Arktyczny mróz uderzy z pełną siłą. Synoptycy ostrzegają przed najzimniejszymi dniami tej zimy

1 tydzień temu

Zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Choć w ostatnich dniach część kraju doświadczała względnie łagodnej aury, prognozy meteorologiczne nie pozostawiają złudzeń: przed nami najostrzejsze ochłodzenie tego sezonu. Modele ECMWF pokazują, iż temperatura może spaść lokalnie choćby do –29°C, a kulminacja mrozów jest już wyznaczona w kalendarzu.

Arktyczny mróz uderzy z pełną siłą. Synoptycy ostrzegają przed najzimniejszymi dniami tej zimy

Najpierw podział kraju, potem gwałtowne załamanie

Najbliższe dni przyniosą wyraźny kontrast pogodowy. Zachód Polski pozostanie relatywnie łagodniejszy, z temperaturami sięgającymi kilku stopni powyżej zera – przynajmniej do czwartku. Zupełnie inaczej będzie na wschodzie, gdzie nocami i nad ranem mróz sięgnie kilkunastu stopni poniżej zera.

Po weekendzie ta różnica przez cały czas będzie widoczna, choć dodatnie temperatury znikną już choćby na zachodzie. To jednak tylko cisza przed pogodowym uderzeniem.

Przełom od poniedziałku

Synoptycy wskazują jednoznacznie: od poniedziałku 26 stycznia sytuacja zacznie się dynamicznie pogarszać. Nad Polskę zacznie napływać bardzo zimne powietrze ze wschodu, a każdy kolejny dzień przyniesie wyraźny spadek temperatur.

To zapowiedź pełnoskalowej fali mrozu, jakiej tej zimy jeszcze nie było.

Środa przyniesie pierwszy szok

Prawdziwe uderzenie zimy nastąpi w środę 28 stycznia, gdy arktyczny front wkroczy do Polski od strony Białorusi i Litwy. Najszybciej i najmocniej odczują go mieszkańcy:

  • Podlasia,
  • Mazowsza,
  • Lubelszczyzny,
  • Warmii i Mazur,
  • Kujaw,
  • części woj. łódzkiego.

Temperatury spadną tam poniżej –20°C, a na Podlasiu – według prognoz ECMWF – choćby do –25°C.

Czwartek najzimniejszym dniem zimy

Wszystko wskazuje na to, iż czwartek 29 stycznia zapisze się jako najzimniejszy dzień tej zimy. Arktyczne powietrze przesunie się dalej na południe kraju, obejmując:

  • Mazowsze,
  • Lubelszczyznę,
  • Świętokrzyskie,
  • Podkarpacie,
  • Małopolskę,
  • Śląsk.

Szczególnie niepokojące prognozy dotyczą wschodniej Lubelszczyzny, gdzie przy granicy z Ukrainą możliwe są spadki temperatur choćby do –29°C. W wielu innych miejscach termometry pokażą –27 lub –28°C.

Mróz nie odpuści od razu

Ekstremalne chłody nie znikną z dnia na dzień. W piątek 30 stycznia bardzo niskie temperatury utrzymają się na południu kraju, zwłaszcza na Podkarpaciu i w Małopolsce. Tam nocami przez cały czas możliwe są wartości rzędu –26 do –27°C.

Ponad 2 mln ton zboża zrabowane. Ukraina alarmuje: ktoś to kupuje

Czas na przygotowania

Tak silny mróz to nie tylko dyskomfort, ale i realne zagrożenie: dla ludzi, zwierząt, instalacji wodnych i infrastruktury. Synoptycy apelują o ostrożność, zabezpieczenie domów i gospodarstw oraz ograniczenie długiego przebywania na mrozie.

Jedno jest pewne: zima pokaże w tym tygodniu swoje najbardziej bezwzględne oblicze.

Idź do oryginalnego materiału