4 lipca 2025 roku – w dniu, w którym Amerykanie świętowali Dzień Niepodległości – na blockchainie Bitcoina pojawiła się transakcja, która obiegła cały kryptowalutowy świat. Portfel nieaktywny od ponad 14 lat obudził się i przeniósł jednorazowo 10 000 BTC o wartości przekraczającej 1,09 miliarda dolarów. Właściciel nie wykonał żadnej transakcji testowej. Po prostu wysłał miliard dolarów na nowy adres – jednym kliknięciem. Przyjrzyjmy się jej od podstaw – a potem sprawdźmy, czy blockchain zna równie spektakularne historie.
Anatomia transakcji za miliard dolarów
Zgodnie z danymi on-chain, które jako pierwszy opisał analityk platformy Lookonchain – a następnie potwierdził serwis The Block, TradingView i Cointelegraph – portfel został zasilony 3 kwietnia 2011 roku. Bitcoin kosztował wówczas około 0,78 dolara za sztukę. Łączny koszt zakupu 10 000 BTC wyniósł około 7 805 dolarów.

Przez kolejne 14 lat portfel nie wykazywał żadnej aktywności. Jego zawartość przetrwała wszystkie wielkie wstrząsy rynku kryptowalut – upadek giełdy Mt. Gox w 2014 roku, bańkę z końca 2017 roku, pandemiczny krach w marcu 2020 roku i kolejną bessę 2022 roku po implozji FTX. Przez cały ten czas ani jeden satoshi nie został ruszony.
4 lipca 2025 roku, przy kursie BTC oscylującym w okolicach 109 000 dolarów, cała zawartość portfela została przelana na nowy adres. Co istotne – tego samego dnia aktywność wykazał drugi portfel, prawdopodobnie należący do tego samego właściciela, z którego wypłynęło kolejne 10 000 BTC. Łącznie w ciągu jednego dnia przeniesiono 20 000 BTC o wartości około 2,18 miliarda dolarów.
Kto stoi za transakcją?
Tożsamość właściciela pozostaje nieznana. Społeczność kryptowalutowa na Reddicie i X generowała dziesiątki teorii – od spekulacji, iż to portfel Rossa Ulbrichta (twórcy Silk Road, ułaskawionego przez prezydenta Trumpa w styczniu 2025 roku), przez hipotezy o portfelu agencji rządowej, aż po żartobliwe sugestie o podróżniku w czasie.
Jeden z użytkowników Reddita zwrócił uwagę na istotny szczegół techniczny: 10 000 BTC zostało wcześniej skonsolidowanych z około 200 adresów, z których każdy zawierał dokładnie 50 BTC. To kwota odpowiadająca nagrodzie za wykopanie bloku (block reward), obowiązującej w tamtym okresie. Wskazuje to, iż właściciel mógł być górnikiem Bitcoina z 2010 lub początku 2011 roku, a nie kupującym na giełdzie, jak sugerował tweet Crypto Rovera.
Co równie ważne – na moment publikacji tych informacji nie odnotowano wpłat na żadną ze znanych giełd kryptowalut. Transakcja mogła więc nie być sprzedażą, ale przeniesieniem środków do nowego portfela w ramach zarządzania majątkiem lub planowania spadkowego.
Wieloryb, który sprzedał naprawdę – 80 000 BTC za 9,5 miliarda dolarów
O ile w przypadku portfela z 10 000 BTC nie ma pewności, czy doszło do faktycznej sprzedaży, o tyle lipiec 2025 roku przyniósł transakcję, której finalizacja jest bezsporna. Galaxy Digital – firma notowana na NASDAQ i TSX – oficjalnie potwierdziła w komunikacie prasowym z 25 lipca 2025 roku, iż przeprowadziła sprzedaż ponad 80 000 BTC o wartości przekraczającej 9 miliardów dolarów w imieniu anonimowego klienta.
Galaxy nazwała to jedną z największych nominalnych transakcji bitcoinowych w historii kryptowalut. Sprzedającym był inwestor „z ery Satoshiego” – a więc z najwcześniejszego okresu istnienia Bitcoina. Firma wskazała, iż transakcja była elementem szerszej strategii planowania majątkowego (estate planning). Początkowy koszt nabycia tych 80 000 BTC wynosił zaledwie kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Media spekulowały, iż sprzedającym mógł być Roger Ver – jeden z najwcześniejszych propagatorów Bitcoina, znany jako „Bitcoin Jesus” – ale nie zostało to potwierdzone. Niezależnie od tożsamości, stopa zwrotu rzędu 18 milionów procent mówi sama za siebie.
Pizza za miliard dolarów – historia Laszlo Hanyecza
Żadna opowieść o legendach Bitcoina nie byłaby kompletna bez Laszlo Hanyecza. 22 maja 2010 roku ten programista z Florydy zapłacił 10 000 BTC za dwie pizze z Papa John’s. Ówczesna wartość tych bitcoinów wynosiła około 41 dolarów.
Transakcja przeszła do historii jako pierwsza udokumentowana wymiana Bitcoina na dobro fizyczne. Hanyecz opublikował swoje ogłoszenie na forum BitcoinTalk 18 maja 2010 roku, oferując 10 000 BTC w zamian za dostawę pizzy. Cztery dni później inny entuzjasta kryptowalut z Kalifornii zamówił mu dwie duże pizze i otrzymał zapłatę w BTC. Ten dzień – 22 maja – jest od tamtej pory obchodzony jako Bitcoin Pizza Day.
10 000 BTC Hanyecza było w maju 2025 roku warte ponad 1,1 miliarda dolarów. Sam Hanyecz odniósł się do swojej decyzji w 2014 roku na tym samym forum: „Ludzie mogą mówić, iż jestem głupi, ale w tamtym momencie to była świetna transakcja. Nikt nie mógł przewidzieć, iż to tak wystrzeli.” Hanyecz wycofał się z życia publicznego i od lat unika mediów.
27 dolarów, które zmieniły życie norweskiego studenta
W 2009 roku Kristoffer Koch, student z Norwegii, pisał pracę magisterską na temat szyfrowania. Przy okazji natknął się na Bitcoina i – z czystej ciekawości – zainwestował 150 koron norweskich, co odpowiadało wówczas kwocie 26,60 dolara. Za tę sumę kupił 5 000 BTC.
Jak relacjonował brytyjski The Guardian, Koch zapomniał o tej inwestycji na cztery lata. Przypomniał sobie o niej dopiero w kwietniu 2013 roku, gdy media masowo zaczęły pisać o rosnącym kursie Bitcoina. Problem w tym, iż nie pamiętał hasła do swojego portfela. Kiedy w końcu je odzyskał, odkrył, iż jego bitcoiny są warte około 886 000 dolarów.
Koch sprzedał jedną piątą swojego zasobu – 1 000 BTC – i za uzyskane środki kupił mieszkanie w Toyen, jednej z droższych dzielnic Oslo. Historię Kocha potwierdziły niezależnie norweski nadawca publiczny NRK, serwis PBS NewsHour oraz The Guardian. To jeden z najlepiej udokumentowanych przypadków przypadkowego wzbogacenia się na Bitcoinie.
12-latek z Idaho, który postawił na Bitcoina zamiast na gry wideo
W maju 2011 roku dwunastoletni Erik Finman z Post Falls w stanie Idaho otrzymał od babci 1 000 dolarów. Zamiast wydać je na gry komputerowe, zainwestował całą kwotę w Bitcoina – przy kursie około 12 dolarów za sztukę kupił około 83 BTC.
Jak opisywały The Guardian, Investopedia i Business Insider, Finman zawarł z rodzicami zakład: jeżeli do 18. roku życia zostanie milionerem, nie będzie musiał iść na studia. Już w 2013 roku, gdy kurs BTC osiągnął 1 100 dolarów, sprzedał część bitcoinów za 100 000 dolarów i założył startup edukacyjny. W 2017 roku, przy kursie powyżej 10 000 dolarów za BTC, Finman – mając 18 lat – oficjalnie przekroczył magiczną granicę miliona dolarów. Zakład z rodzicami wygrał.
8 000 BTC pogrzebanych na wysypisku w Newport
Nie wszystkie historie wczesnych adopcji Bitcoina kończą się happy endem. James Howells, informatyk z Newport w Walii, w 2013 roku wyrzucił dysk twardy zawierający klucz prywatny do 8 000 BTC. Jak relacjonowały BBC, CNN i Wikipedia, dysk trafił na lokalne składowisko odpadów Docksway.
Przez ponad dekadę Howells bezskutecznie próbował uzyskać zgodę na przeszukanie wysypiska, oferując miastu znaczną część potencjalnie odzyskanych środków. Rada miejska Newport konsekwentnie odmawiała, powołując się na przepisy środowiskowe. Przy obecnym kursie Bitcoina wartość tych 8 000 BTC przekracza 800 milionów dolarów. Pod warstwami śmieci na walijskim wysypisku leży zatem prawdopodobnie jeden z najdroższych dysków twardych na świecie.
Co te historie mówią o rynku Bitcoina?
Uśpione portfele z najwcześniejszej ery Bitcoina zaczęły się aktywować na niespotykaną dotąd skalę. Dane CryptoQuant wskazywały, iż w ciągu roku duzi posiadacze transferowali ponad 500 000 BTC o wartości przekraczającej 50 miliardów dolarów – co w przybliżeniu odpowiadało napływom netto do amerykańskich spot Bitcoin ETF.
To fundamentalna zmiana w strukturze własności Bitcoina. Anonimowi „hodlerzy” stopniowo przekazują swoje zasoby instytucjom – poprzez ETF-y, skarbce korporacyjne i suwerenne rezerwy strategiczne. Markus Thielen, prezes 10x Research, opisywał ten proces jako powolne przejście od ery wielorybów do ery instytucjonalnej, w której Bitcoin staje się „aktywem dającym 10-20% rocznie, a nie 100x.”
Dla przeciętnego inwestora płynie z tych historii jeszcze jedna lekcja – bardziej przyziemna, ale nie mniej istotna. Każda z opisanych wyżej osób podjęła decyzję, której inni nie byli w stanie podjąć: zainwestowała w coś, czego prawie nikt nie rozumiał, i – świadomie bądź przypadkiem – nie sprzedała zbyt wcześnie. Statystycznie rzecz biorąc, jak trafnie zauważył jeden z użytkowników Reddita:
„99,9% wczesnych inwestorów sprzedało przy 2x, 5x, może 100x zwrotu – bo kto by nie sprzedał przy 100-krotnym zysku?”
Ci, którzy utrzymali pozycję do stukrotnego, a potem astronomicznego zwrotu, albo po prostu zapomnieli o swoich bitcoinach, albo stracili do nich dostęp, albo – i to jest scenariusz najmniej prawdopodobny, a zarazem wymagający najwięcej dyscypliny – celowo postanowili poczekać. Niezależnie od przyczyny, ich historie stanowią fascynujący – choć statystycznie skrajnie nietypowy – rozdział w krótkiej, ale intensywnej historii rynku kryptowalut.

40 minut temu







