Z placu budowy do gospodarstwa. Czy Weycor AR400 sprawdzi się w rolnictwie? Ile kosztuje?

2 godzin temu

Firma Weycor – Atlas Weyhausen chce zaistnieć także w świecie rolniczym, czego dowodem ma być wprowadzenie linii AgrarLine, opartej na maszynach, które do tej pory częściej widywaliśmy na budowach. Ma być prosto i solidnie. Na Agrotechu zajrzeliśmy do wnętrza modelu AR400.

Niedawno informowaliśmy o tym, iż firma Atlas GmbH jest w poważnych kłopotach, tymczasem siostrzana Weycor – Atlas Weyhausen, ma się całkiem dobrze i chce wejść w kolejny segment, tym razem rolniczy. Nie żeby pomarańczowe ładowarki Atlasa, Terexa czy Atlasa-Terexa lub Waycora (bo pod takimi szyldami te maszyny występowały i występują) nie były widywane w obejściach, zwłaszcza za naszą zachodnią granicą. ale teraz firma chce mieć dedykowaną linię dla rolników. Czy legenda placów budowy sprawdzi się na placu między oborą a pryzmą kiszonki?

Atlas AR400 AgrarLine

Na wstępie, nie ma się co czarować, Seria AR400 pomalowana na zielono, to dobrze znana pomarańczowa czterysetka, co w sumie nie jest wadą, bowiem maszyna jest zaprojektowana i wykonana w reżimach typowo budowlanych, a więc mamy masywną ramę z grubych płyt stalowych oraz elementy odlewane na przełamaniu, a to wróży wieloletnią pracę bez troski o to, iż coś może pęknąć. Co ciekawe, Waycor ma połączenie wahliwe przodu i tyłu, a co za tym idzie komfort poruszania się po nierównym terenie jest znacznie lepszy.

Nieco większy model, 480, opisywaliśmy dwa lata temu przy okazji przeglądu kompaktowych ładowarek. Większy model w zestawieniu wypadł bardzo dobrze o ile chodzi o udźwig oraz stabilność w skręcie, a jak jest u mniejszego brata? Masa własna modelu AR400 to 4,55 tony zaś obciążenie destabilizujące na wprost oraz w skręcie to odpowiednio 3167 kg oraz 2769 kg. Nie sposób ponownie zestawić tego z tytanami stabilności i udźwigu w segmencie, czyli Komatsu i Claasem.

W przypadku WA70M-8E0, japońska maszyna jest przeszło 400 kg cięższa, zaś obciążenia destabilizujące to odpowiednio 4220 kg i 3610 kg, odpowiedniejszym modelem do porównania byłaby WA65, jednak ten model wypadł z oferty. W przypadku Toriona 530 mowa o maszynie o masie 4,6 t i obciążeniach 3400 i 3000 kg. A zatem nieco tylko lżejszy Weycor wypada całkiem nieźle. Zasięg modelu AR400 w przypadku z pracą z widłami do palet to 2925 mm zaś przy rozładunku z łyżką to 2475 mm.

Modele serii 3xx mają już odświeżony wygląd kabin, co prawdopodobnie czeka także i większe maszyny, fot. GS

Silnik i kabina

Maszynę napędza czterocylindrowa jednostka Yanmara 4TNV86CHT o mocy 62 KM, więc nie uświadczymy tutaj układu SCR, jest sam filtr cząstek stałych oraz zawór recyrkulacji spalin. Poza tym, mamy prostą hydraulikę na pompie zębatej (57,5 l/min) i klasyczny hydrostat bez skrzyni biegów. o ile chodzi o kabinę, to z pewnością jej autem jest bardzo dobra widoczność, wąskie słupki, gięta panoramiczna szyba tylna oraz mnóstwo miejsca. Wzornictwo jest raczej mocno zachowawcze i widać, iż maszyna jest u schyłku swojej rynkowej kariery w takiej formie. Spodoba się na pewno tym, którzy nie przepadają za wszelkiej maści tabletami i monitorami w maszynach.

Co dalej z nową serią, jakie plany na przyszłość?

Przede wszystkim wdrożenie nowych modeli, czyli serii 3xx, która miała premierę podczas zeszłorocznej Baumy, także w linii AgrarLine. Co do samej serii dla rolników, to plany Weycora są znacznie bardziej zaawansowane niż przemalowanie maszyn na zielono. W pierwszej kolejności, zielone ładowarki mają dostać dedykowane specyfikacje oraz nowe komponenty, które rolnikom są potrzebne najbardziej. Mowa tutaj o zaczepach, wyjściach hydrauliki, dostosowaniu do holowania przyczep czy wygodnej pracy z wymagającym osprzętem jak łyżki do mieszania paszy, czy szczotki. Kolejnym krokiem ma być całkowite rozdzielenie linii budowlanej oraz rolniczej i tworzenie maszyn stricte dedykowanych dla rolników. Co być może przełoży się na nieco inne pozycjonowanie maszyn w segmentach, tak aby nawiązać rywalizację z konkurencją.

Idź do oryginalnego materiału