Wybory w Japonii mogą popchnąć kurs USD/JPY choćby do 160. Co to oznacza dla rynków?

3 godzin temu

W najbliższą niedzielę Japonia wybierze nowy skład Izby Reprezentantów. Sondaże wskazują na przygniatające zwycięstwo rządzącej koalicji pod wodzą Sanae Takaichi. Dla rynku walutowego to sygnał do dalszego osłabienia jena – analitycy TD Securities przewidują, iż kurs USD/JPY może sięgnąć poziomu 160.

Trzy miesiące u władzy i już przedterminowe wybory

Sanae Takaichi, pierwsza kobieta na stanowisku premiera Japonii, objęła urząd zaledwie 21 października 2025 roku. Mimo tak krótkiego czasu w fotelu szefa rządu zdecydowała się rozwiązać parlament i rozpisać przyspieszone wybory – głosowanie odbędzie się 8 lutego 2026 roku. To ryzykowny manewr, ale Takaichi zamierza wykorzystać swoje wysokie notowania (około 70% poparcia w pierwszych trzech miesiącach urzędowania), by uzyskać silny mandat do realizacji ambitnej polityki gospodarczej.

Premier odziedziczyła trudną spuściznę po Shigeru Ishibie, który ustąpił we wrześniu 2025 roku po serii wyborczych porażek i aferze finansowej w szeregach LDP. Jej poprzednikowi nie udało się utrzymać większości parlamentarnej, co zmuszało rząd do nieustannych kompromisów z opozycją. Takaichi chce to zmienić – samodzielna większość LDP pozwoliłaby jej forsować ustawy bez negocjacji z innymi ugrupowaniami.

Co mówią sondaże?

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez dzienniki Asahi, Yomiuri i agencję Kyodo, Liberalno-Demokratyczna Partia Japonii zmierza ku druzgocącemu zwycięstwu. LDP, która w tej chwili dysponuje 198 mandatami, ma szansę znacząco przekroczyć próg 233 miejsc potrzebnych do samodzielnej większości w 465-osobowej Izbie Reprezentantów.

Wraz z koalicyjną Nippon Ishin no Kai rządzący sojusz może zdobyć choćby około 300 mandatów. To oznaczałoby tzw. superwolność – zdolność do przeforsowania ustaw choćby bez poparcia Izby Radców, gdzie koalicja rządząca nie ma większości.

Główna siła opozycyjna, nowo utworzony Centrist Reform Alliance (sojusz Konstytucyjnej Partii Demokratycznej z partią Komeito, która opuściła koalicję z LDP w październiku 2025), może stracić choćby połowę swoich obecnych 167 mandatów.

Polityka fiskalna Takaichi niepokoi rynki

Kluczowym elementem programu premier jest ekspansywna polityka fiskalna – kontynuacja dziedzictwa „Abenomiki” z czasów Shinzo Abe. Takaichi zapowiada zwiększone wydatki publiczne oraz cięcia podatkowe, w tym czasowe zawieszenie 8-procentowego podatku od żywności na dwa lata. Ta propozycja wywołała pod koniec stycznia gwałtowną wyprzedaż japońskich obligacji skarbowych (JGB).

Rentowności długoterminowych papierów rządowych wzrosły, a inwestorzy zaczęli wyceniać ryzyko pogorszenia kondycji fiskalnej kraju, którego dług publiczny przekracza już 260% PKB – najwyższy wskaźnik wśród rozwiniętych gospodarek świata. Jednak analitycy są podzieleni co do skali zagrożenia. Morgan Stanley MUFG Securities zwraca uwagę, iż program LDP zawiera także zobowiązania do obniżenia wskaźnika długu do PKB oraz reform wydatkowych. Zdaniem części ekspertów zdecydowane zwycięstwo LDP może paradoksalnie zahamować najbardziej radykalne pomysły podatkowe forsowane przez niektóre partie opozycyjne.

Jen pod presją – USD/JPY zmierza ku 160?

Dla rynku walutowego wybory niosą wyraźne implikacje. Jen japoński od początku roku pozostaje pod presją – kurs USD/JPY oscyluje w okolicach 157, po tym jak jeszcze pod koniec stycznia spadł poniżej 153. W środę 5 lutego para walutowa znalazła się blisko poziomu 157,30.

Analitycy TD Securities – Prashant Newnaha i Alex Loo – oceniają, iż prawdopodobieństwo uzyskania przez LDP absolutnej większości (powyżej 261 mandatów) wynosi 65%. W takim scenariuszu kurs USD/JPY może przesuwać się w kierunku poziomu 160, przy jednoczesnym wystromieniu krzywej rentowności japońskich obligacji w segmencie krótkoterminowym (tzw. bear steepening).

Zdaniem TD Securities „absolutna większość w Izbie Reprezentantów pozwoliłaby koalicji rządzącej gwałtownie przeforsować preferowane przez Takaichi rozwiązania legislacyjne, eliminując konieczność kompromisów z opozycją„. W przypadku gwałtownego ruchu powyżej 160 analitycy spodziewają się interwencji Ministerstwa Finansów na rynku walutowym – potencjalnie we współpracy z amerykańskimi władzami.

Z kolei ING prognozuje, iż USD/JPY będzie oscylować w przedziale 155-160 przez pierwszą połowę roku, a dopiero potencjalne cięcia stóp przez Fed w drugiej połowie roku mogłyby sprowadzić kurs bliżej 150 do końca 2026 roku.

Słaby jen – błogosławieństwo czy przekleństwo?

W trakcie kampanii wyborczej Takaichi wywołała zamieszanie, pozytywnie wypowiadając się o korzyściach ze słabego jena. „Mówią, iż słaby jen jest teraz zły, ale dla przemysłu eksportowego to ogromna szansa” – stwierdziła podczas wystąpienia w minioną sobotę, dodając, iż deprecjacja waluty podnosi wartość japońskich rezerw walutowych.

Komentarze te zostały natychmiast złagodzone przez rzecznika rządu, który wyjaśnił, iż premier miała na myśli budowanie struktury gospodarczej odpornej na wahania kursowe. Niemniej rynek zinterpretował słowa Takaichi jako sygnał tolerancji dla dalszego osłabienia jena.

To stawia władze w trudnej sytuacji. Słaby jen napędza eksport i zyski japońskich korporacji, ale jednocześnie podbija koszty importu – w tym energii i żywności – pogłębiając kryzys kosztów życia, z którym borykają się japońskie gospodarstwa domowe. Ceny ryżu, podstawowego produktu spożywczego, wzrosły w 2025 roku choćby o 100% rok do roku (choć ostatnio spadły do poziomu około 30%).

Bank Japonii zachowuje ostrożność

Bank Japonii na styczniowym posiedzeniu utrzymał główną stopę procentową na poziomie 0,75% – najwyższym od wielu lat po grudniowej podwyżce o 25 punktów bazowych. Gubernator Kazuo Ueda zapowiedział kontynuację normalizacji polityki monetarnej, jeżeli prognozy wzrostu i inflacji się zrealizują, ale powstrzymał się od wskazówek co do terminu kolejnej podwyżki.

Według analityków BNP Paribas „ekspansywna polityka fiskalna przy gospodarce bliskiej pełnego zatrudnienia zwiększy presję inflacyjną” i może zmusić BoJ do przyspieszenia cyklu podwyżek stóp. ING prognozuje, iż stopa referencyjna osiągnie 1,50% do końca 2027 roku, a rentowności 10-letnich JGB mogą sięgnąć choćby 3%.

Co dalej po wyborach?

Jeśli sondaże się sprawdzą, niedziela przyniesie potwierdzenie silnego mandatu dla Takaichi. Inwestorzy powinni być przygotowani na zwiększoną zmienność na rynku jena oraz japońskich obligacji. najważniejszy poziom 160 na USD/JPY stanowi psychologiczną barierę, której przekroczenie niemal na pewno wywoła reakcję władz w postaci interwencji walutowej.

Dla polskich obserwatorów sytuacja w Japonii to przypomnienie, jak ściśle splecione są polityka fiskalna, monetarna i walutowa. Decyzje podejmowane w Tokio mają bezpośrednie przełożenie na globalne rynki finansowe – w tym na wycenę polskich aktywów zależnych od apetytu na ryzyko międzynarodowych inwestorów.

Źródła: TD Securities, The Japan Times, Kyodo News, ING, CNBC

Idź do oryginalnego materiału