Zatwierdzenie przez Komisję Europejską przejęcia firmy Wiz przez Google to przede wszystkim sygnał zmiany układu sił w chmurowym wyścigu zbrojeń. Za kwotę 32 miliardów dolarów Google Cloud kupuje to, czego nie zdołało w pełni organicznie wypracować przez lata: zaufanie połowy firm z listy Fortune 100 oraz technologiczny „pas bezpieczeństwa”, który staje się standardem w nowoczesnej infrastrukturze.
Z perspektywy Brukseli transakcja okazała się zaskakująco łatwa do przełknięcia. Decyzja Teresy Ribery, wiceprezes wykonawczej KE, opiera się na pragmatycznej ocenie rynku, gdzie Google wciąż goni Amazon (AWS) i Microsoft (Azure). Bruksela uznała, iż wchłonięcie Wiz nie odetnie konkurencji od tlenu. Kluczowym argumentem była interoperacyjność; klienci korzystający z multicloud nie zostaną uwięzieni w ekosystemie Google, a wrażliwe dane handlowe konkurentów integrujących się z Wiz pozostaną pod ochroną. To rzadki przypadek, gdy organy antymonopolowe widzą w konsolidacji szansę na zwiększenie konkurencyjności gracza numer trzy wobec dominujących liderów.
Dla świata biznesu ta transakcja to lekcja cierpliwości i brutalnej wyceny wartości bezpieczeństwa. Jeszcze w 2024 roku Assaf Rappaport, CEO Wiz, odrzucił ofertę opiewającą na 23 miliardy dolarów, mamiąc inwestorów wizją IPO. Półtora roku później Google wróciło do stołu z premią rzędu 9 miliardów dolarów. Skok wyceny z 12 miliardów (podczas rundy finansowania w maju 2024) do 32 miliardów odzwierciedla nową rynkową rzeczywistość: w dobie AI i rozproszonej infrastruktury, bezpieczeństwo nie jest już dodatkiem, ale fundamentem, za który korporacje są skłonne płacić każdą cenę.
Integracja Wiz z Google Cloud to ruch czysto ofensywny. Google nie kupuje przychodów – te na poziomie 350 milionów dolarów są kroplą w morzu potrzeb – ale kupuje relacje z kadrą zarządzającą największych przedsiębiorstw świata. jeżeli Google zdoła utrzymać agnostyczny charakter rozwiązań Wiz, może stać się głównym gwarantem bezpieczeństwa w architekturach wielochmurowych, monetyzując ochronę danych przechowywanych u swoich największych rywali. To ryzykowna, ale logiczna gra o najwyższą stawkę w cyfrowej gospodarce.

2 godzin temu





