Wydatki seniorów na zakupach rosną, ale ich udział w budżecie spada [ANALIZA]

4 godzin temu

Po krótkim okresie uspokojenia cen na sklepowych półkach, wydatki najstarszej grupy konsumentów ponownie zaczęły rosnąć. W kwietniu br. wartość miesięcznych sprawunków dla emeryta wyraźnie poszła w górę rok do roku (5,29 proc.). Jednocześnie jednak obciążanie dochodu zakupami spadło. najważniejszy był tutaj efekt trzynastej emerytury. Raport opracowano na podstawie analizy blisko 104 tysięcy cen detalicznych z przeszło 48 tysięcy sklepów.

Indeks Miesięcznych Zakupów dla profilu emeryta wyniósł w kwietniu 2026 roku 521,40 zł. W przeliczeniu na pojedyncze dni oznacza to, iż bieżące wyżywienie i utrzymanie podstawowej higieny przez osobę w wieku senioralnym kosztuje średnio 17,38 zł dziennie. Koszyk tej grupy powrócił na ścieżkę wzrostową zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym. W stosunku do ubiegłego miesiąca, czyli marca 2026 roku, kiedy to koszyk wyceniono na 515,70 zł, senior musiał wydać przy kasie o 5,70 zł więcej. Przekłada się to na miesięczną dynamikę wzrostu rzędu 1,10 procent – tak wynika z najnowszej edycji raportu pt. „Indeks Miesięcznych Zakupów”, autorstwa UCE RESEARCH, Uniwersytetów WSB Merito i dziennikarza ekonomicznego Michała Tomaszkiewicza.

Znacznie gorzej wygląda porównanie obecnych paragonów z kwietniem 2025 roku, w którym wartość analogicznego zestawu produktów wynosiła 495,20 zł. To wskazuje na wydatek większy o 26,20 zł. Taka zmiana oznacza, iż osobista inflacja w gospodarstwie senioralnym wynosi w tej chwili 5,29 procent w ujęciu rok do roku. Wzrost ten jest szczególnie odczuwalny dla osób dysponujących ograniczonymi i sztywnymi dochodami, które nie mają możliwości swobodnego optymalizowania swoich nawyków zakupowych poprzez częste wybieranie produktów w dużych gramaturach.

Wpływ świadczeń vs. budżet

Zestawienie kosztów koszyka z dochodami seniorów w kwietniu wykazuje nietypową korektę wskaźników obciążenia domowego budżetu. Zjawisko to wynika bezpośrednio z wypłaty dodatkowego świadczenia w postaci trzynastej emerytury, co przełożyło się na czasowe podwojenie przychodów w tej grupie gospodarstw domowych. W marcu 2026 roku, przy standardowym świadczeniu, udział podstawowych zakupów w budżecie emeryta wynosił 30,16 proc.. W kwietniu, dzięki zwiększeniu puli dostępnych środków, wskaźnik ten obniżył się do poziomu 15,55 proc.. Jest to wartość niższa niż w przypadku singla, u którego obciążenie wynosi 21,36 proc., czy rodziny czteroosobowej ze wskaźnikiem 23,49 proc.. Dane te pokazują, jak istotny wpływ na realną siłę nabywczą osób starszych mają jednorazowe transfery socjalne.

Warto też zauważyć, iż w kwietniu 2025 roku, po doliczeniu do emerytury minimalnej „trzynastki”, obciążenie dochodu wyniosło 16 proc.. To pokazuje, iż seniorów stać na więcej niż rok temu. Waloryzacja dalej wygrywa ze wzrostem cen.

– Kwiecień pokazał w praktyce, w jaki sposób wypłata 13. emerytury wpływa na poczucie stabilizacji finansowej seniorów. Podwojenie przychodu sprawiło, iż obciążenie portfela wydatkami na żywność i higienę spadło do poziomu 15,55 proc., co pozwala na znacznie większą swobodę w gospodarowaniu pozostałymi środkami. Można też stwierdzić, iż tego typu świadczenia przywracają seniorom poczucie godności i bezpieczeństwa, którego brakuje im w pozostałych miesiącach roku. Seniorzy tak właśnie chcieliby czuć się przy każdej wypłacie z ZUS, ponieważ przy standardowej wysokości emerytury ich sytuacja jest znacznie trudniejsza niż w przypadku singli czy rodzin – zauważa Michał Tomaszkiewicz, współautor raportu z portalu PolskieRadio24.pl.

Przedświąteczne porządki

Święta wielkanocne wypadły w tym roku w kwietniu. Seniorzy, którzy bardzo cenią sobie tradycję, przygotowania do obchodzenia Wielkiego Tygodnia traktują niebywale serio. Zanim w ogóle będzie mowa o obchodzeniu zmartwychwstania, najpierw rzucają się w wir porządków, w tym do obowiązkowego mycia okien. Uzupełnienie zapasów preparatów chemicznych, ze szczególnym uwzględnieniem płynów do mycia okien oraz niezbędnych akcesoriów czyszczących, wymaga przeznaczenia kwoty w przedziale od 40 do 60 złotych.

Drugim, bardziej kapitałochłonnym elementem wielkanocnego budżetu jest zaopatrzenie świątecznego stołu. Samodzielne przygotowanie tradycyjnych potraw, obejmujące zakup zwiększonej liczby jaj, składników na barszcz biały wraz z wędlinami oraz półproduktów niezbędnych do wypieku ciast, powiększa kwietniowe wydatki o kolejne 100 do 150 złotych.

W ogólnym rachunku, realizacja podstawowych zwyczajów świątecznych oznacza dla emeryta jednorazowy nakład finansowy w granicach od 140 do 210 złotych. W marcu taki wydatek oznaczałby niebezpieczne zbliżenie się do maksymy „zastaw się, a postaw się”. W kwietniu, dzięki 13. emeryturze, wydatek nie ma większego znaczenia dla całości budżetu, mimo iż odzwierciedla 10 dni wydatków na żywność.

Co podrożało, co potaniało?

W ujęciu rok do roku, zauważalne są obniżki cen nieprzetworzonych produktów rolnych i nabiału. Liderem spadków pozostaje kapusta, która staniała o 35 proc. r/r, oraz masło, za które trzeba dziś zapłacić o 31 proc. mniej niż dwanaście miesięcy temu. Mniej kosztują również pomarańcze i mleko. Z drugiej strony wypracowane w ten sposób oszczędności są pochłaniane przez wzrosty w pozostałych częściach sklepu. Zauważalnie podrożały pomidory, notując skok o 27 proc. r/r. Wyższe koszty widać także w dziale chemii gospodarczej, gdzie mleczko do czyszczenia podrożało o 16 proc. r/r, a pianka do golenia odnotowała wzrost o 18 proc. względem ubiegłego roku.

Zestawienie danych z kwietnia z cennikami z marca pokazało silną anomalię cenową. W ciągu trzydziestu dni mleczko do czyszczenia podrożało o 87 proc.. Ceny płatków kukurydzianych wzrosły o 50 proc., a śliwek – o 46 proc.. Równolegle na półkach pojawiły się pierwsze korekty zgodne z kalendarzem sezonowym. Truskawki staniały o 20 proc. w stosunku do ubiegłego miesiąca, a w kategorii drogeryjnej żel do mycia twarzy kosztuje o 30 proc. mniej.

***

Indeks Miesięcznych Zakupów (IMZ) to cykliczny raport oparty na autorskiej metodologii Michała Tomaszkiewicza, realizowany dla PolskieRadio24.pl we współpracy z UCE RESEARCH i Uniwersytetami WSB Merito. W odróżnieniu od wskaźników inflacji (CPI) podawanych przez GUS, IMZ nie mierzy ogólnego poziomu cen w gospodarce, ale pokazuje nominalny koszt zakupu ściśle określonego zestawu produktów (FMCG), niezbędnych do funkcjonowania przez miesiąc. Fundamentem wyliczeń są dane z raportu „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych” (autorstwa UCE RESEARCH/WSB Merito), opartego na analizie 104 000 odczytów cen w ponad 48 000 placówkach handlowych.

Idź do oryginalnego materiału