Aleksandra Łysiak, XIMI-V: widzimy niszę do wypełnienia [WYWIAD]

2 godzin temu

XIMI-V, azjatycka marka oferująca produkty w segmencie tzw. „affordable lifestyle”, dynamicznie wkracza na polski rynek. O tym, skąd pomysł na wprowadzenie tego konceptu do Polski, na czym polega siła szybkiej rotacji asortymentu oraz jakie są plany marki na rozwój sieci i sprzedaż e-commerce, rozmawiamy z Aleksandrą Łysiak, przedstawicielką master franczyzy XIMI-V w Polsce.

Kilka dni temu w Blue City otwarty został pierwszy salon XIMI-V w Polsce. Skąd pomysł, by wejść z takim asortymentem na polski rynek?

Aleksandra Łysiak: Pomysł wynika z obserwacji. Popularność towarów azjatyckich, które są kolorowe, estetyczne i przystępne cenowo, dynamicznie rośnie. Widzimy tu niszę do wypełnienia. Chociaż na polskim rynku istnieją już inne azjatyckie marki oferujące figurki, maskotki czy akcesoria, mają one jednak inną strukturę – głównie bazują na licencjach i znanych postaciach. My oferujemy szeroką gamę lifestyle’owych towarów, które przydają się na co dzień i są dostępne w bardzo atrakcyjnych cenach, wpisując się w segment tzw. „affordable lifestyle”.

Czy model sklepu, który wprowadzacie, jest skalowalny?

Nasz pierwszy salon w Blue City ma około 200 mkw. i oferuje blisko 3000 różnych artykułów. Kluczowym elementem jest bardzo dynamiczna rotacja asortymentu. Nowe produkty wprowadzamy co dwa tygodnie, maksymalnie do miesiąca, co zachęca klientów do częstych, impulsywnych zakupów. To jest jeden z naszych sposobów na przyciągnięcie uwagi. jeżeli chodzi o skalowalność, nasze sklepy mają zwykle od 100 do 200 mkw. Taka przestrzeń pozwala nam najlepiej wyeksponować duży asortyment i umożliwia wspomnianą, szybką rotację produktów.

Marka XIMI-V jest już obecna globalnie w ponad 70 krajach. Jakie są Państwa plany na ekspansję w Polsce?

Warszawa jest dla nas naturalnym pierwszym krokiem i w tym roku planujemy uruchomić w stolicy co najmniej 3-4 salony. Mogę zdradzić, iż drugi sklep powstanie w Promenadzie. Mamy już podpisane umowy i zaplanowane kilka kolejnych punktów w Warszawie. Docelowo chcemy wychodzić także na inne miasta. Na początku skupiamy się na dużych aglomeracjach, by budować rozpoznawalność marki – takich jak Poznań, Wrocław czy Trójmiasto. Planujemy jednak ekspansję również do mniejszych miast. Uważamy, iż ze względu na przystępne ceny, nasz koncept odnajdzie się wszędzie.

Pierwsze kroki stawiacie w galeriach handlowych. Czy w przyszłości rozważacie również inne lokalizacje?

Faktycznie, na początku skupiamy się na galeriach handlowych. Generują one duży ruch, co ułatwia szybsze budowanie rozpoznawalności marki wśród klientów. W przyszłości nie wykluczamy jednak otwierania punktów np. przy głównych ulicach handlowych. Tam również widzimy przestrzeń do rozwoju naszej sieci.

W jakim modelu sieć będzie rozwijać się w naszym kraju?

Obecnie działamy operacyjnie samodzielnie jako master franczyzobiorca na Polskę, otwierając własne punkty. Planujemy wyjście z ofertą do franczyzobiorców zewnętrznych w przyszłym roku. Chcemy, żeby osoby zainteresowane naszym konceptem, miały wcześniej możliwość poznania jego specyfiki. Uważamy, iż marka ma bardzo duży potencjał i chcemy jak najszybciej rozwijać naszą sieć.

A co ze sprzedażą e-commerce?

Uruchomienie sklepu internetowego planujemy w drugim kwartale tego roku. Zgodnie ze strategią omnichannel będziemy łączyć sprzedaż online z offline. Chcemy, aby klienci mieli możliwość skorzystania z punktów odbioru e-zakupów w naszych sklepach. Kluczowa będzie dla nas również usługa last mile, dlatego planujemy rozwijać sprzedaż za pośrednictwem zewnętrznych platform delivery.

Rozmawiał: Łukasz Izakowski

Idź do oryginalnego materiału