Akcyzowe zdrowie. Zostałem "lobbystą branży spirytusowej”
Zdjęcie: Państwo prowadzi aktywną politykę regulacyjną w odniesieniu do różnych alkoholi.
Zostałem "lobbystą branży spirytusowej". Nie wiem tylko dlaczego. Bo spirytus to ja biorę od sąsiada jak robę nalewki. Mój ulubiony to z pędów młodej sosny. Ale trudno nas nazwać branżą. o ile już to raczej jestem lobbystą branży winnej. Jak wiadomo "wino pozwala usunąć stres, bieliznę i różne inne troski". To też alkohol - no ale nie spirytus. Tak samo jak… piwo.

8 godzin temu














