Nadpodaż uderza w rolników. Sprzedaż praktycznie stanęła. Polski rynek ziemniaków znalazł się w poważnym kryzysie. Produkcja okazała się zbyt duża w stosunku do popytu, a efektem jest gwałtowny spadek cen i brak możliwości sprzedaży plonów.
Ziemniaki zalegają w magazynach. Rynek się zapchał, ceny runęłyPrzykład z rynku pokazuje skalę problemu:
sprzedaż spadła z 3,8 tys. ton do 2,6 tys. ton w ciągu roku
To oznacza jedno – towar zostaje w magazynach, a pieniędzy brakuje.
Magazyny pełne po brzegi. Grozi utylizacja plonów
W wielu firmach zapasy osiągają rekordowe poziomy. W jednym z podmiotów zgromadzono choćby około 13 tys. ton ziemniaków, których nie ma gdzie sprzedać.
Sytuację pogarsza fakt, że:
- sieci handlowe ograniczają zakupy
- przetwórnie nie nadążają z odbiorem
- firmy zajmujące się zagospodarowaniem nadwyżek są już przeciążone
W praktyce oznacza to, iż część ziemniaków może trafić do utylizacji
Ceny na dnie. choćby 15 groszy za kilogram
Skutki nadpodaży są brutalne. Rolnicy sprzedają ziemniaki po stawkach, które często nie pokrywają kosztów produkcji.
ceny spadają choćby do 0,15 zł/kg
To poziom, który dla wielu gospodarstw oznacza realne straty.
Europa zalana ziemniakami. Eksport przestał działać
Problem nie dotyczy tylko Polski. Magazyny w całej Europie są pełne, co blokuje handel międzynarodowy.
Dodatkowo zmienił się globalny rynek:
- kraje azjatyckie (m.in. Chiny, Indie, Pakistan) rozwinęły własną produkcję
- zamiast importować, zaczęły eksportować
Zniknęły rynki zbytu dla europejskich nadwyżek
Niemcy wchodzą taniej. Polscy producenci przegrywają
Kolejnym problemem jest konkurencja z Zachodu.
Niemieccy producenci:
- korzystają z dopłat eksportowych
- mają łatwiejszy dostęp do rynku
Efekt?
tańsze ziemniaki z Niemiec trafiają do polskich przetwórni
W konsekwencji krajowe zakłady:
- ograniczają odbiór od polskich rolników
- opóźniają przyjęcia
- czasem odrzucają transporty, np. ze względów jakościowych
Bez przetwórstwa nie będzie wyjścia z kryzysu
Eksperci nie mają wątpliwości – problem jest systemowy.
Polska ma za słabo rozwinięte przetwórstwo ziemniaków
To właśnie inwestycje w ten sektor mogą w przyszłości:
- zwiększyć popyt na surowiec
- ustabilizować ceny
- ograniczyć ryzyko nadwyżek
Rolnicy chcą zmian. W grze „lokalna półka”
Środowisko rolnicze liczy na konkretne działania, m.in.:
- większy udział krajowych produktów w sklepach
- wprowadzenie tzw. „lokalnej półki”
Cel jest prosty: więcej polskiego ziemniaka w handlu detalicznym
Sytuacja jest poważna. Czas działa na niekorzyść
Przy obecnym tempie sprzedaży wielu producentów nie zdąży opróżnić magazynów przed nowymi zbiorami.
To oznacza:
- dalszą presję cenową
- rosnące straty
- ryzyko likwidacji części produkcji
Rynek ziemniaka znalazł się w punkcie krytycznym – bez zmian systemowych kryzysy mogą się powtarzać.

2 godzin temu













