Duże zaskoczenie, tak można nazwać dzisiejszy odczyt szybkiej inflacji za sierpień. CPI w sierpniu wyniósł 3,4% r/r, powyżej naszej prognozy 3,0%. Winne całemu zamieszaniu są paliwa, których średnia cena wzrosła o 5,2% m/m i 24,2% r/r, zamiast spodziewanego spadku po obniżce VAT wprowadzonej w połowie sierpnia. Miesięczny wzrost sugeruje, iż GUS – zbierając dane do szybkiej inflacji – skoncentrował swoją uwagę głównie na pierwszej połowie miesiąca, podczas gdy obniżka VAT weszła w życie dopiero 17 sierpnia. Pierwsza połowa sierpnia przyniosła rekordowe ceny na stacjach, z ceną oleju napędowego sięgającą 8,22 zł za litr, i to właśnie ten okres zdominował miesięczną średnią.

Żywność potwierdziła kontynuację oczekiwanej przez nas deflacji, -0,7% m/m i -0,9% r/r. Spadki cen były silniejsze niż zakładaliśmy, ale efekt paliw okazał się silniejszy i istotniejszy w tym przypadku. Dodatkowo okres spadku cen żywności dobiega końca. Zatem odczyty inflacji w 3. kwartale tego roku mogą choćby wychodzić poza górną granicę celu inflacyjnego NBP.
W bieżącym odczycie szybkiej inflacji wskazać trzeba istotne zastrzeżenie techniczne. Za dwa tygodnie możliwa jest rewizja finalnego odczytu inflacji, jeżeli ostateczne dane pokażą inną średnią cenę na stacjach paliw.
Program CPN zakończył się definitywnie 31 sierpnia, więc wrzesień odczuje efekt powrotu VAT do 23% na pełnym miesiącu, choć część tego szoku została już skonsumowana przez sierpniowy odczyt. W narracji NBP i Rady Polityki Pieniężnej ten wzrost może być sygnałem, iż ceny paliw zaczęły rozlewać się na inne sektory gospodarki. Szczególnie, iż wstępne wnioski dla inflacji bazowej wskazują, iż odnotuje ona również wzrost powyżej prognozowanych przez nas 3,1% za sierpień.
Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11
Konfederacja Lewiatan















