Polska hodowla bydła mlecznego stoi przed istotną zmianą. Minister rolnictwa Stefan Krajewski spotkał się z przedstawicielami spółek inseminacyjnych, środowiska naukowego i hodowców, aby omówić nową formułę indeksu selekcyjnego Produkcja i Funkcjonalność (PF). To narzędzie, które w praktyce decyduje o kierunku rozwoju genetycznego krajowego pogłowia bydła.
Zmiany w hodowli bydła coraz bliżej. Nowy indeks PF ma poprawić zdrowotność i wydajność stadIndeks PF – najważniejszy dla przyszłości hodowli
Indeks PF jest jednym z najważniejszych wskaźników stosowanych w programie hodowlanym dla bydła rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej. To właśnie na jego podstawie podejmowane są decyzje dotyczące doboru buhajów i kierunków selekcji, a więc także przyszłej wydajności i zdrowotności stad.
Nowa formuła, przygotowana przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka i przekazana do zatwierdzenia w resorcie rolnictwa, zakłada istotną zmianę podejścia.
Większy nacisk na zdrowie i funkcjonalność
Dotychczas selekcja w dużej mierze koncentrowała się na wydajności produkcyjnej. Nowe podejście przesuwa akcenty. Większe znaczenie mają zyskać cechy funkcjonalne, takie jak zdrowotność wymienia, kondycja nóg oraz płodność zwierząt.
To zmiana, która wpisuje się w aktualne trendy w hodowli bydła w Europie i na świecie. Coraz większy nacisk kładzie się bowiem na:
- długowieczność krów,
- ograniczenie chorób,
- stabilność produkcji w czasie.
W praktyce oznacza to, iż hodowla ma zmierzać w kierunku zwierząt bardziej odpornych i mniej kosztownych w utrzymaniu, a nie wyłącznie maksymalnie wydajnych.
Minister: potrzebne partnerstwo i wspólne działania
Podczas spotkania minister Stefan Krajewski podkreślił znaczenie współpracy całego środowiska hodowlanego.
– „Rozwój polskiej hodowli bydła (…) powinien opierać się na współpracy i być prowadzony w oparciu o partnerstwo i porozumienie wszystkich zaangażowanych podmiotów” – zaznaczył.
To istotny sygnał, ponieważ zmiany w systemie selekcji genetycznej wymagają akceptacji zarówno naukowców, firm inseminacyjnych, jak i samych hodowców.
Spółki inseminacyjne: kierunek dobry, ale rynek zdecyduje
Przedstawiciele spółek inseminacyjnych pozytywnie ocenili proponowane zmiany. Jednocześnie zwrócili uwagę na najważniejszy aspekt – ostatecznym weryfikatorem nowego indeksu będą hodowcy, czyli nabywcy materiału biologicznego.
To oni zdecydują, czy zmienione kryteria selekcji przełożą się na realne korzyści w gospodarstwach.
Czym zajmują się spółki inseminacyjne?
Spółki inseminacyjne odgrywają centralną rolę w systemie hodowlanym. Zgodnie z przepisami zajmują się:
- pozyskiwaniem i produkcją nasienia zwierząt,
- jego przetwarzaniem i przechowywaniem,
- wprowadzaniem materiału genetycznego do obrotu.
W Polsce funkcjonują cztery główne podmioty tego typu:
Małopolskie Centrum Biotechniki, Mazowieckie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt, Stacja Hodowli i Unasieniania Zwierząt w Bydgoszczy oraz Wielkopolskie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Tulcach.
To właśnie przez te instytucje nowe założenia selekcyjne trafiają bezpośrednio do gospodarstw.
Rola nauki – Instytut Zootechniki w centrum systemu
W procesie zmian istotną rolę odgrywa także Instytut Zootechniki – Państwowy Instytut Badawczy. To jednostka odpowiedzialna m.in. za rozwój metod oceny genetycznej oraz ochronę zasobów genetycznych zwierząt gospodarskich.
Dzięki temu zmiany w indeksie PF opierają się nie tylko na potrzebach rynku, ale także na aktualnej wiedzy naukowej.
Kierunek: mniej kosztów, więcej stabilności
Nowa formuła indeksu PF może w dłuższej perspektywie zmienić sposób prowadzenia produkcji mleka w Polsce. Lepsze zdrowie zwierząt i większa płodność oznaczają niższe koszty leczenia, mniejszą brakację i stabilniejsze wyniki produkcyjne.
Dla wielu gospodarstw może to być najważniejsze w warunkach rosnących kosztów produkcji i coraz większych wymagań rynkowych.
Decydujący moment dla hodowli
Zmiana indeksu PF to nie tylko korekta parametrów matematycznych. To decyzja, która wpływa na kierunek rozwoju całej branży.
Jeśli nowa formuła zostanie zatwierdzona i zaakceptowana przez rynek, polska hodowla bydła może wejść w etap bardziej zrównoważonego i odpornego rozwoju – opartego nie tylko na wydajności, ale także na zdrowiu i długowieczności zwierząt.

2 godzin temu
















