Złoto przesunęło się powyżej poziomu 4 550 USD za uncję, osiągając najwyższą cenę od początku czerwca. Rajd kruszcu, trwający niemal nieprzerwanie od pierwszych dni sierpnia, jest efektem splotu kilku potężnych czynników – od słabnącego dolara, przez łagodniejące dane inflacyjne, po eskalację napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie. Kruszec pozostaje jednym z kluczowych aktywów w portfelu w niepewnych czasach.
Burzliwy rok złota
Złoto rozpoczęło 2026 rok na historycznych szczytach. 28 stycznia cena spot osiągnęła rekordowe 5 589 USD za uncję – kulminację trwającego miesiącami wzrostu napędzanego cięciami stóp procentowych Fed, taryfami administracji Trumpa i rosnącymi napięciami międzynarodowymi. Srebro w tym samym okresie przebiło 120 USD.
Potem przyszło brutalne otrzeźwienie. W II kwartale 2026 r. złoto straciło około 16% wartości – najgorszy kwartał od 2013 roku. Pod koniec czerwca kruszec spadł poniżej 4 000 USD, osiągając siedmiomiesięczne minimum. Za wyprzedażą stały umacniający się dolar, rosnące oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych Fed i rotacja kapitału w kierunku bardziej ryzykownych aktywów.
Przez lipiec cena konsolidowała się w przedziale 4 000-4 200 USD. Przełom nadszedł na początku sierpnia.
Co napędza obecny rajd?
Złoto zyskało w sierpniu ponad 9% i przebiło najważniejsze opory techniczne, w tym 200-dniową średnią kroczącą (SMA) w okolicach 4 514 USD. W piątek rano w sesji europejskiej kurs XAU/USD utrzymywał się tuż powyżej 4 550 USD, a dzienne maksimum wyniosło 4 557,60 USD. Za wzrostami stoi kilka konkretnych czynników:
- Łagodniejąca inflacja CPI. Dane Bureau of Labor Statistics opublikowane 12 sierpnia pokazały, iż wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) wzrósł w lipcu zaledwie o 0,1% m/m, a inflacja roczna spadła do 3,4% z 3,5% w czerwcu. Inflacja bazowa (z wyłączeniem żywności i energii) obniżyła się do 2,5% r/r. To dane zgodne z konsensusem rynkowym, ale ich wydźwięk był jednoznaczny – presja cenowa słabnie, a potrzeba natychmiastowej podwyżki stóp procentowych maleje. Rynki zareagowały natychmiast: prawdopodobieństwo podwyżki stóp na wrześniowym posiedzeniu FOMC spadło do ok. 42%, a rentowności obligacji skarbowych poszły w dół na całej krzywej.
- Gołębie minutki FOMC. Opublikowane 19 sierpnia minutki z lipcowego posiedzenia FOMC ujawniły co prawda, iż „wielu uczestników oceniło, iż zaostrzenie polityki będzie prawdopodobnie konieczne, jeżeli inflacja nie spadnie”, ale jednocześnie pokazały, iż komitet ostatecznie głosował 9-3 za utrzymaniem stóp w przedziale 3,50-3,75%. Trzej dysydenci – Beth Hammack (Cleveland Fed), Lorie Logan (Dallas Fed) i Neel Kashkari (Minneapolis Fed) – opowiedzieli się za podwyżką o 25 punktów bazowych. Rynek odczytał minutki jako umiarkowanie gołębie, ponieważ większość członków FOMC wyraźnie woli poczekać na dalsze dane.
- Słabnący dolar. Indeks dolara (DXY) spadł do poziomu 98,77 – najniższego od ponad trzech miesięcy. Słabszy dolar mechanicznie zwiększa atrakcyjność złota, które jest wyceniane w amerykańskiej walucie. Ole S. Hansen, szef strategii surowcowej Saxo Bank, wskazał na platformie X, iż „kombinacja niższych rentowności i słabszego dolara zapewnia świeży wiatr w żagle, wzmacniając ożywienie obserwowane od początku sierpnia”.
- Działania Departamentu Skarbu USA. 19 sierpnia Departament Skarbu ogłosił podwojenie maksymalnej wielkości operacji odkupu długoterminowych obligacji – z 2 mld USD do co najmniej 4 mld USD na operację, począwszy od 9 września. Analitycy TD Securities określili tę decyzję jako „zastrzyk życia” dla metali, argumentując, iż wsparcie płynności ze strony Skarbu, Fed skłonny do „patrzenia przez” szok energetyczny i narastająca narracja stagflacyjna powinny ostatecznie prowadzić do niższych realnych stóp – co jest korzystne dla złota.
Geopolityka: Bliski Wschód w ogniu
Napięcia na Bliskim Wschodzie stanowią tło, które nie pozwala złotu na głębszą korektę. Sytuacja jest wielowymiarowa.
Impas wokół Cieśniny Ormuz trwa. Po zerwaniu amerykańsko-irańskiego porozumienia z czerwca Iran utrzymuje kontrolę nad strategicznym szlakiem, przez który przepływa ok. 20% światowej ropy. Prezydent Donald Trump ogłosił 20 sierpnia, iż USA rozpoczną „najbardziej druzgocącą operację ekonomiczną” przeciwko Iranowi. Wiceprezydent JD Vance dodał, iż presja gospodarcza jest „najskuteczniejszym narzędziem” wobec Teheranu.
Równolegle jemeńscy Huti – wspierani przez Iran – zintensyfikowali ataki na saudyjskie tankowce. Od ogłoszenia blokady morskiej Arabii Saudyjskiej pod koniec lipca Huti twierdzą, iż zaatakowali osiem tankowców naftowych. Ceny ropy Brent wzrosły do trzytygodniowego szczytu w okolicach 90 USD za baryłkę, co z kolei podsyca obawy o wtórną falę inflacji.
Ten koktajl geopolityczny działa dwukierunkowo. Z jednej strony wspiera złoto jako bezpieczną przystań. Z drugiej – utrzymuje premię za ryzyko w dolarze, co może ograniczać dalsze osłabienie amerykańskiej waluty i hamować wzrost kruszcu.
Co mówią eksperci?
Opinie rynkowe są podzielone, choć przeważa ostrożny optymizm.
Joe Cavatoni, starszy strateg World Gold Council, podkreślił w rozmowie z CNBC, iż „ostatnie odbicie złota wydaje się bardziej napędzane zmianą oczekiwań dotyczących stóp procentowych i gospodarki niż samym strachem”. Jego zdaniem amerykańskie przepływy mają charakter taktyczny, podczas gdy popyt z Azji i Europy jest bardziej stabilny i długoterminowy.
Patrick Kennedy z AllSource Investment Management zwrócił uwagę na trwające zakupy złota przez banki centralne.
„PBOC dodał 19,9 tony w lipcu – to największy miesięczny zakup od października 2023 r. i 21. z rzędu miesiąc akumulacji” – powiedział.
Ten strukturalny popyt ze strony banków centralnych, w szczególności Chin, stanowi podłoże, które od lat wspiera trend wzrostowy na złocie.
Z kolei miliarder John Paulson stwierdził w lipcu w rozmowie z CNBC, iż złoto jest dopiero „we wczesnej fazie długoterminowej hossy”, powołując się na utratę zaufania do walut fiducjarnych i niekontrolowane wydatki rządowe.
Kennedy dodał jednak ważne zastrzeżenie:
„Spadek oczekiwań na podwyżkę to nie to samo co Fed gotowy do cięcia. To nie jest trade pod obniżki stóp – przynajmniej jeszcze nie teraz”.
Według narzędzia CME FedWatch rynek wycenia ok. 69% prawdopodobieństwa podwyżki stóp do końca roku, przy czym grudzień jest postrzegany jako najbardziej prawdopodobny termin.
Co dalej ze złotem?
Złoto na poziomie 4 550 USD za uncję to efekt dokładnie takiego środowiska, w którym kruszec czuje się najlepiej: spadające realne stopy procentowe (lub przynajmniej malejące oczekiwania na ich wzrost), słabnący dolar i podwyższona niepewność geopolityczna. Do tego dochodzi strukturalny popyt ze strony banków centralnych i deklarowane przez Departament Skarbu USA wsparcie płynności na rynku obligacji.
Nie oznacza to, iż droga jest wolna od przeszkód. Podwyżka stóp w grudniu pozostaje scenariuszem bazowym rynku, a eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może podbić ceny energii do poziomu, który zmusi Fed do bardziej jastrzębiej postawy. W krótkim terminie RSI bliski strefy wykupienia sugeruje, iż korekta nie byłaby zaskoczeniem. Długoterminowo jednak nic w sekularnym uzasadnieniu dla złota się nie zmieniło. jeżeli już, czynniki napędzające hossę przyspieszyły.

5 godzin temu




![350 PLN za seta Świątek z Pegulą | WTA Cincinnati [PROMOCJA]](https://www.tenisbydawid.pl/wp-content/uploads/2026/08/Swiatek-promocja-350-pln-z-kodem-TBD.png)


