W obchodzonym 22 kwietnia Międzynarodowym Dniu Ziemi, uwaga zwykle skupia się na powietrzu i klimacie. Tymczasem klucz do zdrowego środowiska i bezpiecznej żywności leży pod naszymi stopami. Naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego w projekcie BIOGLOBE opracowują biologiczne metody regeneracji gleby zniszczonej przez lata intensywnej chemizacji.
Z okazji Dnia Ziemi warto spojrzeć na element środowiska, który rzadko trafia na nagłówki, choć decyduje o jakości naszego życia – glebę. To od jej kondycji zależy nie tylko stabilność produkcji rolnej, ale także bezpieczeństwo żywnościowe i zdrowie całych ekosystemów.
Zespół kierowany przez prof. Łukasza Drewniaka realizuje projekt BIOGLOBE, którego celem jest przywracanie biologicznej równowagi gleby. Badania prowadzone na Uniwersytecie Warszawskim, przy wsparciu ponad 12,5 mln zł z Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki, koncentrują się na wykorzystaniu naturalnych procesów zamiast dalszego „dokładania chemii do chemii” .
Problem jest dobrze znany, choć często ignorowany: wieloletnie stosowanie herbicydów i środków ochrony roślin zaburza mikrobiologiczne życie gleby. To z kolei prowadzi do spadku jej jakości, pogorszenia struktury, większej podatności na erozję i ryzyka przenikania zanieczyszczeń do wód gruntowych .
– Gleba to podłoże, w którym produkowana jest żywność, z której korzystamy. I to powinno być dla nas niezwykle ważne – podkreśla Łukasz Drewniak, dr hab. nauk biologicznych, profesor Instytutu Bioinżynierii Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego .
Projekt BIOGLOBE proponuje inne podejście. Naukowcy wykorzystują mikroorganizmy naturalnie występujące w glebie – selekcjonują te, które potrafią rozkładać pozostałości herbicydów, a jednocześnie wspierają rozwój roślin. Równolegle opracowywany jest biostymulator, który wzmacnia aktywność biologiczną gleby i zwiększa odporność upraw na stres środowiskowy .
– Wykorzystujemy mikroorganizmy, które już są w tej glebie i które zdążyły się przystosować do obecnych tam zanieczyszczeń. Wybieramy te, które potrafią rozkładać herbicydy i ich pochodne, a jednocześnie wzmacniamy ich liczebność – wyjaśnia prof. Drewniak .
Efekt? Mniej chemii w środowisku i potencjalnie zdrowsza żywność. Odbudowa mikrobiomu gleby może ograniczyć akumulację szkodliwych substancji oraz zmniejszyć zapotrzebowanie na nawozy i środki ochrony roślin. – Żywność będzie zdrowsza, dlatego iż wyeliminujemy efekt akumulacji zanieczyszczeń i zmniejszymy ich poziom – zaznacza profesor.
Projekt nie pozostanie w laboratorium. Rozwiązania będą testowane w Polsce, Hiszpanii i Peru, co pozwoli ocenić ich skuteczność w różnych warunkach klimatycznych i przy różnym poziomie obciążenia chemicznego. To podejście jasno pokazuje ambicję: nie lokalna ciekawostka, tylko narzędzie do realnego wdrożenia w rolnictwie na większą skalę .
BIOGLOBE wpisuje się w rozwój rolnictwa regeneracyjnego – kierunku, który zamiast eksploatować, próbuje naprawiać. Na Dzień Ziemi przekaz jest prosty: jeżeli gleba jest chora, wszystko inne prędzej czy później też zaczyna szwankować.
Agencja Pełka i Partnerzy
fot. archiwum prywatne prof. Łukasz Drewniak















