Po serii mocnych spadków na giełdach towarowych przyszło techniczne odreagowanie. Kontrakty na zboża na MATIF i CBoT próbowały odbić od długoterminowych minimów, ale rynek przez cały czas pozostaje pod presją dobrej pogody, postępu żniw w USA i dużej konkurencji eksportowej. Najlepiej wypadł rzepak, który skorzystał z wyższych cen ropy naftowej i premii za ryzyko związanej z napięciami na Bliskim Wschodzie.
Zboża łapią oddech po spadkach. Czy to początek odbicia?Zboża bronią ważnych poziomów, ale kupujących przez cały czas brakuje
Środowa sesja przyniosła chwilowe uspokojenie po wcześniejszej fali wyprzedaży. Na paryskim Euronext pszenica zdołała utrzymać się powyżej psychologicznej granicy 200 EUR/t. Wrześniowy kontrakt zakończył dzień na poziomie 203,25 EUR/t.
To istotny sygnał techniczny, ale nie oznacza jeszcze trwałej zmiany trendu. Rynek wciąż widzi dobre perspektywy produkcyjne na półkuli północnej, poprawiającą się pogodę w Europie i dużą dostępność ziarna u głównych eksporterów. W takiej sytuacji fundusze przez cały czas nie mają mocnego powodu, by agresywnie odbudowywać pozycje długie.
Dla rolników oznacza to jedno: odbicie cen jest na razie bardziej obroną przed dalszym spadkiem niż początkiem silnego trendu wzrostowego.
Pszenica na MATIF tuż nad granicą 200 EUR/t
Pszenica pozostaje pod szczególną presją. Francuskie ziarno jest relatywnie konkurencyjne cenowo, ale europejscy eksporterzy przez cały czas mają problem z pozyskiwaniem dużych zamówień. Globalna konkurencja jest silna, a kupujący nie muszą spieszyć się z zakupami.
Poziom 200 EUR/t staje się w tej chwili kluczową linią obrony. o ile zostanie przełamany, rynek może ponownie wejść w fazę silniejszej przeceny. o ile jednak ceny utrzymają się powyżej tej bariery, możliwa będzie próba dalszego technicznego odbicia.
Kukurydza stabilna, ale bez mocnego impulsu
Listopadowy kontrakt na kukurydzę na MATIF zakończył sesję na poziomie 207,25 EUR/t. Rynek pozostaje spokojniejszy niż w przypadku pszenicy, ale również tutaj brakuje mocnych argumentów za wzrostami.
Dobra pogoda w kluczowych regionach produkcyjnych oraz stabilne prognozy zbiorów ograniczają potencjał zwyżek. Kukurydza potrzebuje wyraźnego impulsu pogodowego lub eksportowego, aby trwale wyjść z obecnej konsolidacji.
Rzepak najmocniejszy. Ropa podbiła wyceny oleistych
Najlepiej podczas środowej sesji zachował się rzepak. Sierpniowy kontrakt na MATIF wzrósł do 528,00 EUR/t, odbijając od rejonu 520 EUR/t. Wzrost o 7,25 EUR/t był bezpośrednio związany z drożejącą ropą naftową.
Napięcia na Bliskim Wschodzie i informacje o odwetowych działaniach Iranu podbiły ceny ropy o około 2 proc. Dla rynku rzepaku ma to znaczenie, ponieważ surowce oleiste są powiązane z sektorem biopaliw. Droższa ropa poprawia atrakcyjność komponentów olejowych, w tym oleju rzepakowego.
Rzepak zdołał utrzymać wzrosty mimo niekorzystnych danych z rynku oleju palmowego, gdzie pojawiły się informacje o słabszym eksporcie i wzroście zapasów w Malezji.
USA: szybkie żniwa ciągną pszenicę w dół
Na giełdzie w Chicago pszenica również próbowała odbijać, ale skala ruchu była ograniczona. Lipcowy kontrakt zakończył dzień na poziomie 5,87 USD/buszel, tylko nieznacznie powyżej wtorkowego zamknięcia.
Rynek znajduje się blisko najniższych poziomów od kwietnia. Presję wywołuje szybki postęp żniw w USA. Według danych USDA zbiory pszenicy są już wykonane w 11 proc., czyli o 5 punktów procentowych szybciej niż średnia pięcioletnia.
Jednocześnie głębsze spadki ogranicza słaba kondycja amerykańskiej pszenicy ozimej. Tylko 25 proc. upraw oceniono jako dobre lub doskonałe, podczas gdy rok wcześniej było to 54 proc. Dodatkowym czynnikiem ryzyka są prognozowane ulewy na Środkowym Zachodzie, które mogą pogorszyć jakość ziarna.
Soja odbija, ale Chiny pozostają znakiem zapytania
Soja na CBoT wzrosła do 11,23 USD/buszel. Wsparciem były droższe biopaliwa oraz oczekiwania dotyczące popytu ze strony sektora przetwórczego. Olej sojowy również zyskał, co wpisuje się w szerszy ruch wzrostowy na rynku surowców oleistych.
Problemem pozostaje jednak popyt eksportowy. Inwestorzy z rezerwą podchodzą do zapowiedzi większych zakupów amerykańskich produktów rolnych przez Chiny. Pekin przez cały czas może preferować tańsze dostawy z Ameryki Południowej, zwłaszcza iż prognozy dla Argentyny są coraz lepsze.
Giełda w Rosario podniosła szacunki produkcji soi w Argentynie do 51,5 mln ton, a prognozę zbiorów pszenicy do 20 mln ton. To zwiększa presję konkurencyjną na rynku światowym.
Co to oznacza dla rolników?
Obecne odbicie na MATIF należy traktować ostrożnie. Rynek zatrzymał spadki, ale nie dostał jeszcze silnego impulsu do trwałego wzrostu. Pszenica przez cały czas jest podatna na presję sezonową, zwłaszcza jeżeli globalne bilanse nie pokażą wyraźnego spadku zapasów.
Dla producentów zbóż najważniejsze będą najbliższe dni i reakcja rynku na raport WASDE. o ile USDA potwierdzi lepsze prognozy dla Ameryki Południowej i nie pokaże istotnego pogorszenia globalnych zapasów, presja na ceny może wrócić.
Rzepak wygląda w tej chwili mocniej niż zboża, ale jego przewaga wynika głównie z ropy i rynku biopaliw. o ile napięcia geopolityczne osłabną, część premii może gwałtownie zniknąć.
Najważniejszy wniosek: odbicie nie oznacza końca ryzyka
Środowa sesja zatrzymała giełdowy spadek, ale nie zmieniła całego obrazu rynku. Pszenica walczy o utrzymanie 200 EUR/t, kukurydza pozostaje bez wyraźnego kierunku, a rzepak korzysta z krótkoterminowego wsparcia ze strony ropy.
Dla rolników oznacza to konieczność uważnego śledzenia notowań i unikania pochopnych decyzji sprzedażowych. Rynek wszedł w fazę, w której jeden raport, zmiana pogody albo uspokojenie sytuacji na rynku ropy może gwałtownie przesunąć ceny w jedną lub drugą stronę.

1 godzina temu



![Ceny zbóż w kraju – delikatny wzrost i duże dysproporcje logistyczne [MRiRW]](https://agroprofil.pl/cms/wp-content/uploads/2022/09/ceny-zboz.jpg)









