Styczniowa fala kontroli w schroniskach dla zwierząt ujawniła skalę problemów, które przez lata narastały w cieniu systemowych zaniedbań. Spośród 368 skontrolowanych placówek aż w 40 stwierdzono nieprawidłowości, a w czterech przypadkach wydano decyzje administracyjne nakazujące usunięcie uchybień, wstrzymanie przyjmowania zwierząt, a choćby zamknięcie schronisk.
Państwo wkracza do schronisk. Dziesiątki nieprawidłowości, pierwsze placówki zamykane. Fot. MRiRWDziałania prowadzono na zlecenie Głównego Lekarza Weterynarii oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a ich wyniki przedstawiono podczas wspólnej konferencji resortów.
Skala problemu większa, niż przypuszczano
Kontrole objęły schroniska w całym kraju. Jak podkreślali przedstawiciele rządu, nie były one reakcją na jeden głośny przypadek, ale elementem ciągłego systemu nadzoru.
— To nie jest działanie doraźne. Inspekcja Weterynaryjna prowadzi kontrole w sposób systemowy, a resort rolnictwa przygotowuje rozwiązania prawne — zaznaczył sekretarz stanu w MRiRW Jacek Czerniak.
Przypomniał również, iż jedno z głośnych schronisk zostało zamknięte, ponieważ nie wdrożyło zaleceń pokontrolnych.
Kto odpowiada za warunki w schroniskach?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami:
- bezpośredni nadzór sprawuje Inspekcja Weterynaryjna,
- powiatowi lekarze weterynarii kontrolują warunki sanitarne i bytowe,
- gminy oraz organizacje społeczne zarządzają schroniskami.
Dla samorządów jest to ustawowy obowiązek, którego – jak pokazały wyniki kontroli – nie zawsze realizują adekwatnie.
Dodatkowe kontrole zleciło także MSWiA, szczególnie w związku z okresem zimowym i zagrożeniami wynikającymi z niskich temperatur.
„Nie ma już miejsca na patoschroniska”
Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Szymański nie krył stanowczości:
— Dobrostan zwierząt jest dla nas priorytetem. Po wielu latach zaniedbań nie ma już miejsca na patoschroniska i rażące naruszenia prawa.
Zapowiedział ścisłą współpracę z wojewodami oraz apel do organizacji społecznych i obywateli o zgłaszanie wszelkich nieprawidłowości.
Jednocześnie MSWiA zamierza analizować zalecenia pokontrolne i naciskać na samorządy, by pilnie wdrażały nowe rozwiązania poprawiające warunki w schroniskach.
Audyt całego systemu nadzoru po raz pierwszy w historii
Nowością ma być kompleksowy audyt prawny i organizacyjny dotyczący funkcjonowania schronisk w Polsce.
— Jeszcze w grudniu 2025 roku zdecydowałem o przeprowadzeniu pełnej oceny systemu nadzoru nad schroniskami w całym kraju — zapowiedział Paweł Meyer, Główny Lekarz Weterynarii.
Celem audytu jest realna diagnoza problemów i przygotowanie nowych regulacji lepiej dostosowanych do obecnych warunków.
KROPiK – rejestr, który ma ograniczyć bezdomność zwierząt
Pierwszym konkretnym krokiem legislacyjnym ma być ustawa o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK).
System wprowadzi:
obowiązkowe znakowanie i rejestrację psów,
dobrowolną rejestrację kotów,
publiczny rejestr kompatybilny z systemami unijnymi.
Dzięki temu każde zwierzę będzie jednoznacznie powiązane z właścicielem lub opiekunem.
— To rozwiązanie, na które czekają organizacje prozwierzęce i właściciele zwierząt. Rejestrem zarządzać będzie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, czyli instytucja publiczna — podkreślił Jacek Czerniak.
Jak dodał, KROPiK nie rozwiąże wszystkich problemów, ale będzie istotnym krokiem w ograniczaniu bezdomności zwierząt.
Kontrole dopiero początkiem zmian
Styczniowa akcja pokazała jasno: system wymaga gruntownej naprawy.
Decyzje administracyjne wobec czterech schronisk to dopiero pierwszy sygnał, iż państwo zamierza egzekwować przepisy w praktyce, a nie tylko na papierze.
Przed rządem stoi teraz zadanie:
- uporządkowania nadzoru,
- wzmocnienia odpowiedzialności samorządów,
- wdrożenia nowych rozwiązań prawnych,
- i realnej poprawy warunków zwierząt w schroniskach.

3 godzin temu













