
Piątkowe spadki na rynku mogły wyglądać jak szeroka wyprzedaż wszystkich akcji. Według Saxo Banku obraz był jednak bardziej złożony. Najmocniej ucierpiały spółki związane ze sztuczną inteligencją, półprzewodnikami i gwałtownie rozwijającymi się technologiami.
Ponieważ takie firmy mają duży udział w głównych indeksach, ich przecena pogorszyła ogólny obraz rynku. Inwestor patrzący tylko na poziomy indeksów mógł więc odnieść wrażenie, iż spadało niemal wszystko. Tymczasem część sektorów nie tylko utrzymała się lepiej, ale choćby zakończyła dzień na plusie.
Raport z rynku pracy był iskrą
Jak tłumaczą eksperci z Saxo Banku, bezpośrednim impulsem dla wyprzedaży był raport o zatrudnieniu w Stanach Zjednoczonych. Majowe dane o zatrudnieniu poza rolnictwem okazały się lepsze od oczekiwań. Gospodarka zwiększyła się o 172 tys. miejsc pracy, podczas gdy prognozy zakładały około 80-85 tys. Stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,3 proc.
Na pierwszy rzut oka mocniejsze dane z rynku pracy są dobrą informacją dla gospodarki. Dla inwestorów mogą jednak oznaczać coś innego. jeżeli gospodarka jest odporna, Rezerwa Federalna może mieć mniej powodów, aby gwałtownie obniżać stopy procentowe.
To ważne zwłaszcza dla spółek wzrostowych, czyli firm, których obecna wycena zależy w dużej mierze od oczekiwań dotyczących przyszłych zysków. Gdy perspektywa obniżek stóp procentowych się oddala, inwestorzy mogą być mniej skłonni płacić wysokie ceny za takie akcje. A sztuczna inteligencja stała się jednym z najważniejszych długoterminowych tematów wzrostowych na rynku. Dlatego spółki powiązane z AI są szczególnie wrażliwe na zmianę oczekiwań dotyczących stóp procentowych i wycen.
Inwestorów ciągnie do AI
Według Saxo Banku raport o zatrudnieniu był tylko zapalnikiem. Pod powierzchnią rynku narastała już nerwowość związana z wycenami i koncentracją inwestorów w tych samych segmentach.
Akcje spółek związanych ze sztuczną inteligencją i półprzewodnikami stały się domyślnym wyborem wielu inwestorów długoterminowych. Gdy wiele osób posiada te same „zwycięskie” akcje, choćby niewielkie rozczarowanie może wywołać większą korektę.
Problemem była też nierównowaga w czołówce rynku. Niewielka grupa spółek z sektora AI w znacznym stopniu napędzała wzrost całego indeksu. Taki układ może sprawiać, iż rynek wygląda bardzo silnie w fazie wzrostu, ale staje się bardziej podatny na spadki, gdy liderzy tracą impet.
Saxo Bank zwraca także uwagę na wysokie oczekiwania wobec firm AI. jeżeli chodzi o spółki związane ze sztuczną inteligencją, sam „dobry” wynik może już nie wystarczyć. Inwestorzy oczekują pozytywnych niespodzianek, lepszych prognoz i dowodów na dalszy wzrost popytu.
Polecamy również: Gotówka, BLIK, bankomat. Kto wygrywa w polskim portfelu
W tle pojawiły się również pytania o finansowanie infrastruktury sztucznej inteligencji. AI jest branżą kapitałochłonną, czyli wymaga dużych nakładów finansowych. Chodzi między innymi o centra danych, półprzewodniki, energię, chmurę obliczeniową i rozwój modeli.
Saxo Bank wskazuje, iż działania finansowe Alphabetu i Meta przypominają inwestorom, jak kosztowny może być kolejny etap rozbudowy infrastruktury AI. Rynek coraz mocniej pyta więc, kto finansuje te inwestycje, czy wydatki są pod kontrolą i czy przyszłe zwroty uzasadnią tak duże nakłady.
Dodatkowo presję zwiększyło ryzyko geopolityczne. Rosnąca niepewność na Bliskim Wschodzie, zmienność cen ropy i słabnące nadzieje na pokój nie były główną przyczyną wyprzedaży spółek AI. Dodały jednak kolejną warstwę niepewności w momencie, gdy rynek i tak był napięty.
Nie cały rynek spadał tak samo
Najważniejszy wniosek z piątkowej sesji dotyczy dywersyfikacji. To strategia polegająca na rozłożeniu inwestycji na różne aktywa, sektory lub czynniki ryzyka, aby portfel nie zależał od jednego scenariusza.
Według Saxo Banku indeksy sugerowały powszechną wyprzedaż, ale pod powierzchnią rynku widać było duże różnice. Lepiej zachowywały się między innymi sektory dóbr podstawowych, opieki zdrowotnej, usług komunalnych, nieruchomości, finansów oraz wybrane spółki zorientowane na przepływy pieniężne.
Dobra podstawowe to sektor obejmujący produkty, których konsumenci potrzebują niezależnie od koniunktury, na przykład żywność czy środki higieniczne. Usługi komunalne to między innymi firmy dostarczające energię, wodę lub gaz. Takie branże często uznaje się za bardziej defensywne, bo popyt na ich usługi bywa stabilniejszy. I to właśnie te mniej spektakularne obszary rynku pomogły złagodzić skutki spadków w bardziej zdywersyfikowanych portfelach. Dywersyfikacja nie wyeliminowała zmienności, ale ograniczyła wpływ skoncentrowanej przeceny związanej z AI.
Złoto, obligacje i kryptowaluty nie dały dużej ochrony
Saxo Bank zwraca uwagę, iż nie wszystkie tradycyjne instrumenty zabezpieczające się sprawdziły w ostatni piątek. Złoto znalazło się pod presją. Obligacje o długim terminie zapadalności nie zapewniły dużej ochrony. Kryptowaluty nie zachowywały się jak bezpieczna przystań.
To pokazuje, iż ta wyprzedaż nie była klasycznym ruchem w kierunku unikania ryzyka. Była także reakcją na obawy związane ze stopami procentowymi. Gdy rentowności rosną, drogie akcje wzrostowe mogą tracić, ale pod presją mogą znaleźć się również długoterminowe obligacje.
Ochrona portfela nie wynikała więc głównie ze złota, obligacji lub kryptowalut. Według Saxo Banku większe znaczenie miała ekspozycja na akcje, które nie były powiązane z tym samym trendem AI, dynamiką i długoterminowym wzrostem.
Wiele akcji nie zawsze oznacza dywersyfikację
Kluczowy wniosek? Inwestor może posiadać 20 lub 30 akcji, ale jeżeli większość z nich zależy od tego samego trendu, portfel przez cały czas może być skoncentrowany. Dotyczy to szczególnie spółek z branży półprzewodników, chmury obliczeniowej, centrów danych, systemu AI i dużych firm technologicznych. Na papierze są to różne biznesy, mimo to w czasie wyprzedaży mogą zachowywać się jak jedna wielka transakcja oparta na tym samym scenariuszu.
Dlatego dywersyfikacja nie powinna polegać wyłącznie na zwiększeniu liczby posiadanych aktywów. Powinna także uwzględniać różne czynniki ryzyka. Innymi słowy: ważne jest nie tylko to, ile spółek znajduje się w portfelu, ale również dlaczego mogą one rosnąć albo spadać.
Bardziej zrównoważony portfel może obejmować różne typy ekspozycji: spółki wzrostowe, sektory defensywne, akcje dywidendowe, obligacje, fundusze nieruchomościowe, spółki wartościowe i jakościowe oraz aktywa rzeczowe lub surowce. Nie chodzi o to, iż każda z tych kategorii zawsze będzie rosła – chodzi o to, aby nie wszystkie zawiodły z tego samego powodu.
Lekcja dla inwestorów po wyprzedaży
Zdaniem analityków Saxo Banku piątkowa wyprzedaż była testem odporności portfeli. Inwestorzy powinni sprawdzić, jaka część ich inwestycji zależy od dalszego ponadprzeciętnego zachowania jednej branży, bo ekspozycja na AI może kryć się również w oprogramowaniu, chmurze, energetyce, centrach danych i największych spółkach technologicznych.
Warto też ocenić, które elementy portfela mogą radzić sobie lepiej przy wyższych rentownościach oraz które inwestycje nie należą w tej chwili do najpopularniejszych rynkowych tematów. Saxo Bank wskazuje, iż najlepsze narzędzia dywersyfikacji często wydają się nudne podczas hossy, ale stają się ważne, gdy ulubione inwestycje rynku, takie jak spółki związane ze sztuczną inteligencją, przestają przynosić zyski.
– Piątkowa wyprzedaż pokazała, iż choćby bardzo silny trend, taki jak sztuczna inteligencja, może stać się źródłem ryzyka, jeżeli zbyt duża część portfela zależy od jednego scenariusza rynkowego. Nie chodzi o to, aby kwestionować długoterminowy potencjał AI, ale o to, by oddzielać atrakcyjną narrację inwestycyjną od realnej odporności portfela na zmienność. Sektory uznawane za mniej spektakularne – dobra podstawowe, opieka zdrowotna, usługi komunalne czy wybrane spółki jakościowe – przypomniały, iż ich rola często ujawnia się właśnie wtedy, gdy najbardziej popularne segmenty rynku tracą impet. Dla inwestorów najważniejsza lekcja płynie z dywersyfikacji nie tylko pomiędzy spółkami, ale przede wszystkim pomiędzy różnymi czynnikami ryzyka – mówi Aleksander Mrózek, manager ds. relacji z kluczowymi klientami regionu CEE w Saxo Banku.
Z piątkowej wyprzedaży płynie więc prosty wniosek: AI może przez cały czas być ważnym trendem inwestycyjnym, ale portfel nie powinien zależeć wyłącznie od tego, czy jeden scenariusz rynkowy będzie działał idealnie. Odporność inwestycji często budują te elementy rynku, które w czasie hossy wyglądają najmniej efektownie.
Przeczytaj także:
- Wkrótce będziemy mieć prawo do naprawy. Firmy muszą przygotować się na nowe przepisy
- System kaucyjny ma zatrzymać śmieci w obiegu. Polacy mówią „tak”, ale bez zachwytu
- Wyrzucamy tysiące złotych do kosza. I dobrze o tym wiemy
- Morze w kryzysie, gospodarka pod presją. Nowy plan dla Bałtyku budzi spór

1 godzina temu
















