Zimna wojna handlowa pomiędzy Chinami i Japonią staje się coraz bardziej gorąca

2 miesięcy temu

Chiny ogłosiły o zakazie eksportu „towarów podwójnego zastosowania” do Japonii. Na razie nie wiadomo, czy chodzi o pierwiastki ziem rzadkich, ale tak uważa rząd Japonii. Japończycy konsultują się z USA i Unią Europejską – z UE podejmują działania, które mają na celu jak najszybsze zmniejszenie chińskiego dyktatu, jeżeli chodzi o metale ziem rzadkich.

Rzecznik rządu Japonii oficjalnie oświadczył, iż „zostanie zbadane czy chiński zakaz eksportu towarów podwójnego zastosowania obejmuje pierwiastki ziem rzadkich”, ale według mediów japońskich wynik tego badania jest praktycznie przesądzony.

Metale ziem rzadkich stanowiące najistotniejszą część pierwiastków ziem rzadkich są niezbędne w produkcji wielu maszyn i urządzeń – od samolotów i pojazdów elektrycznych po zaawansowane systemy broni i amunicji. Chińczycy umieścili je miesiąc temu na liście 900 towarów podwójnego zastosowania i ogłosili, iż będą licencjonować handel nimi na całym świecie, co jednak jest praktycznie niewykonalne.

Chiński zakaz to kolejny krok w kierunku zaognienia wojny handlowej jaka zaczęła się pomiędzy Chinami i Japonią po wypowiedzi premier Sanae Takaichi na temat ewentualnego zagrożenia Tajwanu przez Chiny i odniesienia tego do sytuacji Japonii, która „musi mieć siły do obrony”. Premier Japonii stwierdziła na posiedzeniu parlamentu, iż chiński atak na Tajwan może stanowić „sytuację zagrażającą przetrwaniu” Japonii potencjalnie angażując jej Siły Samoobrony.

Główny sekretarz gabinetu Minoru Kihara powiedział na regularnej konferencji prasowej, iż ostatni krok podjęty przez Chiny we wtorek pozostaje „w dużej mierze niejasny”, bowiem premier Japonii odniosła się do sytuacji, której Chiny zaatakują Tajwan.

Jak dodał, kontrole eksportu ze strony Chin „dotyczą wyłącznie Japonii” i „znacznie odbiegają od praktyk międzynarodowych” oraz są „absolutnie niedopuszczalne”, co już spowodowało złożenie oficjalnego protestu przez Tokio. Kihara nie chciał komentować wpływu tego ewentualnego zakazu na przemysł Japonii, ale wiadomo już, iż jego wprowadzenie to cios dla większości branż od samochodowej po produkcję broni.

Rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Mao Ning, broniła ograniczeń eksportowych jako „w pełni uzasadnionych i zgodnych z prawem” twierdząc, iż mają one na celu ochronę bezpieczeństwa narodowego i interesów Chin, a także wypełnienie zobowiązań międzynarodowych, takich jak „nierozprzestrzenianie nowoczesnych broni”. Wezwała też premier Takaichi do „wycofania błędnych uwag”, bowiem rzekomo stanowią one „rażącą ingerencję w wewnętrzne sprawy Chin”.

Nie są to pierwsze tego typu działania Chin. Jeszcze w 2010 roku wstrzymały one czasowo eksport pierwiastków ziem rzadkich do Japonii po tym, jak ich stosunki pogorszyły się w wyniku zderzenia statków na Morzu Wschodniochińskim w pobliżu administrowanych przez Tokio Wysp Senkaku, do których roszczenia zgłasza Pekin. Japońskie firmy próbowały wtedy dywersyfikacji dostaw, ale w tym czasie Japonia była zależna w 90% od Chin w zakresie dostaw pierwiastków ziem rzadkich. Według rządowej Japońskiej Organizacji ds. Metali i Bezpieczeństwa Energetycznego wskaźnik ten utrzymał się na poziomie 71,9% w 2024 roku. 8 stycznia br. z kolei chińskie Ministerstwo Handlu poinformowało o wszczęciu dochodzenia antydumpingowego w sprawie japońskiego eksportu dichlorosilanu, związku chemicznego wykorzystywanego głównie w produkcji półprzewodników. Dochodzenie to ma trwać rok z możliwością przedłużenia o następne pół roku i może zakończyć się nałożeniem karnych ceł. Chińczycy twierdzą, iż kiedy import tego surowca z Japonii wzrósł w latach 2022-2024, ceny spadły o 31%, co spowodowało wielkie straty krajowych producentów. Wniosek ma być procedowany zgodnie z przepisami Światowej Organizacji Handlu.

Rząd Japonii ma spotkać się w kwestii działań Chin z przedstawicielami Departamentów Stanu, Skarbu i Handlu USA, by „wypracować wspólne stanowisko w kwestii chińskich ograniczeń handlowych”. Równie ważne są też wspólne programy jakie Japonia zaczyna prowadzić z Unią Europejską mającą z Chinami dokładnie takie same problemy. Programy te zmierzają do wspólnego „zmniejszenia ekspozycji przemysłu na łańcuch dostaw metali ziem rzadkich pochodzących z Chin”, co oznacza nie tylko ich wydobycie, ale także budowę rafinerii i opracowanie takich technologii ich przerobu, aby były mniej energochłonne i niszczące środowisko. Według analityków rynku programy takie mogą dać znaczące rezultaty za około 5-7 lat.

Idź do oryginalnego materiału