powinien być klient, a dopiero później powstać start-up – wskazuje Michał Lidzbarski, założyciel Web To Learn. – Najlepszą metodą na sprawdzenie, czy produkt odpowiada na nasze potrzeby, jest sprzedaż. Musimy ją zacząć jak najszybciej. o ile na start nie mamy jeszcze produktu, to można się zastanowić, jak zrobić prototyp. Prawda jest taka, iż w erze vibe codingu, WordPressów i innych rozwiązań generatywnych prototyp można zrobić gwałtownie i znaleźć na niego klientów. o ile się sprzeda i pozyskamy odpowiednią liczbę osób, które będą chciały to kupić, to wtedy warto startować z rozwojem tego produktu.

Na takim wsparciu koncentrują się także programy publiczne. PARP koordynuje w tej chwili działanie Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG) „Laboratorium Innowatora – oferta dla pomysłodawców” – program dla osób, które mają pomysł na innowacyjny produkt technologiczny i chcą go przekuć w biznes. Instrument zapewnia m.in. mentoring oraz weryfikację pomysłu biznesowego w relacji z otoczeniem rynkowym, w tym potencjalnymi klientami. Nabór trwa do 30 listopada 2026 roku.

W świetle raportu GEM 2025 kluczową barierą powstrzymującą ludzi przed założeniem start-upu wskazywaną przez przedstawicieli młodych firm jest brak kapitału. Dla niemal 70 proc. przedsiębiorców jest to czynnik o bardzo dużym znaczeniu, a dla pozostałych 30 proc. ma przynajmniej średnie znaczenie.

– Mądre połączenie przychodów własnych z wygenerowanymi przez inwestora polega na tym, iż powinniśmy cały czas sprzedawać, generować obroty, powodować, iż sprzedaż rośnie z roku na rok, z miesiąca na miesiąc. Dopiero gdy widzimy, iż mamy już stabilną pozycję, wtedy udajemy się do inwestora, mówimy mu, iż chcemy mieć więcej pieniędzy, żeby pójść dalej i się skalować. Inwestor w dzisiejszych czasach chce widzieć 100–200 proc. wzrostu i więcej. W mojej opinii najważniejsze jest więc to, aby połączyć inwestowanie zewnętrzne i sprzedaż. To są dwie rzeczy, które bez siebie nie istnieją – uważa założyciel Web To Learn.

– Szukanie kolejnych rund finansowania z pracą nad klientami to są elementy, które prezes powinien wykonywać razem ze swoimi founderami od samego początku. Uważam, iż kluczem jest to, iż my zawsze się skupialiśmy, aby sprzedaż i klienci, z którymi rozmawiamy, również mieli wpływ na to, w jaki sposób rozwijamy nasz biznes i usługi – podkreśla Marcin Lenkiewicz, wiceprezes Grupy Blix. – Najczęściej młode firmy, i to też jest nasze doświadczenie, za mało słuchają rynku i feedbacku od pierwszych klientów. My mieliśmy jakąś fantazję na temat naszego produktu, która nie zawsze odnosiła się do realiów biznesu.

Idź do oryginalnego materiału