Zbiory zbóż 2026 w Niemczech okazały się wyjątkowo słabe z powodu fali upałów i długotrwałej suszy. Niemiecki Związek Raiffeisena (DRV) znacząco obniżył swoje szacunki dotyczące produkcji zbóż i nasion rzepaku. Straty finansowe tamtejszych rolników szacuje się na ponad 600 milionów euro, a branża ostrzega przed kolejnymi problemami logistycznymi i nawozowymi.
Według najnowszych danych opublikowanych przez DRV, tegoroczne zbiory zbóż 2026 w Niemczech wyniosą zaledwie 40,6 mln ton. Oznacza to spadek o ponad 10% w porównaniu z ubiegłym rokiem (gdy zebrano ok. 45 mln ton) oraz wynik wyraźnie poniżej średniej pięcioletniej wynoszącej 42,5 mln ton. Powierzchnia upraw zmniejszyła się względem 2025 roku o 1,6%, osiągając niespełna 5,90 mln ha.
Jak wskazują eksperci, od połowy czerwca wysokie temperatury i brak wilgoci w glebie doprowadziły do utraty około 3 mln ton zbóż i nasion rzepaku. Od tego momentu gospodarstwa traciły średnio około 10 mln euro dziennie z tytułu nieuzyskanych przychodów. Przed jeszcze głębszym spadkiem uchroniły niemieckich rolników jedynie dobre warunki pogodowe na początku sezonu.
Lipcowy optymizm KE zderzył się z sierpniową rzeczywistością
Rozmiar sierpniowych strat dobrze obrazuje zestawienie danych DRV z oficjalnymi prognozami Komisji Europejskiej z końca lipca 2026 roku. Jeszcze kilkanaście dni wcześniej KE szacowała łączną produkcję zbóż w Niemczech na 43,16 mln ton, co miało oznaczać wynik o 1,8% wyższy od średniej pięcioletniej.
Fale upałów na przełomie lipca i sierpnia zmusiły jednak analityków do gwałtownej weryfikacji tych założeń. Szacunek zbóż ogółem ścięto w sierpniu aż o 2,56 mln ton (z 43,16 do 40,60 mln t, czyli o 5,9%). Największe korekty w dół dotknęły pszenicę (spadek o 1,3 mln t względem lipcowych szacunków KE) oraz kukurydzę na ziarno, której prognozę obniżono z 4,66 mln t do 4,24 mln t (-9%). Zamiast oczekiwanego wzrostu, niemiecki bilans zbóż zamknie się wyraźną minusową korektą.
Jak wyglądają zbiory zbóż 2026 w rozbiciu na gatunki?
Susza i temperatury przekraczające 30°C dotknęły niemal wszystkie uprawy:
- Pszenica: Wynik szacowany jest na 20,55 mln ton – to o 11,2% mniej niż rok temu i o 1,3 mln ton mniej niż zakładała lipcowa prognoza KE.
- Jęczmień: Oczekuje się zbiorów na poziomie ok. 10,71 mln ton (-5,5% r/r).
- Żyto: Prognoza przewiduje spadek o 10% do poziomu 2,73 mln ton (wobec 2,86 mln t zakreślonych przez KE).
- Owies: Zanotował najgłębszy spadek – produkcja skurczy się aż o 20% do około 744,3 tys. ton (KE spodziewała się 821 tys. t).
- Pszenżyto: Szacunki mówią o 1,63 mln ton (-10,8% r/r).
- Kukurydza na ziarno: Prognozuje się 4,24 mln ton (-14,2% r/r). Kukurydza pozostaje w tej chwili największym problemem na południu kraju, gdzie uprawom grozi całkowite zaschnięcie.
Duże dysproporcje regionalne i spadek produkcji nasion rzepaku
Ogólny wynik skrywa mocne różnice regionalne. O ile na północy i wschodzie kraju (m.in. Szlezwik-Holsztyn, Dolna Saksonia) plony utrzymują się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego lub średniej wieloletniej, o tyle na południu (np. w Badenii-Wirtembergii) spadek zbiorów zbóż przekracza 20%.
Również zbiory nasion rzepaku okazują się rozczarowujące. Mimo zwiększenia powierzchni upraw o 3,3% (do 1,13 mln ha), łączny zbiór wyniesie zaledwie 3,7 mln ton (wobec 4,0 mln t rok temu). Największe spadki odnotowano w Saksonii (-13,4%), Brandenburgii (-11,5%), Bawarii (-13,2%) oraz w Badenii-Wirtembergii (-20%).
Transport śródlądowy sparaliżowany przez niski stan wód
Mniejsze zbiory zbóż w Niemczech nakładają się na napiętą sytuację na rynku międzynarodowym, gdzie globalna produkcja z trudnością bilansuje zużycie. Niemcy nie będą w stanie zrealizować standardowych wolumenów eksportowych m.in. do Afryki Północnej i na Bliski Wschód.
Dodatkowym utrudnieniem staje się logistyka. Niski poziom wody na Renie i innych szlakach rzecznych mocno ograniczył żeglugę śródlądową. Barki mogą przewozić jedynie około jednej trzeciej nominalnego ładunku, a transport kolejowy i drogowy nie jest w stanie gwałtownie przejąć tych wolumenów. Powstają zatory przy wywozie ziarna do portów oraz w dostawach pasz.
Widmo kryzysu nawozowego wiosną 2027 roku
Choć nawozy na bieżący sezon rolnicy zdążyli zaaplikować przed skokiem cen wywołanym napięciami geopolitycznymi, przedstawiciele DRV przestrzegają przed kolejnym rokiem.
Ze względu na wysokie ceny nawozów azotowych, wielu gospodarzy wstrzymuje się z zakupami na sezon 2027. Eksperci ostrzegają, iż brak wcześniejszych zamówień sprawi, iż również importerzy i handlowcy nie odbudują magazynów, co wiosną 2027 roku może doprowadzić do problemów z dostępnością i paraliżu logistycznego. DRV apeluje do UE o wsparcie finansowe, które zachęciłoby rolników do wcześniejszych zakupów.
Co niedobory w Niemczech oznaczają dla polskiego rolnika?
Kłopoty produkcyjne i logistyczne naszego zachodniego sąsiada nie pozostaną bez wpływu na polski rynek rolny. Dla krajowych producentów oznacza to kilka istotnych konsekwencji:
- Szansa na zwiększony eksport przy granicy: Niemieckie przetwórnie oraz mieszalnie pasz, zwłaszcza we wschodnich landach i w głębi kraju, będą zmuszone poszukiwać surowca na rynkach ościennych. Dla polskich rolników i handlowców z zachodnich rejonów Polski oznacza to możliwy wzrost popytu na polskie ziarno oraz nasiona rzepaku.
- Wsparcie dla cen skupu: Niższe podbiory w niemieckich spichlerzach uszczuplają europejski bilans zbóż i oleistych. Przy zbliżonej produkcji i konsumpcji w skali globalnej, deficyt u kluczowego producenta w UE stanowi impuls stabilizujący lub wręcz podnoszący ceny skupu na giełdzie MATIF, co przełoży się na stawki oferowane w polskich skupach.
- Presja na rynek nawozów w całym regionie: Ostrzeżenia DRV dotyczące wstrzymywania zakupów nawozów azotowych dotyczą całej Europy. jeżeli polscy rolnicy wzorem niemieckich odłożą zakupy na ostatnią chwilę, wiosną 2027 roku możemy mieć do czynienia z kumulacją popytu, co doprowadzi do lokalnych braków handlowych i skoku cen nawozów w punktach dystrybucyjnych.
- Szanse eksportowe dla polskich portów: Problemy z żeglugą na Renie utrudniają niemiecki eksport drogą morską. Ograniczenie zdolności przeładunkowych w tamtejszych portach może otworzyć dodatkowe okno eksportowe dla polskich terminali w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie.
Źródła danych: Deutscher Raiffeisenverband (DRV), Komisja Europejska (KE), BLW.

2 godzin temu
![Pszenica i kukurydza mocno w górę. Ile dziś płacą skupy za zboża i rzepak? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/08/24/585207.webp)














![Migrena w pracy - co robić? To pytanie do chorego, współpracowników i pracodawcy [Wywiad]](https://g.infor.pl/p/_files/39232000/migrena-w-pracy-miejsce-pracy-dostosowanie-inkluzywnosc-39231559.png)