Bariery i szanse rozwoju kolei towarowej

2 godzin temu

Dr inż. Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) przedstawił wyniki czwartej rundy konsultacji z branżą przewozów towarowych. Publikacja wyróżnia się międzygałęziowym podejściem – po raz pierwszy ankietowani zostali nie tylko przewoźnicy kolejowi, ale również Polskie Linie Kolejowe (PLK) oraz organizacje zrzeszające przedsiębiorstwa transportu drogowego. Zestawienie perspektyw pozwoliło na kompleksową diagnozę polskiego rynku.

Prezes UTK zaznaczył, iż wnioski z badania powinny wyznaczać kierunek zarówno decyzji inwestycyjnych, jak i współpracy z rynkiem. Budowa konkurencyjnego systemu transportowego wymaga według niego zaangażowania wszystkich uczestników rynku.

Infrastruktura i strategia jako główne bariery

Respondenci wskazali na systemowe przeszkody hamujące rozwój kolejowych przewozów towarowych. 68,1% badanych ocenia, iż kolej zajmuje zbyt skromne miejsce w krajowej polityce transportowej. Wśród barier technicznych dominują ograniczony dostęp do terminali przeładunkowych (46,2%) oraz niedostateczna przepustowość sieci (45,1%).

Stanowisko krajowego zarządcy infrastruktury kolejowej różni się od opinii przewoźników. PLK traktują problemy przepustowości jako zjawisko lokalne i przejściowe, wynikające z trwających modernizacji. Tymczasem dla niemal co trzeciego ankietowanego (31,9%) właśnie nieskoordynowane remonty i brak tras objazdowych stanowią główny wewnętrzny czynnik przenoszenia ładunków na drogi. Przewagę transportu samochodowego pod względem elastyczności i czasu realizacji usług dostrzega 62,7% respondentów.

Synergia gałęzi zamiast rywalizacji

Mimo wskazywanych trudności badanie identyfikuje obszary, w których kolej pozostaje bezkonkurencyjna. Chodzi o przewozy wymagające najwyższego poziomu bezpieczeństwa (np. chemikalia), ładunki masowe korzystające z ekonomii skali oraz transport intermodalny, militarny oraz kryzysowy.

74,7% badanych upatruje klucza do sukcesu w wykorzystaniu specyficznych atutów obu gałęzi transportu. Kolej sprawdza się najlepiej na dystansach od 500 do 1500 km, gdzie generuje największe oszczędności i najniższą emisję. Transport drogowy pozostaje niezastąpiony w obsłudze tzw. ostatniej mili. Warunkiem efektywnej komodalności są rozbudowa terminali intermodalnych, cyfryzacja i standaryzacja ładunków oraz platformy IT koordynujące działania.

Prognozy dla rynku kolejowego pozostają ostrożne – 27,5% badanych spodziewa się utrzymania obecnych udziałów. Bardziej optymistycznie wypada segment intermodalny: ponad połowa respondentów (51,7%) przewiduje wzrost przewożonej masy. Polskie Linie Kolejowe przestrzegają jednak, iż bez dodatkowych impulsów legislacyjnych i finansowych transfer ładunków z dróg na tory może pozostać postulatem.

Fot. Adrian Hryniuk – zdjęcie poglądowe

Zobacz również:

UTK: Stabilne przewozy intermodalne po trzech kwartałach 2025 r.
UTK: Wyniki przewozowe w listopadzie 2025 r.
Idź do oryginalnego materiału