
Zima potrafi zatrzymać wodę do wiosny na polach w bezpiecznej formie – jako śnieg i lód. Brak zapasów wody pozimowej doskwierał nam przez ostatnie lata, dlatego odzwyczailiśmy się jakie zagrożenie jej duża ilość może ze sobą nieść. Gleba po srogich mrozach z niewielką okrywą śnieżną na zachodzie kraju ma w profilu zlodowaciałą warstwę ograniczającą infiltrację. Także duże zasoby śniegu we wschodniej Polsce podczas roztopów dostarczą ogromną ilość wody, której gleba nie będzie mogła gwałtownie przyjąć. W takiej konfiguracji roztopy i opady nie zasilają wody glebowej, tylko przemieszczają się po powierzchni terenu, koncentrując w obniżeniach i spływając do rowów, cieków oraz zbiorników. Warto o tym pamiętać przy wysiewie nawozów.

















