Dla polskiego hodowcy bydła, trzody chlewnej czy drobiu kluczowa jest uczciwa konkurencja i wysoka jakość, która buduje zaufanie konsumentów do rodzimej żywności. Tymczasem najnowsze wyniki kontroli Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) w handlu detalicznym budzą poważny niepokój. W większości skontrolowanych punktów stwierdzono rażące uchybienia. Co dokładnie trafia na sklepowe półki jako „mięso mielone”?
Plaga oszustw w handlu detalicznym. Wyniki kontroli IJHARS porażają
Najnowsze dane opublikowane przez IJHARS nie pozostawiają złudzeń. Inspekcja wzięła pod lupę zapakowane mięso mielone (wołowe, wieprzowe, mieszane oraz drobiowe) na etapie handlu detalicznego. Skala wykrytych nieprawidłowości jest zatrważająca:
- 7 na 9 skontrolowanych podmiotów (aż 77,8%) prowadziło sprzedaż z naruszeniem przepisów.
- Ponad połowa partii (55%) zbadanych w laboratorium nie spełniała norm jakościowych lub była niezgodna z deklaracją na etykiecie.
- 25% partii posiadało wadliwe, wprowadzające w błąd oznakowanie.
Dla rolnika produkującego żywiec w rygorystycznych standardach dobrostanu i jakości to jasny sygnał: wyprodukowany z trudem surowiec traci na wartości przez nieuczciwe praktyki przetwórców i sieci handlowych.
Fałszowanie składu – wieprzowina w wołowinie i „chemia” zamiast czystego mięsa
Z punktu widzenia przepisów mięso mielone to produkt niezwykle prosty. Definicja jasno określa, iż jest to mięso bez kości, rozdrobnione, które może zawierać maksymalnie 1% soli. Nie ma tu miejsca na ulepszacze, wypełniacze czy inne gatunki mięsa. jeżeli produkt zawiera przyprawy lub inne dodatki, prawnie staje się „wyrobem garmażeryjnym”.
Laboratoria IJHARS wykazały jednak, iż rzeczywistość sklepowa drastycznie odbiega od teorii. Wśród najpoważniejszych grzechów kontrolowanych partii znalazły się:
- Zatajanie obecności tańszego surowca – w czystym mięsie mielonym wołowym wykryto niedeklarowany dodatek tańszego mięsa wieprzowego.
- Niedozwolone dodatki – w produktach stwierdzono obecność substancji konserwujących, które w czystym mięsie mielonym są bezwzględnie zakazane.
- Zła jakość surowca – zawyżony stosunek kolagenu do białka mięsa (co świadczy o użyciu gorszej jakości skrawków i ścięgien) oraz manipulowanie zawartością tłuszczu.
Warto wiedzieć – Klasyfikacja mięsa mielonego:
- Chude mięso mielone: do 7% tłuszczu / 12% kolagenu do białka.
- Mielona czysta wołowina: do 20% tłuszczu / 15% kolagenu.
- Mięso mielone z wieprzowiną: do 30% tłuszczu / 18% kolagenu.
- Pozostałe (np. drób): do 25% tłuszczu / 15% kolagenu.
Chaos w pochodzeniu towaru. Gdzie podział się „Produkt polski”?
Kolejnym obszarem nadużyć było znakowanie kraju pochodzenia. Przepisy wymagają pełnej identyfikowalności – dla wieprzowiny konieczne jest wskazanie miejsca chowu i uboju oraz numeru partii, a dla wołowiny dodatkowo kraju urodzenia zwierzęcia i wszystkich miejsc jego hodowli.
W przypadku mięsa sprzedawanego luzem (np. mielonego na życzenie klienta przy ladzie), świeże mięso wieprzowe czy drobiowe z importu musi być opatrzone czytelnym znakiem graficznym (np. flagą kraju pochodzenia). Oznaczenie „Produkt polski” to świętość – przysługuje tylko wtedy, gdy zwierzę urodziło się, chowało i zostało poddane ubojowi na terytorium RP. Kontrola wykazała, iż informacje te były nierzetelne, a oznakowanie celowo wprowadzało konsumentów w błąd, rozmywając różnice między surowcem krajowym a importowanym.
Wobec stwierdzonych patologii IJHARS nałożyła surowe sankcje karne. Walka o transparentność łańcucha „od pola do stołu” trwa, a rygorystyczne kontrole to jedyna droga do obrony interesów polskich gospodarstw.
źródło: JHARS

2 godzin temu











![Najpierw plaga błędów, a na koniec as. Zobacz reakcję Igi Świątek [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a43df102bda14_07650580.jpg)

![Trudny początek Świątek na Wimbledonie. Tak Polka wróciła do gry [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000MZMPB2F1U8MF9-C461.jpg)
