Bałtyk skuty lodem – zjawisko rzadkie, ale dobrze znane z historii

2 godzin temu

Silny mróz sprawił, iż znaczne obszary polskiego wybrzeża Bałtyku ponownie znalazły się pod lodem. Choć dziś takie obrazy robią wrażenie, nie są niczym bezprecedensowym. Od średniowiecza aż po czasy nowożytne zamarznięte morze wielokrotnie zmieniało bieg wydarzeń – od handlu po działania wojenne.

Bałtyk skuty lodem – zjawisko rzadkie, ale dobrze znane z historii

Aktualna sytuacja lodowa na polskim wybrzeżu

W połowie stycznia pojawiły się informacje o zamarznięciu Zatoki Puckiej, a na Żuławach Wiślanych – m.in. w rejonie Mikoszewa – obserwowano liczne torosy, czyli spiętrzenia kry lodowej przypominające lodowe wały. W „Biuletynie lodowym” IMGW z końca stycznia wskazano na lód stały w Zalewie Wiślanym oraz bardzo zwartą lub całkowicie zwartą krę w Zatoce Puckiej i w portach od Gdańska po Świnoujście. Wolne od lodu pozostały jedynie wody otwarte przed Świnoujściem.

Dlaczego Bałtyk zamarza właśnie teraz

Eksperci IMGW podkreślają, iż tegoroczne oblodzenie to efekt długotrwałych mrozów i stabilnej pogody bez sztormów. Płytkie wody przybrzeżne szybciej tracą ciepło, a niskie zasolenie – typowe dla stref zasilanych wodami rzecznymi – sprzyja formowaniu się lodu. W osłoniętych zatokach kra łatwo tworzy zwarte pola, podczas gdy na otwartym morzu fale i prądy hamują rozwój pokrywy lodowej.

Średniowieczne kroniki i pierwsze wzmianki o zamarzniętym morzu

Źródła historyczne pełne są opisów skutej lodem tafli Bałtyku. Jednym z pierwszych kronikarzy, którzy o tym wspominali, był Gall Anonim. Zanotował on, iż na przełomie lat 1110–1111 Bolesław Krzywousty poprowadził wojska po lodzie przeciwko Prusom. Od tego czasu podobne relacje pojawiały się regularnie w kolejnych stuleciach.

Lód jako droga, targ i karczma

W XIV i XV wieku zamarznięte morze bywało traktowane jak naturalny trakt komunikacyjny. Kroniki wspominają o lodzie łączącym wyspy Olandię i Gotlandię, po którym miały wędrować wilki, a także o przeprawach rozbójników z Pomorza do Danii. Zimą 1408 roku saniami podróżowano z Danii do Rostocku, a na lodzie – choćby daleko od brzegu – powstawały karczmy dla kupców i podróżnych.

Relacje z epoki nowożytnej

Szwedzki kartograf i kronikarz Olaus Magnus opisywał w XVI wieku, iż w surowe zimy lód przybrzeżny był na tyle stabilny, iż stawał się częścią codziennego życia gospodarczego. Organizowano na nim targi i tawerny, a zamarznięte zatoki służyły komunikacji i handlowi.

Mała epoka lodowa i wojny na zamarzniętym morzu

Od XVI do XVIII wieku Europa przechodziła przez okres tzw. małej epoki lodowej, kiedy srogie zimy były znacznie częstsze niż dziś. Najsłynniejszym epizodem pozostaje zima 1658 roku, gdy król Szwecji Karol X Gustaw przeprowadził około 12 tys. żołnierzy z artylerią przez zamarznięte cieśniny Wielki i Mały Bełt, zaskakując Duńczyków i przesądzając o losach kampanii.

Zima, która przyniosła głód i zarazę

Jeszcze dotkliwsze skutki miała zima 1708/1709. Lód utrzymywał się w Zatoce Gdańskiej aż do późnej wiosny, a pierwsze statki dotarły do portu dopiero w maju. Krótkie i chłodne lato doprowadziło do klęski plonów, głodu i wielkiej zarazy, która w niektórych regionach pochłonęła jedną trzecią mieszkańców, a w samym Gdańsku – niemal połowę populacji.

Rzadziej, ale wciąż możliwe – XIX i XX wiek

W XIX i XX wieku rozległe zlodzenia Bałtyku zdarzały się coraz rzadziej, choć wciąż były notowane. Wyjątkowo surowe zimy 1946/1947 oraz 1986/1987 przyniosły rozległą pokrywę lodową, paraliżując żeglugę i pracę portów na długie tygodnie.

Lód dziś: zagrożenie dla żeglugi i infrastruktury

Współcześnie zlodzenie Bałtyku to realne wyzwanie dla portów, rybaków i operatorów promowych. Lód obciąża nabrzeża, ogranicza ruch statków i wymaga pracy lodołamaczy. Służby apelują o ostrożność i przypominają, iż wchodzenie na zamarznięte morze jest niebezpieczne.

Lekcja z historii

Choć obecne zimy są znacznie łagodniejsze niż te sprzed wieków, epizody zlodzenia przypominają o dawnych realiach klimatycznych. Zamarznięty Bałtyk bywa malowniczy, ale nigdy nie jest w pełni bezpieczny. Historia uczy, iż lód na morzu potrafił zmieniać losy państw – i wciąż pozostaje zjawiskiem, które wymaga respektu i rozwagi.

Gigant wraca do gry! Brazylia odzyskuje chiński rynek drobiu
Idź do oryginalnego materiału