Ubiegłoroczna kampania kukurydziana była wyjątkowo długa i trudna. Pogoda uniemożliwiała sprawny zbiór. Żniwa zakończono dopiero w grudniu. Po obfitych jesiennych deszczach wjazd na niektóre pola w ogóle nie był możliwy – do dziś pojedyncze parcele pozostały nieskoszone.
2026 – rok średnio wczesnych i średnio późnych mieszańcówAnalizy i wnioski
Przełom roku to tradycyjnie czas podsumowań. Wysoka wilgotność i niska cena ziarna to główne problemy, z którymi mierzyli się rolnicy. Nastroje w branży nie napawają optymizmem. Jednak areał uprawy kukurydzy nie spada. Powierzchnia jej uprawy w 2025 roku wynosiła ogółem blisko 2 miliony ha, co stanowiło wzrost o około 150 000 ha w porównaniu z poprzednim sezonem. Ten gatunek wciąż pozostaje racjonalnym wyborem. Chociażby z powodu braku atrakcyjnych alternatyw. Niezależnie od słabszej koniunktury i gorszych nastrojów, najprawdopodobniej niewielu producentów zrezygnuje z tej uprawy.
Przy zakupie konkretnej odmiany należy pamiętać, iż jej wybór odpowiada za 30% sukcesu ekonomicznego produkcji. Decyzja ta wpływa na stabilność plonowania i odporność na warunki stresowe.
FAO
Oprócz genetyki najważniejsze jest odpowiednie dopasowanie wczesności (FAO). Z nią nie należy eksperymentować. To ogólny wniosek z ostatnich dwóch sezonów. Aura jest nieprzewidywalna i może poważnie pokrzyżować plany plantatorom. Po doświadczeniach z 2023 roku, wyjątkowo ciepłego i suchego sezonu, wielu rolników zainteresowało się późniejszymi, niż dotychczas przez nich wybieranymi odmianami. Ten wybór zaprocentował. Kolejny sezon był podobny do poprzedniego. Upalny i suchy. To zachęciło niektórych rolników do testowania w 2025 roku późniejszych niż te, zalecane w danym regionie odmian. Te decyzje w znacznym stopniu skomplikowały i wydłużyły ubiegłoroczne żniwa. W pewnym stopniu wpłynęły też na wysoką wilgotność ziarna. Przymrozki, które wystąpiły na przełomie września i października zahamowały zrzut wody w końcowej fazie dojrzewania i proces wypełniania ziarniaków. Najbardziej ucierpiały późne odmiany, które były na zbyt wczesnym etapie dojrzewania. Rok 2023 i 2024 były latami, w których lepiej sprawdzały się późniejsze odmiany. Z kolei 2025 był rokiem odmian wcześniejszych. Te doświadczenia potwierdzają, iż nie można eksperymentować z wczesnością. Należy wybierać odmiany zalecane do uprawy dla danego regionu.
Bezpieczne wybory
Po tak skrajnie różnych latach, cechujących się krańcowo innym przebiegiem pogody, prawdopodobnie największe zainteresowanie w 2026 roku wzbudzą – średnio wczesne i średnio późne mieszańce o dobrym potencjale plonotwórczym, szybkim zrzucie wody w końcowej fazie dojrzewania oraz wysokiej zdrowotności. Przykładem takiej odmiany jest LID2020C. Według badań rejestrowych COBORU, charakteryzuje ją bardzo wysoki potencjał plonowania w grupie odmian średnio wczesnych. Doświadczenia PDO potwierdzają jej możliwości plonotwórcze w latach o kompletnie innym przebiegu pogody. Stabilnie plonuje, znacznie powyżej wzorca, na różnorodnych typach gleb, w tym na słabszych, mozaikowatych lub przy deficycie wody. Cecha ta ogranicza ryzyko uprawy, zapewniając wysoki potencjał plonotwórczy niezależnie od zmiennych warunków glebowo-klimatycznych. Te cechy, włącznie z FAO 240, pozwalają rolnikowi na bezpieczniejszą uprawę w trudniejszych warunkach.
Z uwagi na coraz mniej przewidywalną aurę, uprawa kukurydzy przestała być łatwa i prosta. Wymaga strategicznego podejścia opartego o wieloletnie obserwacje. Uleganie pokusie stosowania rozwiązań, które jednorazowo dały dobre efekty, może prowadzić do niepowodzenia. Z całą pewnością nie warto eksperymentować z wczesnością odmian. Najlepiej wybierać te rekomendowane do uprawy w danym regionie. Warto też stosować dywersyfikację odmian pod względem liczby FAO.
Anna Rogowska

2 godzin temu















