824 KM mocy i 5,5% mniej paliwa. Nowy Cat 6015 wchodzi do gry

3 godzin temu

Przyszła pora na zmiany, Caterpillar postanowił, iż 2026 rok to będzie adekwatny czas na pokazanie nowej koparki Cat 6015. Czy odświeżony model poradzi sobie tak samo dobrze jak poprzednik?

Klasa 150 ton, a do takiej właśnie należy 6016, to koparki, które spotkać możemy na wyrobiskach wielu kopalń. Rzecz jasna tych większych, gdzie do współpracy z koparką wykorzystywane są wozidła, częściej te sztywno-ramowe niż przegubowe. W przypadku modelu 6015 zarówno poprzednika jak i następcy Cat sugeruje, iż będzie to maszyna stworzona do współpracy z takimi modelami jak 773, 775 czy 777, a więc o ładowności od około 55 do 90 ton urobku.

Nowy Cat 6015 wraz z wozidłem Cat 775, fot. Caterpillar

Caterpillar 6015 – silnik

Zacznijmy od serca, czyli silnika. W tym segmencie nie ma co liczyć na rychłe zmiany czy też eksperymenty, tego właściciele kopalń nie lubią, lubią za to klasykę i taką klasykę znajdziemy w nowej koparce. Napęd po raz kolejny stanowi silnik C27, czyli dwunastocylindrowa V-ka o pojemności 27 litrów wywodząca się jeszcze z silnika 3412.

Ani litrów, ani cylindrów nie ubyło, za to przybyło mocy. Poprzednia seria cechowała się mocą na poziomie 556 kW, w tej chwili będzie to 615 kW (824 KM), a dzięki zmianom poczynionym w sterowaniu układem hydraulicznym (między innymi automatyczne zmniejszanie wydatku pomp podczas pracy na biegu jałowym lub przy mniejszym zapotrzebowaniu), nowy model ma osiągać do 5,5% niższe zużycie paliwa.

Sporo uwagi poświęcono temu, aby zmniejszyć ilość unikalnych części, a co za tym idzie, uprościć serwis, fot. Caterpillar

PPPC – precyzyjniejsza hydraulika

Dodatkowo wprowadzony system „Cat Proportional Priority Pressure Compensating (PPPC) ma umożliwić operatorom znacznie płynniejsze i precyzyjniejsze operowanie dzięki regulowaniu przepływu w zależności od tempa wychylania dżojstika na danej funkcji. W maszynie wciąż mamy do czynienia z typowym dla dużych Cat-ów, układem czterech pomp, gdzie trzy z nich odpowiadają za ruchy robocze oraz jazdę, czwarta zaś jest dedykowana dla obrotu nadwozia.

Sterownik automatycznie będzie decydował o tym, ile przepływu i ciśnienia potrzeba, a co za tym idzie, ile powinna zostać wychylona dana pompa, aby uzyskać optymalny ruch zgodnie z życzeniem operatora i wybranym trybem pracy. Dodatkowo ruch wysięgnika w dół jest wspomagany przy pomocy elektronicznie sterowanych zaworów, dzięki czemu uzyskiwane są dalsze oszczędności na paliwie, gdyż całą pracę będzie wykonywała grawitacja. Całości dopełnia układ odzysku energii z obrotu, która może być wykorzystana bardziej produktywnie.

Dłuższy czas pomiędzy naprawami

W przypadku dużych maszyn pracujących na kopalniach naturalne jest to, iż nikt nie planuje zakupu na chwilę. Maszyna musi zarabiać także po przepracowaniu wielu tysięcy godzin, dlatego firma zadbała o to, aby nowy model był łatwiejszy w obsłudze i wymagał mniej przestojów. Składają się na to nowe osłony podwozia, nowy typ wytrzymałych rolek oraz nowe klepki, które mają lepiej znosić uderzenia i wolniej się zużywać.

Więcej elementów może być chronionych przez fabryczne osłony; są nowe wzmocnione rolki, nowe klepki oraz widoczna z lewej strony składana elektrycznie drabinka, fot. Caterpillar

Zmiany zostały poczynione również o ile chodzi o smarowanie. Nowy system automatycznego smarowania ma dotrzeć do każdego punktu osprzętu roboczego, a więc także do łyżki. Co więcej, zbiornik na smar został powiększony i przy standardowych nastawach ma wystarczyć na 500 godzin pracy. Kolejnym elementem, jaki został niewzmocniony, jest obrót, a konkretnie nowy Cat 6015 otrzymał trzyrzędowe łożysko obrotu, które ma wytrzymać więcej niż dotychczas.

Poprawiony został dostęp do przedziału silnikowego, tak aby wykonywanie napraw czy obsługi wymagało mniej czasu i mniej demontażu zbędnych komponentów przez serwis. Jak przystało na lifting w XXI wieku, skupiono się również na poprawie bezpieczeństwa. Są nowe barierki, płyty antypoślizgowe oraz umożliwiono dostęp do części komponentów z poziomu gruntu.

Standardowa łyżka ma 8.1 m3 pojemności, czyli tyle co w poprzedniku. Kuczem do sukcesu ma być tańszy i mniej czasochłonny serwis, mniejsze zużycie paliwa i mniej przestojów z uwagi na zużywanie się elementów, fot. Caterpillar

Dalsze ulepszenia mają objąć także serwis. Elementy takie jak przewody mają być dostępne gotowe, preparowane u dilerów, zaś część komponentów nowej koparki jest w większym stopniu zamienna z innymi modelami Cat, co ma wypłynąć na poprawę dostępności części, a w przypadku gdy klient decyduje się na własny magazyn części zamiennych dla swoich maszyn, zmniejszy to ilość pozycji, jakie trzeba mieć na stanie.

Parametry techniczne

Nowy Cat 6015 waży 140 t i standardowo współpracuje z łyżką 14,6 t. Wysięgnik ma 7,6 m długości, zaś o ile chodzi o ramiona to są dwa: 3,4 m oraz 4,1 m. o ile chodzi o podwozie, to do wyboru są trzy szerokości: 700, 900 oraz 1000 mm. Skoro jesteśmy przy opcjach, to do wyboru mamy pakiety osłon (dół, silniki, obudowy gąsienic), elektrycznie rozkładane schodki, system kamer 360 stopni (VISION 360), łączność z systemem, Cat Produkt Link Elite, osłona kabiny oraz pakiet ułatwiający rozruch w niskich temperaturach. Tylko tyle? Cóż, większość potrzebnych elementów jest w standardzie, więc do wyboru firma dodała tylko to, co nie każdego użytkownika zainteresuje.

  • Maszyna dysponuje łącznym wydatkiem hydrauliki na poziomie 1544 l/min (roboczym) oraz 153 l/min w obwodzie sterowania. Maksymalne ciśnienie na osprzęcie wynosi 320 bar, tyle samo co w układzie jazdy. Pompa obrotu ma 479 l/min wydatku, co przekłada się na maksymalnie 4,9 obr/min.
  • Pojemność standardowej łyżki wynosi 8,1 m3 (analogicznie jak w poprzedniku) i jest ona wyposażona w pięć zębów systemu Cat C70 lub M75, masa własna to 8401 kg. Maksymalna dopuszczalna gęstość materiału dla tego systemu wynosi 1,8 t/m3.
  • Maksymalna głębokość kopania to 8 m (poprzednik 7,9 m), maksymalny zasięg to 13,9 m, zaś maksymalna wysokość wyładunku to 8,5 m. o ile chodzi o siły kopania, to na łyżce maszyna osiąga 538 kN wg standardu ISO, zaś ramię (standardowe) ma 466 kN siły, również według ISO.
Idź do oryginalnego materiału