Krajowa Rada Izb Rolniczych wzięła na tapet import czosnku z Kazachstanu. Jak informuje samorząd rolniczy, kazachski czosnek jest na sklepowych półkach mylony z polskim, a przez to rodzimy produkt traci miejsce na rynku. W piśmie z 12 października 2026 r. zarząd KRiR zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o informacje na temat wydanych pozwoleń na import.
Pismo do ministra po wrześniowym posiedzeniu KRiR
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych realizuje wniosek przyjęty na XIII Posiedzeniu KRiR VII kadencji w dniu 22 września 2026 r. Pismo podpisał prezes Wiktor Szmulewicz, a adresatem jest minister Stefan Krajewski. Rolnicy pytają o pozwolenia na import czosnku z Kazachstanu i innych państw trzecich.
Czosnek, który wygląda jak Harnaś
Jak czytamy w piśmie, Polska jest praktycznie samowystarczalna w produkcji czosnku, a sama Małopolska odpowiada za 40 proc. krajowej produkcji. Samorząd zwraca uwagę, iż czosnek z Kazachstanu jest atrakcyjny wizualnie, ale jakościowo nie dorównuje polskiemu. Według KRiR jest on bardzo podobny do rodzimej odmiany Harnaś, znanej z wysokiej jakości.
Konsument kupuje zagraniczny, myśląc iż polski
Podobieństwo ma przekładać się na realny problem rynkowy. Jak podaje KRiR, konsumenci mylą kazachski czosnek z polskim, a produkt krajowy jest przez zagraniczny wypierany z rynku.
O co dokładnie pyta KRiR
Samorząd rolniczy prosi ministra o dwie rzeczy:
- w jakich ilościach importuje się czosnek z Kazachstanu,
- na jakich zasadach odbywa się ten import.
Na razie nie ma odpowiedzi MRiRW, więc skala importu pozostaje nieznana. Gdy resort odpowie, informacje te powinny pokazać, jak duży jest to problem dla polskich producentów.
Źródło: Krajowa Rada Izb Rolniczych, pismo KRIR/MR/1095/2026 z 12 października 2026 r. do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi

1 godzina temu

















