Złota świnka skarbonka rozbita? Rekordowe odpływy z ETFów

4 godzin temu

Marcowy odpływ kapitału z funduszy surowcowych pokazuje, iż rynek przestał traktować cały koszyk towarów jako oczywistą bezpieczną przystań. Według Bloomberg Intelligence z funduszy ETF opartych na surowcach ubyło już około 11 mld dolarów, co oznacza największy miesięczny odpływ przynajmniej od 2005 roku. Najmocniej tracą fundusze złota i srebra, choć to one zwykle przejmują kapitał w okresach geopolitycznego stresu. Wydaje się więc, iż inwestorzy bardziej szukają płynności i realizacji zysków niż klasycznej ochrony przed wydarzeniami geopolitycznymi i wolą mieć czystą gotówkę.

Bezpieczna przystań pod presją

Największa fala umorzeń koncentruje się w funduszach złota. Z SPDR Gold Shares wypłynęło w marcu ponad 7 mld dolarów, a fundusze srebra straciły kolejne około 1,4 mld dolarów. To mocny zwrot, bo jeszcze w lutym cały segment metali przyciągnął niemal 7 mld dolarów, a sam GLD notował dziewiąty z rzędu miesiąc dodatnich przepływów.

W danych dla funduszu widać, iż kapitał napływał nieprzerwanie od czerwca 2025 do lutego 2026, co dało łącznie około 22,5 mld dolarów dodatniego salda. Marcowy odpływ rzędu 7,74 mld dolarów wymazał więc pełne napływy ze stycznia i lutego oraz około 76 proc. dodatniego salda z grudnia, czyli równowartość niemal trzech miesięcy wcześniejszej akumulacji. To zarazem około jednej trzeciej całego dziewięciomiesięcznego napływu. Można przypuszczać, iż część inwestorów potraktowała eskalację wokół Iranu jako moment do zamknięcia zyskownych pozycji i powrotu do oprocentowanej gotówki chociażby w postaci funduszy rynku pieniężnego.

Płynność ważniejsza niż historia i narracja?

Obecna reakcja rynku zdaje się pokazywać, iż w okresie skoku awersji do ryzyka choćby klasyczne bezpieczne przystanie potrafią stać się źródłem gotówki. Złoto pozostaje aktywem nieoprocentowanym, dlatego wyższe oczekiwania wobec stóp procentowych i mocniejszy dolar zaczynają mu prawdopodobnie ciążyć bardziej niż geopolityka pomagać. Wydaje się, iż inwestorzy najpierw redukują to, co można sprzedać gwałtownie i bez dużego dyskonta, a dopiero później budują nowe pozycje. jeżeli ten mechanizm utrzyma się dłużej, przepływy do funduszy metali mogą pozostawać słabe mimo wysokiej premii za strach.

Marzec zmienia logikę rynku

Marcowy zwrot może okazać się ważniejszy od samej skali odpływu. Ostatni raz fundusze surowcowe notowały umorzenia w maju 2025 roku, gdy malał popyt na te aktywa po uspokojeniu napięć handlowych. Dziś sytuacja jest odwrotna, bo konflikt jest realny, a mimo to kapitał odpływa z rynku, który teoretycznie powinien na tym korzystać. Jest więc prawdopodobne, iż inwestorzy zaczynają dyskontować nie tylko ryzyko wojny, ale także koszt utrzymywania drogich pozycji defensywnych w otoczeniu wysokiej zmienności i trudnych warunków finansowych. Najbliższe dni pokażą, czy było to jedynie realizowania powiedzania „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, czy początek głębszej rotacji z metali w stronę gotówki i innych segmentów rynku.

Idź do oryginalnego materiału